Ból kości, który dotyczy dzieci w okresie szybkiego wzrostu ma pewne charakterystyczne cechy. Pojawia się najczęściej po południu albo w nocy. Zazwyczaj trwa krótko – od kilku minut do pół godziny i ustępuje po wymasowaniu bolących miejsc, nawet bez zastosowania maści uśmierzających ból. Warto dodać, że dzieciom do 12. roku życia nie wolno podawać leków przeciwbólowych zawierających kwas acetylosalicylowy ze względu na ryzyko wystąpienia zespołu Reye’a. Rodzaj leku najlepiej uzgodnić z lekarzem.

To trzeba sprawdzić

Aby mieć pewność, że przyczyną bólu kości nie jest np. reumatyzm, warto – w porozumieniu z pediatrą – zrobić badania: morfologię krwi, OB i ogólne badanie moczu. Jeśli wyniki przeprowadzonych badań są w normie, powodem bólu jest szybkie wzrastanie dziecka. Często jednak lekarz zaleca wykonanie testu ASO, czyli analizę krwi określającą ilość przeciwciał dla streptolizyny O. Test ten jest stosowany m.in. do odróżnienia gorączki reumatycznej od reumatycznego zapalenia stawów. Opinie na temat badania są wśród lekarzy podzielone. W większości przypadków test wypada dodatnio, ale może świadczyć jedynie o przebytej lub trwającej infekcji paciorkowcowej, np. zapaleniu gardła, anginie, przewlekłym zapaleniu przerośniętych migdałków czy nawet próchnicy zębów.

Uwaga na przeciążenie

Bóle kości dokuczające dzieciom i nastolatkom specjaliści określają jako przeciążeniowe. Oznacza to, że nie występują stale, ale najczęściej po wysiłku fizycznym lub po całym dniu chodzenia, biegania, jazdy na rolkach, desce czy rowerze. Poza tym nie pojawiają się dodatkowe objawy, czyli obrzęk, zaczerwienienie i ucieplenie (rozgrzanie) bolących miejsc.

Bóle wzrostowe

Pojawiają się w dwóch okresach życia dzieci – między 3. a 5. oraz między 8. a 12. rokiem życia, z podobnym nasileniem u chłopców i dziewczynek. Według statystyk cierpi z tego powodu od 25 do 40 proc. dzieci. Cechą bólu wzrostowego jest odczuwanie go w po obu stronach, np. w obu nogach – głównie na wysokości ud i pod kolanami.

Nie dotyczą one stawów, nie powodują utykania, utraty apetytu, nie są powiązane ze spadkiem wagi, osłabieniem czy gorączką. Dotykanie bolącego rejonu nie nasila bólu. Nie ma też sztywnienia, zaczerwienienia czy opuchlizny. Za wieczorne i nocne napady bólu kości odpowiada hormon wzrostu (HGH), który przysadka mózgowa wydziela w nocy. Gdy jego stężenie we krwi zwiększa się, kości dość szybko rosną. Nie nadąża za nimi otaczająca je okostna, mięśnie i ścięgna. Rozpierane i nadmiernie rozciągane reagują bólem.

Pomocne zabiegi:

W likwidowaniu lub zmniejszeniu bólu pomagają: delikatny masaż mięśni, ciepłe okłady na bolące miejsca (również gorąca kąpiel), łagodne środki przeciwbólowe, niezbyt intensywna gimnastyka rozciągająca.

Dziecko z bólami wzrostowymi i przeciążeniowymi powinno dużo pić. Pomaga tez przyjmowanie wapnia z witaminą D3.

Po okresie gwałtownych skoków wzrostowych, dolegliwości bólowe same ustępują, ale podczas kolejnych – mogą się pojawić ponownie. Jednak u młodzieży są one mniej dotkliwe, niż u dzieci.