auka jest dla gospodarki kamieniem milowym rozwoju, biznes powinien zaś obserwować naukę – to wspólna konkluzja ekspertów, którzy w miniony wtorek wzięli udział w debacie “Nauka a innowacje – moda, konieczność czy biznes?”, która odbyła się w ramach 11. Forum Inwestycyjnego w Tarnowie. Współpraca obu dyscyplin stanowi jedyną receptę na zachowanie obecnej dynamiki rozwoju kraju w świetle końca ery konkurowania niskimi nakładami na siłę roboczą.

Choć te dwie dziedziny powinny zachować niezależność wobec siebie, istota ich rozwoju zamyka się w prostej korelacji – gospodarka rozwinie tym wyższy procent PKB dla nauki, im więcej innowacji otrzyma od niej biznes. Sama innowacyjność krajowego rynku jest wartością mierzalną, zestawianą m.in. za pośrednictwem indeksu Bloomberga. To właśnie dzięki niemu wiemy, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat Polska przeżyła niewątpliwy progres, który zaowocował skokiem w corocznym zestawieniu aż o pięćdziesiąt miejsc. Dlaczego jednak wciąż wyprzedzają nas Czechy, Słowacja czy Słowenia?

Zdaniem zgromadzonych w panelu dyskusyjnym ekspertów winę za obecny stan rzeczy ponosi bariera komunikacyjna, która nie pozwala na efektywne rozmowy między przedsiębiorcami a naukowcami. Jak podkreślał Michał Żukowski, Prezes Innteo, biznesmeni nie potrafią rozmawiać ze specjalistami, często nie wiedząc, jak poruszać się w skomplikowanym dla nich świecie akademików. Rozpoczęcie potencjalnie owocnych negocjacji uniemożliwia im fakt tego, że nie wiedzą do kogo mogliby się zwrócić. Dr Stanisław Kowalski, Rektor Wyższej Szkoły Ekonomii i Informatyki w Krakowie, przedstawił problem z innej perspektywy. Jego zdaniem konstrukcja systemu szkolnictwa wyższego w Polsce jest zorientowana przede wszystkim na wspinanie się po kolejnych szczeblach edukacji. W praktyce oznacza to, że młodzi zdolni naukowcy faktycznie dokonują innowacyjnych odkryć i potencjalnie użytecznych osiągnięć, jednak zatrzymują się na etapie publikacji wyników swoich badań, a do ich wdrożenia nigdy nie dochodzi. Z głosami panelistów zgodził się również prof. dr hab. n. med. Paweł Buszman, kardiolog i Prezes Zarządu American Heart of Poland S.A.

– Odkąd zaczęliśmy intensywniej współpracować z uniwersytetami zauważyliśmy, że naukowcy mają świetne know-how i pomysły, które... produkują do szuflady. Wynika to z tego, że nie zawsze wiedzą, jak odkrytą przez nich rzecz można dalej wykorzystać. Brakuje tu kontaktów wielodyscyplinarnych, aby pobudzić wyobraźnię wszystkich zainteresowanych w stosunku do tego, jak dane odkrycie można bezpośrednio zastosować, a także – co bardzo ważne – jak zabezpieczyć własność intelektualną. Dlatego też zdecydowaliśmy się na pracownię doświadczalną, aby pomóc w tym polskiemu przemysłowi. Jeśli w Polsce połączymy naukowców z praktykami, to przyspieszenie i wykorzystanie rodzimych pomysłów będzie większe. Musimy nauczyć się rozmawiać, bo często ci, którzy skupili się tylko na nauce, czują się zagubieni – mówi prof. Buszman.

Jak zbudować most, który połączyłby akademików i biznesmenów? Zdaniem Leszka Nowickiego, Prezesa Zarządu Tarnowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, dobrym pomysłem byłaby popularyzacja idei stażu młodych naukowców, którzy przez kilka lat pracowaliby w sektorze prywatnym. Takie doświadczenie pomogłoby im zdobyć nową perspektywę w dalszej pracy naukowej, zaś dla biznesmenów byłoby szansą na świeże, innowacyjne spojrzenie. Kolejną ideą byłaby powszechna już na Zachodzie praktyka otwierania spin-offów i spin-outów przy uczelniach, czyli praktycznej nauki przedsiębiorczości dla akademików. W opinii Jadwigi Leskiej, Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie, problem leży również po stronie przedsiębiorców. Biznes powinien z większą uwagę śledzić publikacje naukowe, szczególnie w dziedzinie badań podstawowych. Okazuję się bowiem, że wiele rozwiązań użytecznych dla rozwoju sektora prywatnego opracowano już dawno, jednak nie od razu spotkały się z zainteresowaniem biznesu i możliwością ich praktycznego wykorzystania.

Odpowiedź na tytułowe dla panelu pytanie jest zatem oczywista – innowacje w nauce są niezbędne do utrzymania dobrej koniunktury gospodarki. Zgromadzeni w Tarnowie eksperci są jednak optymistami, a widma pozytywnych zmian upatrują w zmianie finansowania ze środków unijnych. Przełożenie ciężaru wydatkowania na przedsiębiorców spowodowało, że biznes faktycznie odwraca się w kierunku nauki.

 


 
Więcej informacji udziela:
Karolina Jakubiak
karolina.jakubiak@ieleven.pl