Mówimy o cichej epidemii. Niestety,  większość pacjentów też nie wie, że ma złamanie. Złamanie kręgosłupa jest przeważnie bezobjawowe, możemy je tylko stwierdzić po obniżonym wzroście (powyżej 4 cm). Natomiast inne złamania, np. przedramienia, powodują dolegliwości bólowe oraz wiele powikłań. Po złamaniu biodra umiera w ciągu roku co piąta kobieta i co czwarty mężczyzna. Zatem jak dowiedzieć się, czy mamy złamanie? Można to zrobić w bardzo prosty sposób, bez wychodzenia z domu. Wystarczy wejść na stronę www.osteoporoza.pl, kliknąć na kalkulator ryzyka złamania (FRAX) i wpisać: wiek, płeć, wagę, wzrost, przebyte złamania, złamania biodra u rodziców oraz przebyte choroby, np. reumatoidalne zapalenie stawów, i na tej podstawie program wyliczy nam ryzyko złamania. Dla kobiety 60-letniej możemy przyjąć, że wynik ryzyka złamania głównego 5 proc. to jest norma, 5-10 proc. podwyższony, powyżej 10 proc. - bardzo wysoki. Wszystkie osoby z takim ryzykiem powinny zgłosić się do lekarza POZ, informując, że grozi nam złamanie i lekarz powinien nam pomóc. Co można zrobić bez pomocy lekarza? Otóż bardzo dużo. Na zapobieganie złamań składa się: uzupełnianie niedoboru witaminy D i wapnia, unikanie upadków, zdrowy tryb życia. Każda osoba powyżej 60. roku życia powinna zażywać 2 tys. jednostek witaminy D w sezonie wiosna-lato, a następnie 4 tys. jednostek w sezonie jesień-zima. Wiele preparatów witaminy D jest dostępnych bez recepty, jednak te na receptę są znacznie tańsze. Podaż wapnia najlepiej jest zapewnić sobie w diecie. Ta praktycznie wynosi 4 plasterki żółtego sera lub 4 szklanki mleka, czy 3 jogurty dziennie. Natomiast jeśli nie lubimy mleka lub go nie tolerujemy możemy kupić bez recepty wiele preparatów.

Obecnie mamy dostępnych wiele dobrych i tanich leków, niestety refundowane są tylko leki podawane doustnie raz w tygodniu, jednak 10 proc. pacjentów nie może ich zażywać z racji powikłań ze strony układu pokarmowego. Te leki to tak zwane bisfosfoniany stosowane najczęściej w leczeniu osteoporozy. Zmniejszają ryzyko złamania kręgosłupa o ok. 60 proc., a szyjki kości udowej o ok. 40 proc. Inne leki z tej grupy na receptę podawane są raz w miesiącu, raz na trzy miesiące, a nawet raz w roku dożylnie, ale są niestety nierefundowane. Najnowszy lek podawany jest podskórnie raz na pół roku. Nie stwarza ryzyka ubocznego działania na przewód pokarmowy i może być podawany również u chorych z niewydolnością nerek. Hormonalna terapia zastępcza nie jest obecnie lekiem stosowanym w zapobieganiu złamaniom, jakkolwiek ma takie działanie. Stosuje się ją w leczeniu powikłań okresu menopauzy, np. uderzeń gorąca. Terapia ta ma wiele działań korzystnych, ale może mieć działania uboczne. Leczenie wymaga dokładnego monitorowania przez ginekologa. Praktycznie  wszystkie złamania osteoporotyczne są skutkiem upadku, stąd zapobieganie im jest sprawą kluczową. Najważniejsze jest utrzymanie dobrej sprawności fizycznej, a najprostszą metodą jest chodzenie z kijkami (Nordic Walking). Sens tego polega na tym, że odpychamy się kijkami i w ten sposób angażujemy 85 proc. swoich mięśni. Minimum takiego ruchu, to raz w tygodniu 5 km, co oznacza godzinę marszu. Każdy powinien przestrzegać zdrowego trybu życia: nie palimy, ruszamy się. Wojciech Oczko (1537-1599) – doktor medycyny i filozofii powiedział: „Żaden lek nie zastąpi ruchu, ale ruch może zastąpić wiele leków”.