Leki z grupy tzw. OTC (z ang. Over the Counter – czyli dostępne bez recepty) możemy dzisiaj nabyć nie tylko w aptekach, ale i drogeriach, stacjach benzynowych, marketach. Znajdziemy wśród nich popularne leki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, nasenne i inne. Czy to, że możemy je kupić bez konsultacji z lekarzem, oznacza, że nie mogą wyrządzić nam szkody? To złudne poczucie bezpieczeństwa, bo tak jak każda substancja chemiczna zastosowana w nadmiarze nie pozostaje obojętna dla naszego organizmu.

Rozpoznać ból

Według wielu badań Polska znajduje się w czołówce krajów, które nadużywają leków przeciwbólowych. – Na tabletkę przeciwbólową decydujemy się wtedy, gdy intensywność bólu lub okoliczności towarzyszące jego wystąpieniu przemawiają za tym. W bólu ważna jest jego intensywność, dynamika i czas trwania – wierzę w rozsądek pacjentów i to, że każdy intuicyjnie potrafi je ocenić i zadecydować o tym, czy sięgnąć po lek – mówi dr Katarzyna Bukol-Krawczyk z Centrum Medycznego ENEL-MED. Ból jest dla nas ważnym sygnałem informacyjnym – ostry, o dużym natężeniu informuje nas najczęściej o infekcji, może to być ból gardła, ostre zapalenie wyrostka robaczkowego, pęknięty wrzód. Mogą mu wtedy towarzyszyć dodatkowe objawy jak gorączka, biegunka, wymioty. Innym rodzajem bólu jest ból podostry i przewlekły, które zwykle towarzyszą przewlekłym schorzeniom, np. chorobie zwyrodnieniowej. Często sami jesteśmy w stanie określić przyczynę wystąpienia dolegliwości – ból gardła, ból brzucha związany z miesiączką lub ból głowy wywołany zmianami atmosferycznymi, wtedy tabletka przeciwbólowa rozwiązuje problem. – Jeśli ból się powtarza, trwa dłuższy czas, narasta, a środki przeciwbólowe nie pomagają, powinniśmy bezwzględnie trafić do lekarza, by określić przyczynę jego wystąpienia – wyjaśnia dr Bukol-Krawczyk.

Tabletki z rozsądkiem

– Najważniejszą zasadą, o której powinni pamiętać pacjenci, jest czytanie ulotek dołączonych do leków. Ważny jest skład, a dokładnie substancje chemiczne (czynne) dostępne w preparatach OTC. Samych substancji znajdujących się w sprzedaży jest niewiele (najbardziej rozpowszechnione to paracetamol, naproksen czy ibuprofen), wielu jest natomiast producentów i nazw handlowych. Staramy się edukować pacjentów, że nazwa chemicznai handlowa to nie to samo – tłumaczy dr Bukol-Krawczyk. I tak np. paracetamol w aptece jest dostępny pod różnymi nazwami handlowymi: Apap, Codipar, Efferalgan, Tabcin itd. 
– Drugą ważną zasadą jest wykorzystanie najwyżej ¾ dawki maksymalnej danego leku (największa dawka lecznicza nie wywołująca szkodliwego działania – jest określona w ulotce) – ostrzega dr Bukol-Krawczyk. Bezwzględnie nie należy również łączyć leków z alkoholem i pamiętać o zachowaniu ostrożności w ich przyjmowaniu w przypadku kobiet w ciąży, dzieci, osób starszych. Ostatnia grupa należy do pacjentów przyjmujących najczęściej również inne leki. O doraźnych możliwościach stosowania przez nich leków z grupy OTC powinien zadecydować lekarz prowadzący.