Wielu pacjentów nadal jednak czeka na organ, który może uratować ich życie. Jak wygląda w naszym kraju sytuacja chorych czekających na transplantację i z jakimi problemami muszą się zmagać?

 

Jaka jest sytuacja pacjenta czekającego na przeszczepienie w Polsce?

W Polsce potrzeba przeszczepiania narządów jest coraz większa. Coraz więcej chorych potrzebuje nowego organu i często jest to dla nich jedyna szansa na przeżycie. Oczywiście sytuacja pacjenta czekającego na transplantacje zależy od tego na jaki narząd oczekuje oraz od statusu na liście oczekujących. Inaczej jest jeśli jest to przeszczepienie pilne, inaczej jeśli planowe. Trzeba podkreślić, że nie istnieje coś takiego jak kolejka oczekujących. Kiedy pojawia się narząd nie liczy się to, który chory był pierwszy, ale to, dla którego będzie on najbardziej odpowiedni. Narząd musi być dobrany do biorcy immunologicznie. Musi także być odpowiedniej wielkości. Tyczy się to przede wszystkim przeszczepienia płuc, serca czy wątroby u małych dzieci, którym nie możemy przeszczepić organu osoby dorosłej. Podczas dopasowywania dawców do biorców działa pewien algorytm, który pomaga znaleźć i dopasować najodpowiedniejszy organ. Biorców oczekujących na przeszczepienie nerki wpisuje się na ogólnokrajową listę, natomiast dla tych oczekujących na płuco czy serce tworzy się listy w obrębie ośrodka transplantacyjnego. Dzieje się tak dlatego, że płuco i serce nie mogą długo przebywać poza organizmem człowieka, ponieważ przestają nadawać się do przeszczepienia. Dlatego to czy chory otrzyma potrzebny narząd zależne jest także od logistyki i od tego czy jest możliwość bezpiecznego przetransportowania dla niego organu. Okres oczekiwania na przeszczepienie jest bardzo indywidualny i zależy od wielu czynników. Najbardziej dramatyczna sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy narząd jest potrzebny natychmiast, a chory bez przeszczepienia nie ma szans na przeżycie. W Polsce wciąż za mało mamy jeszcze przeszczepień nerek od dawców żywych. Gdyby ta sytuacja uległa zmianie i tych transplantacji będziemy mogli wykonywać więcej znacznie poprawi się sytuacja pacjentów oczekujących na przeszczepienie.

Czy w Polsce pacjenci czekający na przeszczepienie mają dostęp do nowoczesnych, zindywidualizowanych terapii, które są obecnie standardem na całym świecie?

Obecnie w naszym kraju pacjenci czekający na przeszczepienie mają dostęp do takich terapii. Chorzy mogą korzystać z nowoczesnych dializoterapii, a czekający na przeszczepienie serca ze sztucznych komór serca, które są dostępne nawet dla dzieci. Ze względu na to, że czas oczekiwania na nowe serce dla najmłodszych jest zazwyczaj długi, bo tych organów zdecydowanie brakuje, chorzy praktycznie mieszkają w szpitalu. Niestety sprzęt, który pozwala ich utrzymać przy życiu, w przeciwieństwie od tego stosowanego u dorosłych, nie jest mobilny i wymaga długich pobytów w placówkach leczniczych.

Jak pacjenci czekający na przeszczep odnajdują się życiu społecznym? Czy te osoby są w stanie normalnie wykonywać swoją pracę, uczestniczyć w spotkaniach towarzyskich i życiu społecznym?

Życie osoby oczekującej na przeszczepienie trudno nazwać normalnym życiem. Musimy pamiętać, że osoby czekające na transplantacje często są bardzo wyniszczone. Ich choroba nie pozwala im nie tylko na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie czy pracę, ale także na wykonywanie codziennych czynności takich jak mycie się czy przygotowanie sobie posiłku. Oczekujący na transplantację nerki wiele godzin spędzają na dializach, mają ograniczenia dietetyczne. Zaostrzenia choroby wiążą się także z tym, że pacjent dużą część swojego życia spędza w szpitalu podczas hospitalizacji. Chorzy często wymagają całodobowej opieki i ogromnej pomocy najbliższych. Pacjenci często są także bardzo zmęczeni psychicznie swoją chorobą, ciągłe pobyty w szpitalu, oczekiwanie na narząd i stres z tym związany bardzo wyniszcza ich psychikę i powoduje bardzo złe samopoczucie.

Czy pacjenci w naszym kraju po przeszczepieniu mają dostęp do leczenia immunosupresyjnego? Czy po transplantacji mogą czuć się bezpiecznie?

Największym problemem pacjentów po transplantacji są ciągłe zmiany na listach refundacyjnych leków. Ze względu na to, że refundowany może być preparat, którego cena jest najniższa jesteśmy zmuszeni ciągle zmieniać pacjentom leki, które przyjmują. Pomimo tego, że pod nową nazwą handlową kryje się ta sama substancja to jednak leczenie nią wcale nie musi przebiegać tak jak poprzednim preparatem. Leki immunosupresyjne to generyki, które mają ścisłe określone, bardzo precyzyjne działanie. Zmiana sposobu uwalniania się preparatu, mimo tego, że nadal jest tą samą substancją, może mieć wpływ na życie i zdrowie osoby po przeszczepieniu. Lekarz przepisując nowy lek choremu nie mają żadnego doświadczenia w leczeniu nim pacjentów, przez to częściej musi kontrolować stan zdrowia chorego, częściej wykonywać badania diagnostyczne, które są bardzo drogie. Ciągłe zmiany preparatów to również stres dla pacjentów. Chorzy często są wyczerpani wielomiesięczną walką o życie, a wszelkie zmiany powodują u nich niepotrzebny stres i niepokój.