Ból bólowi nierówny

Ze względu na patofizjologię, ból dzielimy na receptorowy i niereceptorowy. Tego pierwszego rodzaju bólu uczymy się przez całe życie podczas licznych urazów, na jakie jesteśmy ciągle narażeni. Ból niereceptorowy (inaczej neuropatyczny) może być dla nas kompletnie nieznany, bowiem powstaje przy uszkodzeniu ośrodkowego albo obwodowego układu nerwowego, a to na szczęście nie zdarza się tak często– tłumaczy dr Krzysztof Brzeziński.

Pacjenci w przebiegu choroby nowotworowej bardzo często cierpią 
z powody obu rodzajów bólu. Zadaniem lekarza jest takie dobranie rodzaju i dawki leku, aby pacjent przez cały czas miał zapewniony komfort życia. W praktyce oznacza to stosowanie silnych, długo działających leków (np. opioidów), dzięki czemu powinniśmy uzyskać minimalne natężenie bólu przez całą dobę. Niestety duża część pacjentów z zaawansowaną chorobą nowotworową odczuwa mimo wszystko silne, stosunkowo krótko trwające (od kilku do kilkudziesięciu minut) dolegliwości o charakterze napadowym, zwane bólami przebijającymi.

Najważniejsze rozpoznanie

Pacjent sam nie jest w stanie zidentyfikować rodzaju bólu, na który cierpi. „Panie doktorze boli”, to najczęstszy komunikat, który słyszy lekarz. Dlatego tak ważny jest dokładny wywiad, który pomaga ustalić jego przyczynę oraz wybrać najlepszą strategię walki z nim. –Ważne, żeby pacjent zdał sobie sprawę, że pojawienie się bólu przebijającego nie oznacza, że terapia podstawowa nie działa, a jedynie, że należy zastosować dodatkowe środki by ból przebijający uśmierzyć – dodaje dr Brzeziński. Bóle te mogą mieć charakter incydentalny lub spontaniczny. W pierwszym przypadku możemy przewidzieć, kiedy się pojawią, np. przy porannej toalecie, wtedy łatwiej zastosować profilaktykę. Kiedy ataki są spontaniczne, ulgę może nam przynieść odpowiedni lek. Niezależnie od tego kiedy powstają i jak szybko narasta ich natężenia, bóle przebijające mogą znacznie utrudnić prowadzenie właściwego leczenia.

Sprzymierzeńcy w walce

Niełatwo uśmierzyć ból przebijający, właśnie ze względu na jego charakter. Kluczem do sukcesu było znalezienie takiego leku oraz sposobu jego aplikacji, który zadziałałby jak najszybciej i który chory mógłby samodzielnie zażyć. -Lekiem takim okazał się fentanyl, jeden z najsilniejszych środków przeciwbólowych. Podawanie go w formie tabletki dopoliczkowej ma swoje niezaprzeczalne zalety. Fentanyl działa szybciej niż morfina, dodatkowo jest szybko wchłaniany, ponieważ śluzówka jamy ustnej jest silnie ukrwiona. Te dwa czynniki zapewniają prawie natychmiastowe działanie, a tym samym znaczącą
i szybką ulgę dla pacjenta – tłumaczy dr Brzeziński.

Skale

W praktyce stosuje się kilka skal oceny natężenia bólu, opierających się na porównaniu aktualnie doznawanych dolegliwości do zakresu: od pełnego komfortu do największego, możliwego do wyobrażenia bólu. W przypadku pacjentów nieprzytomnych 
możemy bazować jedynie na zachowaniu pacjenta, które jest wówczas jedyną wskazówką doboru skutecznego leczenia.

Nowe możliwości

Mamy coraz więcej możliwości terapeutycznych i coraz więcej leków dostępnych dla każdego pacjenta, co w znacznym stopniu ułatwia dobór skutecznych środków przeciwbólowych. W roku obecnym udostępniono kilka nowych opioidów. Obecnie mamy do dyspozycji nie tylko doustną morfinę i podawane przezskórnie fentanyl lub buprenorfinę, ale również oksykodon i metadon. Bardzo duże nadzieje wiążemy również z fentanylem dopoliczkowym, dzięki któremu w większym stopniu będziemy mogli leczyć bóle przebijające, szczególnie te, które mają dramatycznie szybki czas narastania.

Nie cierp w milczeniu

Motto Europejskiej Federacji Towarzystw Badania Bólu brzmi: Do not suffer in silence (Nie cierp w milczeniu). Wiedza pacjentów i ich rodzin na temat bólu bardzo pomaga w postawieniu właściwej diagnozy i wdrożeniu skutecznego leczenia.