Nadchodzi geriatryczne „tsunami” – alarmują w tej sprawie demografowie, socjologowie, duszpasterze. Z niedostatkiem środków i nadmiarem zadań – już teraz – borykają się organizacje społeczne i charytatywne, szpitale, parafie i samorządy. Ciągle brakuje miejsc w domach opieki społecznej, domach seniora, brakuje też świetlic i placówek dziennego pobytu. 

Jak rozwiązać te problemy w społeczeństwie, które żyje coraz dłużej? 

Polska i Europa stoją obecnie przed wyzwaniem tworzenia sprawnych systemów opieki nad seniorami, w których będą mogli oni jak najdłużej żyć samodzielnie i w możliwie jak najlepszej kondycji zdrowotnej. Jak ten mechanizm wygląda w liczbach? Jak wykazują badania i obserwacje – średni wiek życia człowieka systematycznie wzrasta! Gdy pod koniec XIX wieku wynosił on dla Europejczyków ok. 40 lat – to obecnie sięga już niemal lat 80.! Dodatkowo wszystko wskazuje na to, że średnia ta będzie rosła… Według demografów, udział europejskich seniorów powyżej 80. roku życia wzrósł z 0,1 proc. w roku 1950 do 3,6 proc. w roku 2000! Jest to więc wzrost 36-krotny! To jednak nie koniec, bo już w roku 2025 wskaźnik ten się podwoi do 7,4 proc., a w 2050 ma przekroczyć 14 proc. populacji! Warto też przypomnieć, że jeżeli w roku 1900, przy średniej życia 45 lat, z emerytury po 70. roku życia korzystało ok. 2 proc. populacji – to w roku 2000, przy średnim wieku życia ok. 80 lat, z emerytury korzystało już prawie 20 proc. populacji mieszkańców Europy. Jednak wysoki wiek to nie wyrok i nie musi oznaczać potrzeby stałej pielęgnacji, jak w przypadku chorych na Alzheimera i różne odmiany demencji. 

System opieki – czego nam brakuje?

Niedostatek polskiego systemu opieki nad seniorami polega przede wszystkim na zaniedbywaniu prostej potrzeby wielu ludzi starszych – potrzeby czucia się stale potrzebnymi i docenianymi. Właśnie brak tego uznania ze strony otoczenia powoduje tak częste popadanie ludzi starszych w depresję i apatię… Tymczasem stale się zapomina, że wprawdzie młodzi potrafią szybciej chodzić, ale za to starsi znają dobrze skróty. Jak korzystać z kapitału ich doświadczenia ? Już w Polowie XIX wieki Abraham Lincoln mówił: "Nie pomaga ludziom ten kto wykonuje za nich to, co sami jeszcze potrafią zrobić. Pomaga im ten kto im towarzyszy i ich motywuje w wykonywaniu tego, co mogą jeszcze zrobić sami."

Dlatego tak ważne jest stworzenie współczesnym seniorom odpowiednich warunków do aktywnego życia, aktywnego przeżywania teraźniejszości i kontaktu z nowymi technologiami, w tym szczególnie z Internetem. Każda dobra aktywność przyczynia się do lepszego stanu zdrowia, dobrego samopoczucia fizycznego i psychicznego, do zadowolenia z życia. Długowieczność zobowiązuje też samych seniorów do zdrowego i kompletntnego starzenia się, do aktywności fizycznej, umysłowej i społecznej, a także do ciągłego uczenia się. Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że nawet w późnym wieku można i należy się uczyć. Ćwiczenia umysłowe są bowiem równie ważne, jak te fizyczne, ponieważ organy nieużywane zanikają – co dotyczy zarówno mięśni, jak i zdolności intelektualnych.

Na te właśnie wyzwania odpowiada działająca od 2010 roku Polska Unia Seniorów, apolityczne stowarzyszenie będące częścią Europejskiej Unii Seniorów z siedzibą w Parlamencie Europejskim w Brukseli. To właśnie Polska Unia Seniorów zabiega o stworzenie w naszym kraju sieci przyjaznych osobom starszym Domów Spokojnej Jesieni Życia z Opieką. Będzie to możliwe dzięki nawiązanej kilka lat temu współpracy z pochodzącą z Oświęcimia architekt Barbarą Starzyńską i Hansem Citroenem z Rotterdamu w Holandii. To właśnie w Holandii od kilku dekad działa sieć domów seniora według nowatorskiego, autorskiego modelu profesora Hansa Marcela Beckera. Jego współpracownicy, Andre Vermaas i architekt Paul van der Weijden, kilkadziesiąt lat temu stworzyli system kilkunastu domów, głównie pod szyldem organizacji Humanitas Rotterdam. Stale modernizowane i udoskonalane, są obecnie szczęśliwą przystanią dla ponad 4 tysięcy seniorów. Domy powstały zarówno w centrach miast, jak i w obszarach podmiejskich – wśród zwykłych osiedli i kanałów. Ich mieszkańcy mają zapewniony szybki dostęp do pomocy medycznej i pielęgnacyjnej. Najważniejsze jest jednak, by mogli tam czuć się potrzebni i użyteczni. Dlatego codziennie mają możliwość uczestniczenia w terapiach, warsztatach, zajęciach rehabilitacyjnych, korzystają też z bogatej oferty kulturalnej. 

Codziennością tych placówek są zajęcia sportowe i gry, koncerty, wykłady, śpiew, taniec. Ponieważ domy nie są placówkami zamkniętymi, a na ich terenie prowadzona jest nieuciążliwa działalność komercyjna (np. gabinety lekarskie, niewielkie sklepiki, bary, restauracje) – seniorzy nie żyją w wyizolowanym środowisku, ale stale otoczeni są gwarem dnia codziennego. Chwile zadumy i skupienia mogą znaleźć nie tylko w obszernych zacisznych pokojach, ale także na modlitwie i nabożeństwie w ustronnej kaplicy ekumenicznej. Dzięki temu w sposób swobodny i wygodny, według swojego uznania, seniorzy prowadzą życie niezależne, korzystając z oferty Domu w zależności od swoich potrzeb: mogą świętować w gronie najbliższych osób, uczyć się korzystania z Internetu albo – ruszyć w podróż wspomnień, do czasów swojego dzieciństwa i młodości. Jest to możliwe dzięki muzeum, w którym zgromadzono eksponaty z domowego dnia codziennego, zabytki techniki i różnorodne sprzęty, wyposażenie, zabawki, ubrania – wszystko to w wystroju wnętrz sprzed pięćdziesięciu czy stu lat. 

Nowy wymiar domu spokojnej starości

W przeciwieństwie do wielu placówek dla seniorów – tutaj nie zabrania się, a wręcz zaleca posiadanie własnego żywego przyjaciela, choć można też podglądać życie zwierząt w przydomowym mini-zoo. Spożywanie codziennych posiłków możliwe jest zarówno w ciszy własnego mieszkania, jak i z rodziną lub przyjaciółmi w domowej restauracji.  Każdy chętny może korzystać z uroków domowego życia towarzyskiego – zagrać w karty, bilard i inne gry towarzyskie, wypić z sąsiadami i gośćmi w kawiarence kawę lub herbatkę. Gdy tylko dopisuje zdrowie i pogoda, seniorzy regularnie wyjeżdżają na wycieczki – grupowe i indywidualne. Również na miejscu możliwe jest otrzymanie lub wypożyczenie sprzętu rehabilitacyjnego i wózków, które są też pieczołowicie serwisowane i naprawiane. Co być może najważniejsze – domy prowadzone w tym systemie są placówkami dostępnymi niemal dla każdego potrzebującego, a nie dla elity najlepiej uposażonych emerytów. W warunkach holenderskich cena pobytu seniora w takim Domu to tylko 720 euro miesięcznie, co w tamtych realiach stanowi około 1/3 ceny wolnorynkowej. 

Czy podobnie może być w Polsce?

Tej kwestii poświęcona była – kolejna już – wizyta, jaką w dniach 13-14 września 2015 roku złożyli w domu Akropolis w Rotterdamie – przedstawiciele Polskiej Unii Seniorów z prezesem Januszem Marszałkiem wraz z reprezentantami środowiska weteranów „Solidarności” – Andrzejem Rozpłochowskim i Eugeniuszem Karasińskim. To właśnie wśród tych weteranów walki o godność człowieka, wolność i niepodległość – jest szczególnie wiele niezamożnych osób, które na skutek komunistycznych represji w przeszłości – teraz, gdy są w podeszłym wieku, potrzebują szczególnego wsparcia i opieki. Dom – Akropolis w Rotterdamie to duża placówka miejska działająca już od ponad 15 lat. Podczas pobytu delegacja z Polski odwiedziła też najnowszy kompleks domów seniora sieci Humanitas – wybudowany dwa lata temu w małym miasteczku Naalowijk nieopodal Rotterdamu. Bogaty w program pobyt pozwolił na przeprowadzenie konkretnych rozmów dotyczących zasad, szczegółów i możliwości przeniesienia i zaadaptowania w polskich realiach tego sprawdzonego już w Holandii modelu Domów Seniora.

Opracowany wspólnie przez stronę polską i holenderską, zatwierdzony już biznesplan realizacji pierwszego, pilotażowego Domu w Polsce zakłada, iż placówka będzie miała 135 mieszkań i ok. 60 miejsc pielęgnacyjnych. W jego skład wejdzie część przeznaczona na nieuciążliwą działalność komercyjną o powierzchni około 2 tys.m₂, gdzie znajdą się m.in.: restauracja, kawiarnia, sklep wielobranżowy, gabinety lekarskie, zabiegowe i rehabilitacyjne. Wydzieloną enklawą będzie część, gdzie prowadzona będzie całodzienna świetlica środowiskowa dla seniorów dochodzących z okolicznych osiedli mieszkaniowych. W polskich realiach inwestycja finansowana będzie w 80 proc. z kredytu bankowego, który spłacony zostanie w ciągu 20 lat. Również w Polsce – cena pobytu w placówce powinna być dostępna dla każdego seniora  i wynosić około 1/3 obecnych cen rynkowych. Zakończona wizyta w Rotterdamie pozwoli Polskiej Unii Seniorów na przyspieszenie prac związanych z rozpoczęciem budowy pierwszego w naszym kraju, wzorcowego Domu Spokojnej Jesieni Życia z Opieką. Wobec lawinowo narastających potrzeb – oby takie domy zaczęły powstawać jak najszybciej!