Pani Oktawio, zdobyła Pani tytuł Mistrzyni Świata, teraz będzie Pani nas reprezentowała na Igrzyskach w Rio. Czy nie przeraża Pani wysiłek i ogrom treningów, które musi Pani odbyć, aby się przygotować do wyjazdu?

Trudy treningu mnie nie przerażają, ponieważ to moja codzienność. Tyle samo pracy wkładam w przygotowania do każdego poważnego startu. Myślę, że bardziej od ogromu treningów stresujący jest ogrom imprezy. Igrzyska Olimpijskie są największym wydarzeniem dla każdego sportowca.

W jaki sposób dba Pani o siebie, żeby mieć siły do dalszej walki, kiedy np. przytrafi się Pani uraz lub kontuzja? Trudno było wrócić do treningów po kontuzji stopy?

Staram się dostarczać organizmowi wszystkiego, czego potrzebuje, aby być silnym i zdrowym. Bardzo dbam o mój sposób odżywiania. Pilnuję tego, aby jedzenie, które zjadam, było naturalne i nieprzetworzone. Kiedy organizm jest odpowiednio przygotowany, rzadziej zdarzają się kontuzje. Coraz bardziej zaczęłam też doceniać wagę odpowiedniego treningu motorycznego przed sezonem startowym, aby przygotować się do dużych wysiłków. Czasem mimo wielkich starań kontuzja i tak się pojawi, ponieważ sport to nieustanne forsowanie organizmu do granic wytrzymałości. Mogą zdarzyć się też sytuacje, na które nie do końca mamy wpływ – czyli w moim przypadku upadek z konia – bądź skręcenie kostki na gałęzi, która ukryła się pod liśćmi w lesie. Z doświadczenia wiem jednak, że zdrowy, silny organizm szybciej wróci do sprawności i do wyników sportowych.

Wiemy, że jest Pani weganką, a w swoim menu preferuje Pani naturalne produkty. Czy taka dieta pomaga Pani w utrzymaniu dobrej kondycji i dodaje sił w przygotowaniach do wyjazdu?

Zdrowe odżywianie bardzo mi pomaga. Jest to wypracowany przeze mnie system jedzenia, z którym ja czuję się dobrze. Uwielbiam jeść w ten sposób i sprawia mi to dużo przyjemności. Odpowiednie jedzenie nie tylko dodaje siły i energii, ale znacznie poprawia nastrój.

Jak wygląda kwestia intensywności trenowania? Zawsze tak samo czy jednak, tak jak teraz przed wyjazdem, trenuje Pani ze zdwojoną intensywnością?

Radykalne zmiany i dokładanie większej ilości treningów tuż przed wyjazdem nie są wskazane. Trening to proces i tak naprawdę przygotowania zaczynają się już dużo, dużo wcześniej. Trenuję cały rok, aby przygotować się do kolejnego sezonu, a tak naprawdę bardzo często jest to proces wieloletni, który ma z ciebie uczynić dobrego zawodnika w przyszłości

Pani Oktawio, nawiązując do tytułu publikacji: czy zdradzi nam Pani swój sekret na to, jak dbać o swoje kości i stawy, aby cieszyć się sprawnością jak najdłużej?

Myślę, że przepis jest prosty – regularna aktywność fizyczna i zdrowa dieta. W teorii to bardzo fajnie brzmi, jednak ludziom często brak motywacji. Zazwyczaj dostrzegają problem jak jest już za późno. Uważam, że zdecydowanie łatwiej i przyjemniej jest zapobiegać niż leczyć.