Panie profesorze, co to jest stwardnienie rozsiane?

Stwardnienie rozsiane (sclerosis multiplex, w skrócie SM) jest przewlekłą chorobą zapalną ośrodkowego układu nerwowego o podłożu immunologicznym, co wskazuje na uszkodzenie układu odpornościowego, a istnieje również wiele dowodów na to, że jest to choroba autoimmunologicz
na. W jej patogenezie, która nie zosta
ła do końca poznana, dużą rolę odgrywają czynniki zarówno dziedziczny, jak i środowiskowy. Co istotne 
– SM jest najczęstszą przyczyną inwalidztwa ludzi młodych, zwłaszcza 
w naszej szerokości geograficznej.

Kto i jak często choruje na SM?

Początek choroby przypada najczęściej przed 30. rokiem życia. Kobiety chorują prawie dwukrotnie częściej niż mężczyźni, co może mieć związek z różnicami hormonalnymi – wpływem estrogenów, żeńskich hormonów płciowych, na odporność organizmu. Częstość występowania SM jest uzależniona od szerokości geograficznej; im chłodniejszy klimat, tym większa jest występowalność i zapadalność. Polska należy do krajów o dużym rozpowszechnieniu SM.

W jaki sposób diagnozuje się stwardnienie rozsiane?

Na podstawie objawów klinicznych, w oparciu o badanie neuroradiologiczne (tomografia rezonansu magnetycznego), biochemiczne (badanie płynu mózgowo-rdzeniowego) i neuro-
elektrofizjologiczne – za pomocą potencjałów wywołanych o różnych modalnościach. Trzeba jednak dodać, że objawy SM są – ex definitione 
– rozsiane, wieloogniskowe i bardzo zróżnicowane, przez co można je pomylić z wieloma innymi chorobami.

A najczęstsze objawy SM to…

Częste jest zaburzenie ostrości widzenia związane z zapaleniem pozagałkowym nerwu wzrokowego – gwałtowne, szybko postępujące, zwykle jednooczne, z bólem gałki ocznej. Częste są również objawy związane 
z uszkodzeniem móżdżku i jego konarów – drżenie o zamiarowym charakterze, zaburzenia mowy (mowa 
skandowana), oczopląs, a także zaburzenia czucia, niedowłady (rzadziej porażenia), zaburzenia zwieraczy, głównie pęcherza moczowego.

Czy pod wpływem leczenia te objawy ustępują?

U znacznej części chorych ustępują po pierwszym rzucie choroby, ale po czasie wracają. Stan pacjenta ulega 
z czasem stopniowemu pogorszeniu.

Co może przyczynić się do wystąpienia kolejnego rzutu choroby?

Szeroko pojęty uraz – także chirurgiczny, infekcja – wirusowa lub bakteryjna, zwłaszcza jeśli towarzyszy jej gorączka, forsowny wysiłek fizyczny, gwałtowne ogrzanie 
organizmu, niekiedy poród – częś
ciej poprzez cesarskie cięcie.

W jaki sposób leczy się obecnie SM?

Podczas rzutu choroby, a więc 
w czasie pojawienia się objawów, stosuje się leki steroidowe. To 
w tym zastosowaniu skuteczny sposób leczenia, skracający czas trwania objawów, jednak nie jest w stanie zapobiec wystąpieniu kolejnego rzutu choroby. Prawdopodobieństwo jego pojawienia się mogą zmniejszyć leki immunomodulujące, które stosowane są w pierwszej linii leczenia. Jeśli są one nieskuteczne, możemy zastosować w drugiej linii leki nowszej generacji. Obecnie zarejestrowane są dwa takie leki, różniące się mechanizmami działania.

Jaka jest dostępność tych leków w Polsce?

Zdecydowanie większa niż jeszcze pięć, sześć lat temu, ale ciągle za mała. Mamy ogólnopolski program leczenia chorych z SM, jednak jest on rozproszony i w różnym stopniu realizowany przez poszczególne oddziały wojewódzkie NFZ. Kryteria włączenia do niego zostały niedawno zliberalizowane. Przede wszystkim wydłużono czas trwania leczenia 
z trzech do pięciu lat, co uważam za sukces środowiska lekarskiego. 
Tyle że w ślad za tym nie poszły jak dotąd dodatkowe środki, przez co wydłużyła się kolejka osób, 
które zostały zakwalifikowane 
do programu, ale zabrakło pieniędzy na ich leczenie. W ramach programu terapeutycznego finansowane jest jedynie leczenie pierwszej linii terapii. 
Niestety, nie wiemy, ilu chorych nie 
odpowiada na nie, bo nie mamy takich danych – ich zebranie wymaga czasochłonnych badań, a leki drugiej linii – o odmiennych mechanizmach działania – nie są objęte programem. W wielu krajach Wspólnoty Europejskiej pacjenci mają dostęp do obu linii leczenia.