lkoholik bardzo często kojarzy nam się stereotypowo, zwykle to mężczyzna, dość zaniedbany, brudny. Jak właściwie Państwo diagnozujecie problem alkoholowy i jak często ma on coś wspólnego z tym stereotypem?

Może opowiem o tym, jak diagnozujemy problem alkoholowy, bo w ten sposób bardzo łatwo można się przekonać, że alkoholizm nie ma niewiele wspólnego z bezdomnością, niedbałym wyglądem itp. Aby postawić diagnozę, rozmawiamy z pacjentem dość dokładnie, ale ważnym elementem jest zadanie mu 6 pytań. Jeśli odpowiedź, na co najmniej 3 brzmi: tak, to możemy stwierdzić, z dużym prawdopodobieństwem, że osoba jest alkoholikiem. Po pierwsze, chcemy wiedzieć, czy występuje u danej osoby uczucie głodu alkoholowego. Po drugie, pytamy o upośledzenie kontroli picia, czyli czy po wypiciu jednego kieliszka, nie można sobie odmówić kolejnego. Trzecim objawem jest, picie alkoholu, aby złagodzić lub zapobiec dolegliwościom alkoholowym takim jak ból głowy, zatrucie itp.. Poza tym, sprawdzamy, czy u pacjenta występuje zmiana tolerancji na alkohol. Piątym objawem, jest picie alkoholu, pomimo wiedzy na temat jego szkodliwości. Ostatnie pytanie, które zadajemy dotyczy, zatracenia zdolności spędzania czasu w alternatywny sposób, niż picie alkoholu. Oczywiście to nie jedyne objawy, występuje ich jeszcze całe mnóstwo, natomiast na podstawie tych opisanych właśnie dokonujemy diagnozy.

Czy można powiedzieć, że jakaś grupa przeważa wśród Państwa pacjentów?

Alkoholizm jest chorobą bardzo „demokratyczną”, bo dotyka wszystkie grupy społeczne po równo. Naszymi pacjentami są zarówno lekarze czy biznesmeni, księża, czy osoby słabo wykształcone lub bezrobotne. Zdecydowanie częściej na leczenie zgłaszają się mężczyźni, co wcale nie musi oznaczać, że problem alkoholizmu dotyczy kobiet w mniejszym stopniu. Z reguły panie wstydzą zgłosić się do poradni, bo o ile mężczyzna alkoholik jest akceptowany społecznie, kobiety bywają wykluczane społecznie, czy wytykane palcami, jeśli okazuje się, że mają problem alkoholowy.

A czy da się wyodrębnić czynniki ryzyka?

Takie ryzyko może stanowić m.in. skłonność genetyczna, czyli jeśli rodzice, czy dziadkowi nadużywali alkohol, ryzyko może być większe. Nie oznacza to, że alkoholizm to choroba genetyczna, ale skłonności do jej występowania mogą być dziedziczone. Innym czynnikiem są wzorce zachowania, czyli sytuacja, w której osoba, od najmłodszych lat widzi, że picie alkoholu jest czymś normalnym i przyzwyczaja się do tego. Wpływ ma również środowisko, w którym się żyje. Co ważne, młode osoby uzależniają się znacznie szybciej. Jeśli pierwsze spożycie alkoholu ma miejsce, zanim dana osoba skończy 15 lat, to uzależnienie może nastąpić już po kilku miesiącach. U 15-19 latków może to nastąpić w ciągu roku.

Jak wygląda obecnie typowa terapia w przypadku problemu alkoholowego?

Wiele zależy od motywacji pacjenta. Część osób, zgłasza się do nas, ponieważ sami stwierdzają, że mają problem, który przeszkadza im w normalnym funkcjonowaniu. Takie osoby możemy od razu skierować na terapię. Niestety, trafia do nas sporo pacjentów kierowanych motywacjom zewnętrzną np. muszą odbyć terapię, aby uzyskać pomoc MOPS-u, bo obiecali komuś z rodziny czy mają nakaz podjęcia terapii wydany przez sąd czy miejską komisję problemów alkoholowych. W przypadku takich osób zaczynamy od rozmów, które mają je przekonać, że warto podjąć terapię, aby pomóc sobie samemu. Pierwszym etapem, jest zwykle terapia edukacyjna, podczas której przekazujemy im wiedzę na temat alkoholu i jego działania. W tym czasie chcemy, żeby pacjenci sami odpowiedzieli sobie na pytanie, czy omawiane problemy ich właśnie dotyczą. Następnym etapem jest tzw. terapia programowa, podczas której poruszamy różne obszary dotyczące życia pacjenta. Zachęcamy do dyskusji w grupie, dajemy różnego rodzaju testy do rozwiązania oraz prace pisemne. Poruszamy różne obszary życia pacjenta, które mogą powodować u niego chorobę alkoholową. Potem pacjenci kierowani są do różnego rodzaju grup terapeutycznych, w zależności od potrzeb. Bardzo ważną rolę odgrywa także terapia indywidualna, która trwa przez cały okres leczenia, a także po jego zakończeniu. Choroba alkoholowa jest nieuleczalna, więc stały kontakt z terapeutą pełni bardzo ważną rolę. W czasie terapii indywidualnej poruszane jest wiele tematów, o których pacjent nie mógłby mówić podczas spotkań grupowych.

Jakie są mity na temat alkoholizmu, które warto obalić?

Jest ich kilka np., że piwo to nie alkohol lub, że picie kwasu chlebowego czy podpiwku jest dla alkoholika bezpieczne. Nie jest, alkohol w każdej postaci czy to cukierka, czy nalewki może być potencjalnie niebezpieczny. Wystarczy, że taka osoba pójdzie na pobranie krwi i po nakłuciu igłą pielęgniarka przetrze jego skórę gazikiem nasączonym alkoholem. Naprawdę wystarczy niewiele.