Dostęp do nowoczesnych leków jest kluczowy jeśli chodzi o hamowanie progresji niepełnosprawności, a tym samym prowadzenie aktywnego życia zawodowego. O dostępności i nadziejach związanych z nowymi terapiami leczenia SM. Rozmowa z Profesorem Krzysztofem Selmajem.

Panie Profesorze, jak dopasowuje Pan odpowiednią terapię SM?

Zawsze na początku uwzględniam czynniki kliniczne, czyli postać choroby i stopień jej zaawansowania. Trzeba również wykorzystywać czynniki demograficzne, np. czy jest to młodszy czy starszy pacjent, a także uwzględnić czynniki środowiskowe – czy pacjent dużo podróżuje, jaki ma charakter pracy, itp. Cała aktywność społeczno-zawodowa wpływa później na możliwość stosowania terapii.

Jak w tym momencie wygląda dostępność do nowoczesnych terapii chorych na SM?

Obecnie mamy 11 leków zarejestrowanych przez Europejską Agencję Medyczną. Jest kilka leków do rejestracji i są to leki, które mają wyraźnie wyższą skuteczność niż preparaty stosowane wcześniej, w związku z czym dają większe szanse na opanowanie i kontrolę choroby. Mówimy oczywiście o rejestracji, bo to coś innego niż refundacja. W Polsce dostępność tych nowoczesnych leków jest bardzo ograniczona.

Z jakich terapii mogą korzystać pacjenci w naszym kraju?

Refundacja w Polsce dotyczy tylko dwóch preparatów i jest kontrolowana w bardzo ścisły sposób. Warunki refundacji są znacznie ostrzejsze niż warunki rejestracji. Znaczy to tyle, że jeśli polski pacjent potrzebuje z takiej terapii skorzystać, musi być znacznie bardziej chory niż wskazują zapisy rejestracyjne leku. W ciągu ostatnich dwóch lat zarejestrowano 5 nowoczesnych leków i żaden z nich nie jest refundowany w Polsce. Kryteria umożliwiające refundację są niemalże drastyczne.

Czym jest NEDA?

W związku z rozwojem tych nowszych, bardziej skutecznych, terapii, zaczęliśmy mówić o sytuacji, w której u pacjenta nie występuje jakakolwiek aktywność choroby. Całkowitego wyleczenia nie ma, ale możemy osiągnąć taką stabilizację, że pacjent nie ma objawów klinicznych, ani rezonansowych. Skrót NEDA jest zatem tłumaczeniem z angielskiego i oznacza „No Evidence of Disease Activity”. Za pomocą nowych terapii około 30 proc. pacjentów możemy utrzymywać w stanie braku aktywności choroby.

Jak nowoczesne terapie mają się do aktywności zawodowej osób z SM?

Pacjenci z SM powinni pracować jak najdłużej, bo jest to najlepsza forma rehabilitacji i najlepsza forma zachowania aktywności życiowej. Nowe leki, poprzez stabilizację choroby, powodują, że pacjentów, którzy mogą przez długi czas być zawodowo aktywni – jest znacznie więcej.