STMA – WIKTOR DURDA (serialowy Kacper)

Już od najmłodszych lat borykałem się z częstymi przeziębieniami. Niestety zazwyczaj kończyły się one spastycznymi zapalaniami oskrzeli, które powodowały utrudnione oddychanie i związany z tym charakterystyczny świst. Po konsultacjach medycznych okazało się, że są to objawy astmy. Bardzo pomogła mi wtedy moja troskliwa mama, bowiem sama zmaga się z tą chorobą. Od razu, więc wiedziała, co należy zrobić i jak dbać o moje zdrowie. Z upływem czasu zacząłem przyzwyczajać się do życia z chorobą i występujących, podczas zwiększonego wysiłku, duszności. Szczęśliwie, objawy osłabły i dziś problem występuje tylko w określonych warunkach, np., gdy przebywam w niskiej temperaturze.

Nastolatkom bardzo zależy na dobrej pozycji w grupie rówieśników. Zazwyczaj można ją wypracować poprzez osiągnięcia sportowe. Dla młodego chłopaka, który choruje na astmę, było to ogromne wyzwanie. Z perspektywy czasu mogę jednak stwierdzić, że te doświadczenia bardzo mnie zahartowały. Znając swoje ograniczania w postaci gorszej wydolności oddechowej, starałem się nadrabiać braki większym zaangażowaniem w zajęcia sportowe i w ten sposób zyskać szacunek otoczenia.

Gdy tylko mam przerwę w zdjęciach do paradokumentalnego serialu TVN – „19+”, staram się regularnie ćwiczyć. Jednym z moich priorytetów jest utrzymanie dobrej formy. Uważam się za ogromnego szczęściarza, ponieważ w moim przypadku astma nie utrudnia mi codziennego funkcjonowania. Pomimo dolegliwości, które czasem mi dokuczają, staram się żyć jak najbardziej aktywnie. Mens sana in corpore sano! Wszystkich rówieśników borykających się tą chorobą chciałbym gorąco zachęcić do odważnego stawienia jej czoła.

KTYWNOŚĆ FIZYCZNA – ANNA ZUCH (serialowa Lena)

Pochodzę ze sportowej rodziny. Rodzice trenowali lekkoatletykę, więc aktywność fizyczna od zawsze była dla mnie czymś naturalnym. Moja przygoda z siatkówką, trwająca już ponad 7 lat, rozpoczęła się w momencie przyjęcia do szkoły sportowej. Pasja ta wymagała wielu wyrzeczeń i zaangażowania w treningi, ale zaowocowała udziałem w turniejach finałowych mistrzostw kraju oraz powołaniem do kadry i sztabu reprezentacji Polski przez Polski Związek Piłki Siatkowej. To był dla mnie ogromny sukces. Dlatego też, bardzo się cieszę, że moja postać z serialu „19+” – Lena również trenuje ten sam sport. W scenach z sali gimnastycznej i boiska do siatkówki, w ogóle nie muszę grać, po prostu jestem sobą.

Często zachęcam znajomych do regularnych treningów, bo sport to samo zdrowie! Podczas aktywności fizycznej dotleniamy mózg, mięśnie, produkowane są endorfiny – hormony szczęścia. Oczywiście, najtrudniej jest zacząć – sama tego doświadczyłam. Trzeba to robić stopniowo. Na początek wystarczą trzy spacery w tygodniu. Szybko zaczniemy widzieć efekty, poczujemy poprawę kondycji i po prostu zacznie nam się chcieć! Szczególnie polecam treningi z przyjaciółmi czy rodziną. Dają dużo energii i motywują! Moja mama, mimo dobrej formy, nieustannie wykręcała się brakiem czasu. Obecnie ćwiczymy razem, a ostatnio dołączył do nas również tata!

Równie ważne jest jednak prawidłowe odżywianie. Nie trzeba być Mateuszem Gesslerem, aby móc ugotować zdrowy posiłek. Nie jestem zwolenniczką gotowych rozwiązań. Przede wszystkim, dlatego, że są dużo droższe, niż samodzielnie przygotowane posiłki. Oczywiście, przyznaję, że zdarza mi się zamówić pizzę i nie zawsze mam ze sobą paczkę marchewek, ale generalnie staram się jeść zdrowo. Moim zdaniem szybkie i nieprzemyślane diety też nie są dobrym rozwiązaniem, ponieważ po ich zakończeniu, błyskawicznie wracamy do pierwotnej wagi. Przede wszystkim należy zmienić nawyki żywieniowe i zwracać uwagę na to, co wkładamy do koszyka w supermarkecie. Apeluję, więc do młodych – już teraz zacznijcie dbać o swoje zdrowie, wstańcie z kanapy i wsiądźcie na rower!

ZALEŻNIENIA – PAULINA LABUDA (serialowa Ala)

Wszyscy młodzi ludzie u progu dorosłości, borykają się z podobnymi problemami. Zaczynamy samodzielne życie, opuszczamy rodzinny dom i bierzemy na siebie pełną odpowiedzialność za swoje wybory, ale też zdrowie. Od kilku lat pracuję na najwyższych obrotach. Praca, serial „19+”, studia w innym mieście, własny projekt muzyczny, to pochłania masę czasu. Taka ilość zajęć, wiąże się z dużym poświęceniem i kosztuje wiele wyrzeczeń. Zdarza się, że w natłoku pracy zapominamy o najważniejszej rzeczy, jaką jest zdrowie. Prowadząc intensywny tryb życia, spora część młodych ludzi nie zwraca uwagi na regularne badania czy dietę, które mogą być powodem problemów zdrowotnych np. dolegliwości skóry. Każdy z nas męczy się z mniejszymi lub większymi krostkami i ma na to swoje sposoby. Dla mnie najlepszy jest napar z bratka trójbarwnego. Niezbyt smaczny, ale bardzo pomocny.

Często obserwujemy wśród rówieśników negatywne skutki przepracowania lub nadmiaru obowiązków, co w konsekwencji wiąże się z sięganiem po używki. Nikt nie zaczyna brać narkotyków bez powodu. W szczególności nastolatkowie. Nigdy nie miałam styczności z młodą, uzależnioną osobą, więc najbliższym mi przykładem jest Ala Motyl – postać z serialu "19+", którą mam przyjemność grać. To w głębi serca dobra dziewczyna, która wchodząc w dorosłość, zapragnęła być bardzo niezależna i przez to się pogubiła. W takich momentach bardzo często zdarza się, że młodzi sięgają po narkotyki. One pozwalają zapomnieć o rzeczywistości i przenoszą do “lepszego" świata bez problemów. Młodzież imprezuje, bawi się, żyje tak, jakby na świecie nie obowiązywały żadne reguły. Nastolatkowie są wyluzowani i chcą ryzykować, robić szalone rzeczy. W tym samym czasie jednak wpędzają się w uzależnienie, zaczyna im brakować pieniędzy, sypie się zdrowie. Znikają również rozrywkowi znajomi.

Generalnie rzecz biorąc, młodzi ludzie sięgają po narkotyki z miliona powodów. Jednak wydaje mi się, że najczęstszą, związaną z wkraczaniem w dorosłość, przyczyną, jest próba odnalezienia się w społeczeństwie czy grupie rówieśników i szukanie akceptacji. Zdarza się również, że nastolatkowie biorą narkotyki dla zabawy, by spróbować czegoś nieznanego. A czasem po prostu, dlatego, żeby się przysłowiowo “wyszaleć”, zanim pełną parą zaczną żyć jak dorośli.