Zmiany w narządzie ruchu obserwujemy m.in. w przebiegu urazów, chorób infekcyjnych, metabolicznych, immunologicznych, nowotworowych. Stawy mogą dotkliwie boleć m.in. po infekcjach bakteryjnych, wirusowych, po szczepieniach. Z infekcjami związane są także reaktywne zapalenia stawów. Trudno je diagnozować, bo nie objawiają się 
w trakcie zakażenia (np. jelitowego, dróg moczowych czy oddechowych), ale często 2-3 tygodnie po ustąpieniu podstawowego schorzenia. Powodem wizyt u reumatologa są też dawne urazy, które z czasem objawiają się stanem zapalnym okolicy stawu.

Bóle wzrostowe

To też zmora poradni reumatologicznych. 
Występują zwykle u 10-20 proc. dzieci między 4. a 12. rokiem życia. Są trudne do zdiagnozowania, bo wciąż nie wiadomo, co je wywołuje. Pewne jest tylko to, że dzieci rodziców, którzy cierpieli z tego powodu, mają skłonność do bólów wzrostowych. Ale zanim lekarz stwierdzi, że dziecko cierpi z ich powodu, musi, jak detektyw, wykonać wiele badań, by wykluczyć inne schorzenia. Około 40 proc. dzieci cierpi na ten łagodny zespół wzmożonej ruchliwości stawów. 
To nie jest choroba, ale dziecko dręczy ból wywołany nadmierną ruchomością stawów. Większość dzieci wyrasta z tego, ale poza ochroną stawów, niewiele można zaproponować.

Tło immunologiczne

Najczęściej ma młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów – choroba, która ma niejednorodny obraz. Z danych statystycznych wynika, że dotyczy ona 80- 100 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Nie ma jednoznacznych kryteriów diagnozowania poszczególnych manifestacji klinicznych tej choroby, 
a więc diagnozę stawia się wykluczając kolejno inne choroby, które mogą dawać podobne objawy. Diagnostyka musi być prowadzona 
z wielką starannością, bo podobnie mogą się objawiać, np. choroby nowotworowe.

Ograniczona terapia

Nie wszystkie leki, powszechnie stosowane w reumatologii dorosłych można stosować u dzieci. Lekarz zawsze musi brać pod uwagę wiek dziecka, bo im młodsze, tym mniej dojrzałe, m.in. wątroba, nerki, układ immunologiczny, endokrynologiczny. Należy obserwować czy nie występują objawy niepożądane, by leczenie nie stało się gorsze niż sama choroba. Dzieci chorują całym organizmem, gorączkują, mogą mieć powiększoną wątrobę, węzły chłonne. W reumatologii pediatrycznej wszystko jest bardziej złożone niż w przypadku dorosłych. Kosztowniejsza jest też diagnostyka. Nie tylko trudniej postawić diagnozę, ale i metody, którymi posługują się lekarze 
są bardziej kosztowne. Na co dzień korzysta 
się tu z USG, rezonansu i tomografii komputerowej.