Czy ból zawsze jest sygnałem ostrzegawczym czy też są sytuacje, kiedy staje się chorobą?

Są takie sytuacje, gdy ból przestaje być sygnałem ostrzegawczym, a staje się źródłem cierpienia i jednocześnie czynnikiem obniżającym jakość życia człowieka. Takim zjawiskiem jest ból przewlekły, który trwa pomimo wygojenia tkanek po urazie czy zabiegu operacyjnym, utrzymuje się pomimo wyleczenia choroby podstawowej. Wówczas ból staje się chorobą samą w sobie, wpływającą negatywnie na funkcjonowanie człowieka.

Jednym z rodzajów bólu przewlekłego jest tzw. ból neuropatyczny, definiowany jako ból powstający w wyniku uszkodzenia lub choroby czuciowej części układu nerwowego. Uszkodzenie takie może zaistnieć zarówno na poziomie nerwu obwodowego, jak i na poziomie rdzenia kręgowego lub mózgu.

Czym powodowany jest ból neuropatyczny?

Najczęściej występujące zespoły bólu neuropatycznego u ludzi są spowodowane przebytym półpaścem (neuralgia popółpaścowa) i cukrzycą (bolesna polineuropatia cukrzycowa). Znacznie rzadziej występujące zespoły bólu neuropatycznego to neuropatie obwodowe (np. przetrwały ból pooperacyjny utrzymujący się po wygojeniu rany pooperacyjnej), bóle po amputacji (ból fantomowy, ból kikuta), neuropatie spowodowane czynnikami toksycznymi (chemioterapia, alkohol) czy ból po udarze mózgu lub urazie rdzenia kręgowego. Obecnie uważa się, że ból o charakterze neuropatii może występować nawet u 6-8 proc. dorosłej populacji. Co ciekawe, nie każde uszkodzenie czy choroba układu nerwowego u ludzi prowadzi do rozwoju bólu neuropatycznego. Obserwuje się dużą różnorodność zależną od czasu powstawania uszkodzenia, miejsca uszkodzenia, przyczyny wywołującej, czynników psychicznych, wieku oraz skłonności genetycznej. Nadal jednak nie jest dokładnie poznany czynnik, który powoduje powstanie neuropatii u ludzi.

Jak możemy odróżnić ból receptorowy od bólu neuropatycznego?

Charakterystyczne dla bólu neuropatycznego są określenia, jakich używają pacjenci - zwykle opisują swój ból jako parzący, piekący, jak porażenie prądem, mrowiący, kłujący, swędzący, odrętwiały. Ból neuropatyczny, ze względu na swój złożony mechanizm powstawania, odmienny od "zwykłego" bólu receptorowego, jest zwykle oporny na popularne i dostępne bez recepty leki przeciwbólowe – paracetamol, metamizol czy niesteroidowe leki przeciwzapalne (np. meloksikam, diklofenak).

Czy leczenie omawianego bólu różni się od leczenie zwykłego bólu?

W leczeniu bólu neuropatycznego stosowane są leki o zupełnie innym mechanizmie działania. Najnowsze zalecenia ekspertów z Polskiego Towarzystwa Neurologicznego i Polskiego Towarzystwa Badania Bólu proponują jako leki pierwszego wyboru: leki przeciwdepresyjne (trójcykliczne leki przeciwdepresyjne, inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny i noradrenaliny), leki przeciwpadaczkowe oraz lidokainę w postaci plastra, stosowaną zewnętrznie na skórę. Silne leki opioidowe i tramadol zaliczane są do leków drugiego wyboru. Eksperci podkreślają konieczność indywidualizacji terapii bólu neuropatycznego i dostosowanie jej do potrzeb, oczekiwań i możliwości pacjenta.

Pomimo wprowadzenia nowoczesnych leków i innych metod, leczenie bólu neuropatycznego nadal stanowi wyzwanie. Pacjenci z bólem neuropatycznym odczuwają zwykle ból o większym nasileniu, mają znacznie obniżoną jakość życia, stosują więcej leków. Jednocześnie w wyniku leczenia uzyskują niższy stopień ulgi w dolegliwościach, bowiem jedynie 30-40 proc. pacjentów uzyskuje zadowalającą ulgę w bólu. U chorych z bólem neuropatycznym, podobnie jak w innych rodzajach bólu przewlekłego, zawsze należy prowadzić leczenie wielokierunkowe – zarówno z zastosowaniem farmakoterapii, jak i technik inwazyjnych (np. blokady), neuromodulacji (akupunktura) oraz psychoterapii i rehabilitacji.