Lepiej zapobiegać niż leczyć – to prawda dla mnie oczywista, która odnosi się do unikania różnego rodzajów chorób i kontuzji przy wyczynowym oraz rekreacyjnym uprawianiu sportu. Nasz organizm wyposażony jest w mechanizmy pozwalające nam przetrwać w trudnych warunkach oraz dużą zdolność regeneracji i odnowy.

Unikanie kontuzji zaczyna się przy pierwszym kroku

To, jak traktujemy nasz organizm od dziecka, przynosi skutek dopiero po kilkudziesięciu latach. Właściwe nawyki żywieniowe kształtowane od kołyski, aktywność fizyczna i poznanie uniwersalnych wzorców motorycznych, – czyli jak prawidłowo chodzić, biegać, pchać, podnosić - te wszystkie kwestie są składowymi wpływającymi na podatność na kontuzje w późniejszym wieku.
Codzienna aktywność a urazy
Musimy sobie zdać sprawę z tego, że każda czynność, którą wykonujemy w ciągu dnia: chodzenie, dźwiganie zakupów, odkurzanie czy trening z ciężarami, powoduje zmiany w naszym organizmie. Wszystko ma znaczenie: stawianie stóp podczas spoczynku, pozycja siedzenia, ilość spożywanej wody. Czy przed każdym treningiem robimy rozgrzewkę? Ile czasu odpoczywamy i czy schładzamy ciało po treningu? Ważne jest również to jak trenujemy i czy korzystamy z pomocy trenera. Jeśli wiesz jak ustawić kręgosłup oraz ustabilizować barki i biodra podczas wykonywania martwego ciągu, nie powinieneś mieć problemu przy podnoszeniu czegoś z podłogi. Jeśli potrafisz wykorzystać drążek do stworzenia rotacji w barkach przy podciąganiu, bez problemu również zastosujesz te zasady przy wspinaniu się na drzewo.
Doświadczenie

Jako trener CrossFit często słyszę o różnego rodzaju kontuzjach, które trapią moich podopiecznych.

Zła rozgrzewka lub całkowity jej brak, niepoprawna technika wykonywania ćwiczeń, omijanie rozciągania po treningu, czy brak programowania treningowego mogą spowodować przeciążenie mięśni.

Jako reprezentant Polski w rugby bardzo często sam zmagam się z kontuzjami. Po ciężkich meczach i treningach, stłuczone, zbite i przeciążone mięśnie to norma, a różnego rodzaju złamania są na porządku dziennym. Od kilku miesięcy przy ciężkich treningach odbywam rytuał w postaci 20-minutowej sesji rozciągania i zwiększenia mobilności. Najprostszy sposób, w jaki możemy zwiększyć bezpieczeństwo naszych treningów, to joga czy pilates, które zbawiennie wpływają na nasze ciało, poprzez rozciągnięcie, zwiększenie zakresu ruchu i wzmocnienie mięśni głębokich. Po treningach rugby korzystam z pomocy fizjoterapeutów oraz osteopatów, którzy pomagają mi wyjść z każdej kontuzji z sukcesem.

Rozgrzewka to obowiązek przed każdą aktywnością!

Przed podejściem do każdego treningu kluczowym elementem jest rozgrzewka, którą wykonujemy głównie w celu profilaktyki kontuzji. Celem jej jest nie tylko podniesienie temperatury ciała, ale także przygotowanie tkanek do nadchodzącej pracy oraz pobudzenie centralnego układu nerwowego. Tak jak w życiu staramy się dostarczać swojemu organizmowi witamin poprzez warzywa i owoce, tak również przy ciężkich treningach powinniśmy dbać o swoje ciało poprzez regularne rozciąganie, by poprawić elastyczność naszego ciała.

Jeśli włączymy tych kilka elementów do naszego treningu, jesteśmy w stanie przygotować się do aktywności fizycznej w sposób bezpieczny i świadomy. Będziemy w stanie uprawiać sport w sposób przyjemny, bez efektu ubocznego w postaci bólu i kontuzji. Skupmy się na jednym lekarstwie. Endorfiny-hormon szczęścia, który jest bezpłatny, jako dodatek do każdego sportu.