Wśród układowych chorób zapalnych są takie, które stanowią zagrożenie życia. Badania epidemiologiczne w wielu krajach wykazały, że w połowie przypadków jest to spowodowane chorobami układu sercowo-naczyniowego (zawał, udar mózgu). Występują one dwukrotnie częściej wśród grupy ze schorzeniami reumatycznymi. Na reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) w Polsce cierpi ok.120-150 tysięcy ludzi 
w różnym wieku, także ludzie młodzi – co drugiej z tych osób grozić może zawał lub udar.  Należę do pierwszych i nielicznych w Polsce, którzy kilkanaście lat temu zaczęli ten problem w reumatologii badać i nagłaśniać.

U chorych na RZS, u których nie ma klasycznych czynników ryzyka miażdżycy naczyń i powiązanej z nią choroby wieńcowej i zawału (palenie papierosów, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, otyłość, wysoki cholesterol, wiek) i tak ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych jest wysokie. Przyczyny do końca nie są wyjaśnione, ale wskazuje się tu na kluczową rolę mediatorów stanu zapalnego: białek fazy ostrej, cytokin prozapalnych, reakcji autoimmunologicznych, wolnych rodników 
i zaburzeń w układzie krzepnięcia krwi. Fakt wysokiego ryzyka powikłań sercowo-naczyniowych grożących grupie chorych na RZS był do niedawna pomijany. Może to wynikać z faktu, że 
u tych chorych zwykle nie pojawiają się sygnały o zagrożeniu, nawracające bóle wieńcowe, dławica itp. Zwykle występuje niespodziewanie zawał, albo nawet nagły sercowy zgon. Większość chorych stosuje niesteroidowe leki przeciwzapalne, których przewlekłe podawanie sprzyja wystąpieniu nadciśnienia 
i pojawianiu się powikłań sercowo-naczyniowych. Niekorzystną rolę mogą także odgrywać leki z grupy glikokortykosteroidów. Problem nakładania się czynników sprzyjających jest złożony, ale ostatecznie przestał być pomijany. Stowarzyszenie reumatologów (Europejska Liga Przeciwreumatyczna 
EULAR) opublikowało w 2010 r.
 zalecenia wskazujące na konieczność określania ryzyka sercowo-naczyniowego u chorych na RZS i w innych zapaleniach stawów, opisała sposób oceny 
tego ryzyka i leczenia celem je-
go ograniczenia.

Ja apeluję do lekarzy i pacjentów oraz ich rodzin – chorego bolą stawy, ale nigdy nie skarżył się na serce... uwaga, bo to właśnie serce może być najbardziej 
zagrożone. Konieczna jest kontrola ciśnienia krwi, poziomu cukru, lipidów, zmiana diety
i walka z nadwagą.