Do niedawna uważano, że podobnie jak siwe włosy czy zmarszczki na twarzy, zmiany w kościach są naturalnym procesem starzenia się. Sadzono również, że schorzenie dotyczy tylko kobiet w okresie przekwitania. Dziś wiadomo, że chorują także mężczyźni, a nawet młodzi ludzie i dzieci. Rozpoznaną chorobę ma blisko 2,2 miliona osób - 1,3 miliona kobiet i 0,9 miliona mężczyzn.

Walka komórek

Tkanka kostna ciągle się przebudowuje. W procesie tym biorą udział komórki kostne, przede wszystkim osteoblasty oraz osteocyty i osteoklasty. Osteoblasty (czyli komórki budulcowe, „kościolubne”) odpowiadają za budowę nowej kości. Osteocyty - to dojrzałe komórki kości, a oste oklasty – to tzw. komórki żerne („kościogubne”), które rozpuszczają i usuwają elementy starej kości. W dzieciństwie oraz w okresie dorastania aktywniejsze są osteoblasty, dlatego kości rosną. Między 20 a 35 rokiem życia procesy rozpuszczania i odbudowy przebiegają mniej więcej w tym samym tempie, co sprawia, ze masa kostna właściwie się nie zmienia. Później zaczynają dominować procesy rozpuszczania, niszczenia, dlatego zmniejsza się masa kostna i kości stają się słabsze. Od 30. roku życia tracimy masę kostną w tempie 0,3 - 0,5 % rocznie. W okresie me      nopauzalnym proces ten gwałtownie przyspiesza do 3,0 -  5,0% na rok. Dlatego tak ważna jest tzw. szczytowa masa kości, na która pracujemy od urodzenia. Jeżeli jest na wysokim poziomie, mamy z czego tracić.

Równowaga procesów tworzenia i resorpcji kości zależy od wielu czynników, m.in. prawidłowych stężeń hormonów, obciążania szkieletu , dostarczania białka i wapnia, czyli substancji budujących kości oraz witamin, głównie D3. Na prawidłową gęstość kości (zawartość składników mineralnych) pracujemy od urodzenia. Dlatego tak istotna jest tzw. szczytowa masa kostna osiągana między 20 a 30 rokiem życia. Jeśli będzie wysoka, organizm będzie miał z czego tracić, a objawy osteoporozy pojawia się w późnej starości lub wcale. Niestety, nie mamy się czym chwalićblisko 40 procent młodzieży jest zagrożona osteoporozą.

Jak to się zaczyna?

Osteoporoza nie pojawia się nagle. Jest chorobą podstępną, rozwijającą się przez wiele lat, nie dając żadnych objawów. Masa kostna zmniejsza się powoli, często bez żadnych bólów, które mogłyby być ostrzeżeniem przed chorobą. Gdy choroba się rozwinie pojawiają się bóle osteoporotyczne. Później pojawiają się złamania w charakterystycznych miejscach: nadgarstku, szyjce kości udowej, trzonach kręgów kręgosłupa, rzadziej dotyczą żeber i innych kości.

Najpoważniejszymi  złamaniami spowodowanymi przez osteoporozę są złamania szyjki kości udowej, które wymagają leczenia operacyjnego. To niezwykle ważny problem medyczny i społeczny. 50 proc. osób po takim złamaniu wymaga opieki, w tym 20 proc. stałej pielęgnacji. Co więcej 20 proc. w pierwszym roku od złamania umiera.

Co sprzyja chorobie

Jest wiele przyczyn osteoporozy. Zawsze jednak schorzenie to polega na zachwianiu równowagi pomiędzy budowaniem nowej a obumieraniem starej tkanki kostnej. Im człowiek starszy, tym ryzyko wystąpienia choroby jest większe. Najbardziej zagrożeni są, bez względu na płeć, ludzie po 65. roku życia. Ale prawdą jest, że kobiety częściej cierpią z tego powodu niż mężczyźni. To skutek wcześniejszego  występowania u kobiet niż u mężczyzn zaburzeń hormonalnych. Niedobór estradiolu i progesteronu może spowodować, że kobieta będzie traciła do 7 proc. masy kostnej rocznie. Osteoporoza pojawi się również u pań, które mają zaburzenia miesiączkowania.

Skłonność do rzeszotowienia kości możemy też dziedziczyć w linii żeńskiej. Jeśli matka lub babcia miały osteoporozę, ryzyko wystąpienia jej u nas jest większe niż u osób bez takiego spadku genetycznego.

Jak się bronić

Nasze babcie mawiała – lepiej wydać na piekarza, niż na lekarza. Dziś moglibyśmy powiedzieć lepiej zapobiegać niż się leczyć. A więc powinniśmy postawić na profilaktykę, czyli zapobieganie rozwojowi choroby. O stan kości należy dbać jak najwcześniej. Ogromne zadanie mają do spełnienia rodzice, którzy powinni, upraszczając problem nauczyć dzieci pić mleko i jeść ser. Bowiem od tego, jak mocne staną się nasze kości w dzieciństwie i wieku młodzieńczym, będzie zależała ich kondycja w przyszłości. Ale w każdym momencie życia można dla swoich kości zrobić wiele dobrego. Nigdy nie jest za późno na modyfikację stylu życia, zmianę diety oraz regularne kontrolowanie stanu zdrowia.