A by poprawić ruchomość stawów, zmniejszyć ból, rozluźnić przykurcze i wzmocnić mięśnie – trzeba ćwiczyć. Chorobom reumatycznym towarzyszą mniej lub bardziej nasilone bóle kostno-stawowe, które uniemożliwiają gimnastykę. Wtedy najlepiej ograniczyć się do masażu. Nie należy masować obolałych stawów, ale dochodzące do nich mięśnie i ścięgna. Jeśli np. dokuczają nam stawy dłoni, masujemy mięśnie przedramienia (między łokciem a nadgarstkiem) stosując technikę uciskową – np. obejmujemy lewą dłonią prawą rękę tuż przy łokciu, uciskamy przez kilka sekund, zwalniamy uścisk, przesuwamy dłoń kawałeczek do przodu i znów uciskamy. Gdy bolą stawy skokowe (kostki nóg) lub stawy stóp, robimy masaż mięśni łydek, gdy bolą kolana – ud. Do masażu warto używać maści lub żelów przeciwbólowych, przeciwzapalnych.

Jeśli chcemy ćwiczyć, próbujmy, ale tylko do granicy bólu. Unikniemy zesztywnienia stawów i przekonamy się, że ból zelżeje. Ćwiczenia powinien dobrać rehabilitant. Trzeba je wykonywać codziennie. Przy zwyrodnieniach stawów korzystnie jest ćwiczyć w basenie, w wodzie o temperaturze 32 – 34 st. C. W domu możemy ćwiczyć podczas kąpieli, wystarczy zginać i prostować staw. Także codzienny spacer sprzyjają budowie masy kostnej i regeneracji chrząstki stawowej. Poza tym ruch i gimnastyka to szansa na przedłużenie młodości. Wystarczy kilka minut gimnastyki dwa razy w tygodniu. Gdy gimnastykując się rozciągamy przylegające do niej mięśnie, uruchamiają się procesy fizyczne pobudzające powstawanie nowej tkanki kostnej. Warto, bo ćwiczyć – podobnie, jak śpiewać – każdy może.