Dopóki jednak osoba ta nie zarejestruje się do bazy dawców, nie odda próbki swojego materiału genetycznego (4 ml krwi lub wymaz pobrany z błony śluzowej wewnętrznej strony policzka – w przypadku rejestracji w bazie dawców Fundacji DKMS Polska), tego lekarstwa dla pacjenta nie ma.

W Polsce jako potencjalni niespokrewnieni dawcy szpiku zarejestrowanych jest ponad 800 tys. osób. Na całym świecie takich osób jest już 25 milionów. To jednak wciąż za mało, aby znaleźć dawcę dla każdego potrzebującego przeszczepienia pacjenta. Nie każdy chory znajdzie swojego bliźniaka genetycznego – zgodność tkankowa (układ antygenów HLA) musi być niemal 100 procentowa, a prawdopodobieństwo znalezienia zgodnego dawcy oscyluje między dziesiątkami tysięcy a milionami osób.

Każdy z nas może mieć gdzieś na świecie swojego bliźniaka genetycznego – osobę, która ma identyczny układ antygenów HLA. Osobę, która w pewnym momencie swojego życia może potrzebować naszej szczególnej pomocy lub pomocy innego człowieka, którego nie zna, i którego być może nigdy nie spotka, ale dzięki któremu będzie mogła żyć.

W 2014 r. na Krajowej Liście Oczekujących aktywowano 337 pacjentów oczekujących na przeszczepienie szpiku, w tym 45 chorych poniżej 18. roku życia. Aktywacja oznacza ostateczne potwierdzenie kwalifikacji do przeszczepienia przez ośrodek prowadzący pacjenta. Na nowotwór układu krwiotwórczego zachorować może każdy. Także ludzie młodzi.

W 2014 r. 40 proc. polskich pacjentów, którym przeszczepiono komórki krwiotwórcze od dawcy niespokrewnionego, otrzymało przeszczep od dawcy zagranicznego. Polscy dawcy również ratują życie pacjentów poza granicami kraju – w tym roku 341 osób z bazy dawców szpiku Fundacji DKMS Polska oddało swoje krwiotwórcze komórki macierzyste chorym za granicą. Idea dawstwa łączy ludzi w szczególnej misji – ratowania życia. Dlatego co roku 28 maja obchodzony jest World Blood Cancer Day, który ma nagłaśniać skalę problemu i sposoby walki z nowotworami krwi. Choćby rejestrując się do bazy dawców. Aby zostać potencjalnym dawcą, należy mieć 18-55 lat, być ogólnie zdrowym i świadomym wagi podjętej decyzji. Rejestracja jest możliwa również drogą internetową – na stronie www.dkms. pl można zamówić bezpłatny pakiet rejestracyjny – formularz i pałeczki do pobrania wymazu z błony śluzowej wewnętrznej strony policzka. Na przeszczepienie w Polsce co roku czeka ok. 700 osób. Dla nich lekarstwem nie jest „chemia”, ale szpik.


                                           

Na białaczkę zachorowała krótko przed siedemnastymi urodzinami. Wcześniej nic nie zwiastowało choroby. Zaczęło się niewinnie, od drobnych dolegliwości. Kilka siniaków, które nieoczekiwanie zaczęły się powiększać i mnożyć. Lekarz pierwszego kontaktu zlecił morfologię krwi. Chwilę później wszystko potoczyło się lawinowo. Biopsja szpiku wykazała ostrą białaczkę promielocytową. Zaczął się wyścig z czasem. Kilkanaście cykli chemioterapii oraz radioterapie.

Jak na 17-latkę znosiła to dzielnie, choć bywały dni bardzo ciężkie, których nie przetrwałaby bez cierpliwej opieki, oddania i miłości rodziny. Po pewnym czasie choroba ustąpiła, jednak Ola do dzisiaj nie czuje się pewnie. Wie, że ciągle istnieje ryzyko nawrotu choroby. Jeśli tak się stanie, konieczne będzie przeszczepienie. Konieczne będzie znalezienie bliźniaka genetycznego, osoby zarejestrowanej w bazie dawców szpiku, gotowej oddać swoje krwiotwórcze komórki macierzyste.

Od kilku lat Ola angażuje się w akcje Fundacji DKMS „Dwa Wymazy i Do Bazy”, podczas których studenci w całej Polsce rejestrują osoby chcące zostać potencjalnym dawcą szpiku. Robi to dla siebie, ale również dla wszystkich pacjentów, którzy oczekują na znalezienie swojego bliźniaka genetycznego. Do rejestracji zachęca wszystkich. Zaczęła od rodziny i znajomych. Przekonała ich, a oni podają tę „pałeczkę” dalej, mówiąc innym „Oddanie szpiku czy komórek macierzystych krwi nie boli. Ratuje życie”. Ola najlepiej wie, że nie są to jedynie puste słowa. Widziała to wiele razy.