Jednak, gdy zaczynają chorować, każda czynność sprawia ból, a z czasem odkręcenie słoika staje się niemożliwe. Wszystkie choroby dotykające kości i stawów nazywamy, chorobami reumatycznymi. I chociaż bardzo się od siebie różnią, mają jedną wspólną cechę: im wcześniej się je rozpozna i zacznie leczyć, tym większe są szanse na normalne życie. Już dziś problem ten dotyczy 9 mln Polaków, a specjaliści przewidują, że grupa ta szybko się będzie powiększać. Niektórzy mówią nawet, że reumatyzm stanie się plagą XXI wieku. Do worka pod wspólną nazwą reumatyzm wrzucono wszystkie przypadłości objawiające się bólami stawów i kości.

Tymczasem fachowcy do chorób reumatycznych wyliczają ponad 120 schorzeń, które różnią się przyczynami, objawami, rokowaniami i sposobem leczenia. Większość z nas sądzi, że to tylko problem osób w starszym wieku, ale to nieprawda. Reumatyzm może zaatakować w dzieciństwie, wieku dojrzałym (30-40 lat) lub starszym. Tu nie ma reguły. By nie dać się zaskoczyć chorobie, trzeba jak najwięcej o niej wiedzieć. Zwykle jednak nie chcemy się tym interesować. Do lekarza prowadzi nas zazwyczaj ostry ból i trudności w poruszaniu. Wpadamy wtedy w panikę, bo – niestety – często słyszymy od lekarza, że choroby nie można w stu procentach wyleczyć. Nie znaczy to jednak, że nie można powstrzymać jej rozwoju i poprawić komfortu życia. Wokół chorób reumatycznych narosło wiele błędnych sądów. Najgroźniejsze dla pacjentów jest przekonanie, że nic nie da się zrobić. Faktem jest, że wciąż nie znamy przyczyn powstawania wielu schorzeń reumatycznych i leczenie odbywa się na zasadach eksperymentowania, czyli dobierania skutecznego leczenia dla poszczególnych osób. Ale wiadomo też, że zbyt późne rozpoczęcie terapii prowadzi do kalectwa. A to poza osobista tragedia każdego chorego, oznacza wielkie wydatki dla państwa. W Polsce liczenie kosztów opieki medycznej wciąż jest zajęciem dla hobbystów. W świecie robi się to na co dzień. Stąd wiadomo, że dolegliwości reumatyczne stanowią niemal połowę przypadków absencji chorobowej w pracy, co prowadzi do utraty około 2 proc. dochodu narodowego brutto.

W Polsce z powodu chorób reumatycznych na renty inwalidzkie trafiło już 1,5 mln osób. Być może sytuacja jeszcze się pogorszy, bo w naszym kraju, np. po dwóch latach od rozpoznania reumatoidalnego zapalenia stawów co trzeci chory traci zdolność do pracy, przechodzi na utrzymanie państwa. To zaś kosztuje trzy razy tyle, co nowoczesne leczenie tego schorzenia. Zadaniem lekarzy, ale również chorych jest przegonić ból oraz zachować sprawność stawów. Wiele z dotychczas stosowanych metod i leków zawiodło, ale w ich miejsce pojawiły się inne, dające nadzieję na długie zachowanie samodzielności. Niestety, w Polsce możliwości nowoczesnego leczenia schorzeń reumatycznych są wciąż ograniczone. Profesjonalna rehabilitacja, bez której nie będzie postępu w leczeniu ogranicza się do wystawienia skierowania na 10 zabiegów, a chory potrzebuje co najmniej 30. Leki, które mogą rzeczywiście pomóc także są reglamentowane. Największy bój toczy się o leki nowej generacji, nazywane lekami biologicznymi. Dlaczego są one tak ważne? Bo wiadomo już, że powodem bólu i deformacji stawów nie jest klimat czy rodzaj wykonywanej pracy, ale zaburzenia w naszym układzie odpornościowym. A więc skoro jest szansa odwrócenia niekorzystnego procesu, należałoby z niego skorzystać. Tę możliwość mają jednak tylko nieliczni. Terapia biologiczna opiera się na podawaniu odpowiednio dostosowanych cząsteczek naturalnie występujących w ustroju człowieka. Pod ich wpływem organizm modyfikuje pracę swoich sił obronnych (układu odpornościowego) dzięki czemu chory powraca do zdrowia. Ale nie wszystkim chorym potrzebna jest tak wysublimowana terapia, bo różne są choroby reumatyczne i różne skuteczne terapie. Pod uwagę należy też brać indywidualne potrzeby i reakcje organizmu każdego człowieka. Leczenie chorób powszechnie nazywanych reumatycznymi musi być dobrane na miarę, często inaczej dla każdego pacjenta. Ale najważniejsze, by w przypadku nawet niewielkich dolegliwości ze strony stawów czy kości, jak najszybciej zacząć działać, bronić się przed deformacją lub ich zniszczeniem. A zatem, by nie było za późno dla swoich stawów i kości warto: – nie dopuszczać do nadwagi i otyłości, – gimnastykować się regularnie, zwracając uwagę na tzw. ćwiczenia rozciągające – unikać przeciążania stawów: biegania po twardej nawierzchni w butach ze sztywną podeszwą, chodzenia po schodach, noszenia ciężarów, – nosić wygodne obuwie, na podeszwie, amortyzującej wstrząsy, – dostosować wysokość mebli do wzrostu – jeśli lekarz zaleci – używaj specjalnych opasek, lasek czy kul aby odciążyć stawy – korzystać z wykwalifikowanych rehabilitantów i masażystów. Na koniec jeszcze jedna rada. Dbaj o formę psychiczną, bo dobre samopoczucie opóźnia postęp wielu chorób i pomaga znosić ich trudy.