W społeczeństwie pokutuje pewien stereotyp męskości i tego iż depresja jest niemęska. Takie podejście jest konsekwencją społecznego rozumienia zachowań kobiet i mężczyzn. Mężczyzna przedstawia się w tym rozumieniu jako twardy, silny, zaradny, odporny, mocny i nie odnoszący ran psychicznych. Kobieta może pozwolić sobie na bycie delikatną, słabą, wrażliwą, wyrażającą uczucia. Jednakże ww. cechy są w znacznej mierze jedynie rolami jakie zarówno kobiety 
i mężczyźni przyjmują i nie są wyznacznikiem biologicznych i psychologicznych różnic. Ze względu na odmienne oczekiwania społeczne w stosunku do mężczyzn i kobiet, mężczyźni nie korzystają z wielu możliwości rozwiązywania konfliktu do jakich mają dostęp emocjonalny. Nie korzystają (lub robią to wyjątkowo rzadko) np. z możliwości podzielenia się swoim problemem, wygadania się, płaczu, przytulenia, sięgania po wsparcie wśród bliskich. Społecznie takie zachowanie jest zarezerwowane bardziej dla kobiet. U mężczyzny jest postrzegane jako niemęskie, jako przejaw słabości i nieumiejętność radzenia sobie. Typowym stereotypem bycia męskim jest bycie twardym, co oznacza w jakimś zakresie bycie odciętym od uczuć. Skutkuje to tłumieniem uczuć i niedopuszczaniem do swojej świadomości faktu, iż bywają sytuacje w życiu w których nasze umiejętności radzenia sobie z nowymi i trudnymi sytuacjami są ograniczone.

Jednak nie żyjemy na bezludnej wyspie i istnieje możliwość skorzystania z innych rozwiązań, zrobienia czegoś nowego, skoro wypróbowane stare metody nie działają. Często aby sięgnąć po nowe rozwiązania należy przełamać stereotypy, zarówno te mentalne jak i te związane z zachowaniem.

Mężczyzna może zwrócić się do rodziny, do przyjaciół, znajomych, lub też sięgnąć po fachową pomoc, psychologa, psychoterapeuty, lekarza. Przyczyny depresji będą wcześniej rozpoznane a leczenie krótsze i skuteczniejsze, natomiast spustoszenia i rany jakie niesie za sobą depresja nie tak głębokie.

Radzenie sobie z problemami 
w życiu, to między innymi poszukiwanie różnorodnych rozwiązań, również takich, które wymagają obecności pomocy innych osób. Potrzeba wielkiej odwagi, siły i odpowiedzialności, aby sięgać po wsparcie na zewnątrz. I paradoksalnie sięgnięcie po pomoc wymaga więcej siły niż nie sięganie.

Aby chorobę wyleczyć należy ją 
w ogóle leczyć. Dlatego, aby wyleczyć się z depresji konieczna jest albo psychoterapia albo farmakoterapia, 
a często obie metody leczenia połączone 
w kompleksowy zindywidualizowany program. Aby wyleczyć depresję koniecznym jest zgłoszenie się do lekarza i rozpoczęcie terapii. To wymaga uznania faktu, iż coś mi dolega i mogę być chory. To początek 
zmiany.

Każde cierpienie, które jest doświadczane w sposób świadomy oraz jest możliwe do wyrażenia (słowami, przez łzy, szloch, dzielenie go z inną osobą), jest mniej groźne niż cierpienie i ból nieuświadamiany, zagłuszany i odreagowywany w sposób nieświadomy, gwałtowny, przez nieadekwatne wybuchy złości i „napaść” werbalną lub fizyczną na inne osoby. Jedyną znaną metodą pomocy w chorobie jaką jest depresja, przynoszącą wymierne efekty jest psychoterapia i farmakoterapia. Depresje można leczyć. A męska depresja nie musi być tabu.

Fundacja ITAKA – Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych już od wielu lat zajmuje się problemem depresji. Zeszłoroczna kampania antydepresyjna poświęcona była w całości depresji u mężczyzn. W tym roku nasza uwaga skupia się nastolatkach.