Wielka grupa schorzeń narządu ruchu określana jest powszechnie jako reumatyzm, kojarzy się większości z nas z późnym wiekiem, niehigienicznym trybem życia i pracą sprzyjającą przeciążeniom pewnych stawów lub grup mięśni.

Fakt, że dolegliwości takie występują częściej u kobiet, i że, aż 60 procent osób powyżej 35. roku życia skarży się na rozmaite bóle stawowe, pozwala wnioskować, że zmiany zwyrodnieniowe to nie tylko efekt starzenia się tkanek składających się na strukturę stawu, lecz konsekwencja wielu bardziej skomplikowanych zjawisk uzasadniających nazwanie ich chorobą.

Człowiek codziennie naraża swój układ ruchu na rozmaite przeciążenia. Dolegliwości wynikające z ich sumowania się mają niezwykle istotny wpływ na pogłębianie się zmian zwyrodnieniowych stawów oraz na występowanie tzw. zespołów bólowych kręgosłupa oraz chorób z grupy reumaty- zmu tkanek miękkich. Chociaż nie zawsze mamy wpływ na przebieg zdarzeń i stan swojego zdrowia, bo skłonność do zachorowania na te schorzenia jest uwarunkowana genetycznie, warto starać się eliminować czynniki ryzyka sprzyjające ich powstawaniu.

W chorobie zwyrodnieniowej stawów jest to znaczna nadwaga lub otyłość. Niestety, to plaga naszych czasów. Sądzę nawet, że co najmniej połowa przypadków zwyrodnień stawów wynika z nadmiaru ciała. Wprawdzie wszyscy chcemy być szczupli, ale najczęściej na deklaracjach się kończy. Coraz liczniejsza grupa specjalistów, właśnie w nadwadze, upartuje przyczynę rosnącej liczby zmian zwyrodnieniowych u dzieci i młodzieży. Niektórzy przypuszczają nawet, że nadwaga i otyłość to ponad 50 proc. przyczyn deformacji kręgosłupa i stawów kolanowych.

W przypadku chorób reumatycznych, pomimo starań lekarzy i fizjoterapeutów, wciąż nie jesteśmy w stanie powstrzymać postępu destrukcji sta- wów obwodowych oraz zniekształceń dotyczących stawów i kręgosłupa.

W chorobach reumatycznych o podłożu zapalnym ważne jest nie tyle unikanie przeciążeń, co systematyczne ćwiczenie, uprawianie lekkiej gimnastyki, która również jest formą przeciążenia układu mięśniowego, ale przynosi wiele korzyści. Regularne wykonywanie zalecanych ćwiczeń może spowolnić typowe dla chorób reumatycznych czy zwyrodnieniowych procesy postępującego zaniku mięśni. Osoby chore starannie i systematycznie wykonujące zalecenia lekarzy i fizjoterapeutów (nawet jeśli mają potwierdzoną radiologicznie destrukcję stawów) często o wiele dłużej zachowują większą sprawność fizyczną niż osoby nie mające zmian zwyrodnieniowych i nie ćwiczące systematycznie.

Dla osób chorujących na choroby reumatyczne lub cierpiących z powodu zmian zwyrodnienio- wych nie ma jednej, idealnej metody leczenia. Nowoczesne podejście do leczenia tej ogromnej grupy schorzeń polega między innymi na indywidualnym dobieraniu różnorodnych form terapii, metod operacyjnych, ordynowania leków czy stosowania zabiegów rehabilitacyjnych.

Dziś w wielu dziedzinach medycyny mówi się o leczeniu na miarę. W reumatologii i ortopedii również. To niezwykle praktyczne i mądre podejście. Przecież każdy z nas jest inny, ma różne oczekiwania i potrzeby. Lekarz powinien je uwzględniać. Ale powinni o nich pamiętać również pacjenci. Bardzo często chorzy są zawiedzeni, że nie zastosowano u nich najnowszej techniki operacyjnej, nie podano takiego, czy innego leku. Dobrym przykładem może tu być terapia biologiczna. Łączono z nią wielkie nadzieje i rzeczywiście przynosi ona znaczącą poprawę samopoczucia i powstrzymuje skutecznie postęp u niektórych chorych, np. na reumatoidalne zapalenie stawów. Ale nie można jej stosować u wszystkich pacjentów. I nie chodzi tu tylko o bardzo wysokie koszty takiego leczenia. Niektórym chorym taka forma leczenia możde zaszkodzić, jak każde źle dobrana terapia. Co ciekawe, u wielu chorych najbardziej skuteczne jest leczenie tradycyjne, przez niektórych uznawane nawet za przestzrałe. Ale – skoro znosi dolegliwości i powstrzymuje postęp choroby – moim zdaniem powinno być dalej stosowane.

Leczenie schorzeń reumatycznych i zwyrodnieniowych jest trudne, niekiedy bolesne i uciążliwe dla pacjentów i z reguły nie przynosi rezultatów, na które czekamy. A zatem lepiej dbać o stawy i kości, by nie dopuścić do wielu dolegliwości. A jeśli los nie będzie nam sprzyjał i choroba zjawi się mimo działań profilaktycznych – opłaca się jak najszybciej rozpocząć jej leczenie.

Prof. Włodzimierz Samborski,

Kierownik kliniki Fizjoterapii, reumatologii i rehabilitacji akademii Medycznej w Poznaniu