Stwardnienie rozsiane (SM) wciąż pozostaje chorobą nieuleczalną, ale dla pacjentów diagnoza nie musi oznaczać rychłej niepełnosprawności, bo dzięki nowoczesnym lekom nie tylko udaje się zmniejszyć liczbę rzutów SM oraz sprawiać, że nawroty choroby będą coraz rzadsze. Obecnie w Polsce pacjenci ze zdiagnozowanym SM są leczeni lekami iniekcyjnymi starszej generacji, których przyjmowanie wymaga nawet codziennych iniekcji. Jednak do planowania terapii w przypadku SM, ale i każdej choroby przewlekłej, trzeba podchodzić całościowo, mając na uwadze nie tylko doraźne zaleczenie objawów, ale to, jak pacjent będzie funkcjonował za rok, dwa, czy 20 lat. Dlatego na świecie jednak coraz częściej powszechnie stosuje się nowsze leki, które można przyjmować doustnie. Dzięki temu pacjenci o wiele dłużej mogą prowadzić normalny tryb życia, pracować, uczyć się. A to działa korzystanie nie tylko na ich samopoczucie, ale także stan zdrowia, bowiem stres jest jednym z czynników powodujących rozwój choroby.

Takie substancje, jak fumaran dimetylu stosuje się, w przypadku występowania rzutowo - remisyjnej postaci SM i można je wprowadzać do terapii na każdym etapie choroby, również u osób leczonych wcześniej interferonem lub glatiramerem.

– Badania kliniczne nad tym środkiem skupiły się na sprawdzeniu jego skuteczności na grupie osób reprezentujących typową populację pacjentów z postacią rzutowo - remisyjną. I rzeczywiście, okazało się, że na skutek jego przyjmowania, zmniejszyła się liczba i intensywność rzutów choroby, a dzięki temu u pacjentów rozwój niepełnosprawności następuje później – mówi prof. Krzysztof Selmaj, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Kolejne badania tylko potwierdzają skuteczność tej substancji. Podczas ostatniego kongresu Amerykańskiej Akademii Neurologii przedstawiono wyniki 5 - letniego badania ENDORSE przeprowadzonego na licznej grupie 1 736 chorych. U 81 proc. biorących udział w teście nie zaobserwowano progresji niesprawności, a u 60 proc. nie wystąpił rzut choroby.

Włączenie tego typu leków na jak najwcześniejszym etapie choroby wpływa na proces zahamowania nieodwracanej utraty aksonów, która występuje już od początku choroby. Jednak lek ten można włączyć również do terapii pacjentów z postacią rzutowo - remisyjną w bardziej zaawansowanym stadium choroby.

Fumaran dimetylu może być stosowany u szerokiej grupy pacjentów, bo badania pokazały, że ma on korzystny profil bezpieczeństwa, aczkolwiek trzeba zachować wszystkie konieczne środki ostrożności. Główny objaw uboczny może się pojawiać na początku terapii i polegać na nagłym przypływie krwi, na skutek którego następuje przekrwienie twarzy. Drugi z kolei, to dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Na świecie terapia ta została uznana za środek I linii leczenia.

W Polsce nowoczesne leki w ramach refundacji Narodowego Funduszu Zdrowia są dostępne jedynie w ograniczonym stopniu.

– Nawet w krajach, które dysponują podobnym budżetem jak Polska, np. w Czechach, na Słowacji, czy na Węgrzech, nowoczesne doustne leki są refundowane. Ich dostęp nie jest ograniczony, zarówno w I, jaki i II linii leczenia – podkreśla prof. Selmaj.