Stawy nie lubią:

  • Nadwagi oraz otyłości dodatkowe kilogramy obciążają stawy, osłabiają więzadła i przyczyniają się do szybszego zużywania się chrząstki stawowej. Nadmiar ciała szkodzi przede wszystkim stawom biodrowym.
  • Przeciążeń intensywne, przeciążające ćwiczenia (np. dźwiganie dużych ciężarów) mogą nadwerężać stawy, sprzyjać urazom. Najbardziej cierpią stawy łokciowe, których wrogiem są także powtarzające się ruchy obrotowe, np. takie jak przy grze w tenisa. Dźwigania, długiego siedzenia i spania na zbyt twardym lub zbyt miękkim materacu nie lubi też nasz kręgosłup.
  • Butów na wysokich obcasach – kilkunastocentymetrowe obcasy zmuszają kości stopy i kostki do nienaturalnego ustawienia się. Efektem jest silny ból i obrzęk stawów śródstopia i kostki.
  • Schodzenia po schodach – obciążenie, jakiemu poddawane są stawy kolanowe podczas tej prostej z pozoru czynności to nacisk kilkuset kilogramów. Podobnie dzieje się podczas skoków z dużych wysokości i nagłych skrętów.
  • Monotonnych ruchów nie lubią stawy nadgarstków. Dotyczy to ruchu ograniczonego, jaki wykonujemy podczas pisania na klawiaturze komputera, robieniu na drutach czy prac modelarskich.
  • Gwałtownych ruchów – nie tolerują stawy barkowe. Nie służą im, podobnie jak i stawom kręgosłupa także jednostronne obciążenia, np. noszenie ciężkiej torby na jednym ramieniu.
  • Długotrwałychstresów – bo te sprzyjają powstawaniu napięć i przeciążeń mięśni stabilizujących stawy. Podczas silnych emocji odruchowo napinamy mięśnie zwłaszcza te grzbietowe. Gdy mięsień pozostaje skurczony przez dłuższy czas, zaciska własne naczynia krwionośne pozbawiając się w ten sposób tlenu. Tworzy się błędne koło: na skutek niedoboru tlenu rośnie napięcie mięśni i ból się nasila. Kręgosłupowi nie wystarczy więc tylko ruch, potrzebuje również komfortu psychicznego.
  • Przygodnego seksu zakażeniem chlamydiami bywa przyczyną reaktywnego zapalenia stawów, nazywanego także zespołem Reitera. Bakterie chlamydii tak przestrajają odporność organizmu, że własne komórki niszczą stawy i kręgosłup (to tzw. choroby z autoagresji). Chorobę można wyleczyć antybiotykami i lekami przeciwzapalnymi. Kuracja może trwać nawet rok.
  • Tłustego nabiału (mleko, sery pleśniowe, żółte, topione, twarogi, śmietana). Produkty te zawierają sporo kwasu aracjidonowego, który ułatwia wytwarzanie przez organizm prostaglandyn – hormonów odpowiedzialnychzapojawianie się stanów zapalnych, zwłaszczawstawach.Na czarnej liście powinien się znaleźć olej słonecznikowy i kukurydziany, które są źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 6. Kwasy te dostarczane w nadmiarze blokują korzystne działanie kwasów omega 3. Nasilają się więc procesy zapalne stawów, a przede wszystkim częściej pojawiają się obrzęki i ból.
  • Nadmiaru pomidorów – badania dowiodły, że nadmiar pomidorów (podobnie jak wszystkich psiankowatych, czyli ziemniaków, papryki, bakłażanów) w diecie może być przyczyną mniejszej elastyczności stawów i dolegliwości bólowych.

Stawy lubią:

  • Ruch - wzmacnia kości, mięśnie, pozwala zachować prawidłowąruchomości stawów i zapobieganie ich zesztywnieniu.
  • Równomierne obciążenia – kiedy niesiemy duże zakupy rozłóżmy je do dwóch siatek, by w każdej ręce znalazło się mniej więcej tyle samo kilogramów.
  • Wygodne buty – kupujmy te z elastyczną podeszwą, która amortyzuje wstrząsy powstające podczas stąpania.
  • Dietę śródziemnomorską – ryby, drób, warzywa, owoce oraz oliwa z oliwek to podstawowe menu dla naszych stawów. Taka dieta poprawia ich ruchomość, zmniejsza ból oraz zapobiega sztywnieniu stawów.