kąd tak niska świadomość u pacjentów leczących się onkologiczne na temat metod zachowania płodności?

Jeszcze nie do końca jesteśmy świadomi przyczyn tego zjawiska, właśnie przygotowaliśmy ankietę, którą chcemy rozesłać do ośrodków zajmujących się onkoginekologią i poznać przyczyny tego. Przede wszystkim tej świadomości nie mają onkolodzy i sami pacjenci. Poza tym, nie ma w Polsce jeszcze rejestru pacjentów, którzy mimo choroby onkologicznej, chcących zachować płodność. Na dodatek w Polsce nie mamy już refundowanego zabiegu in-vitro.

Co powinna zrobić pacjentka, która jest jeszcze w takim wieku, że mogłaby i chciała mieć dzieci?

Od diagnozy do rozpoczęcia leczenia zwykle mija 6-9 tygodniu, w tym czasie powinna się odbyć konsultacja ginekologiczna. Wbrew temu co może się wydawać, takie działanie wcale nie wydłużają okresu oczekiwania na leczenie

Gdzie szukać informacji o metodach zachowania płodności po leczeniu onkologicznym?

Przede wszystkim wejść na naszą stronę, założyliśmy ją, jako sekcja Onkofertilit Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej. W Polsce jest około 40 ośrodków, które wykonują takie zabiegi, w każdym województwie można znaleźć taki, więc warto udać się tam na konsultacje, najlepiej w ciągu tygodnia od diagnozy. Adresy poradni są również na naszej stronie.

Jak wygląda postępowanie, kiedy zgłosi się do Państwa pacjentka właśnie z diagnozą onkologiczną, która chce zachować płodność?

Przede wszystkim sprawdzamy wtedy, czy pacjentka może zajść w ciążę i jaki jest stan jej narządów rodnych. Konieczna jest wyjściowa ocena funkcji jajników, czyli badanie tzw. rezerwy jajnikowej. Możliwe są trzy sposoby postępowania. Po pierwsze, możemy pobrać i zamrozić komórki, a potem wszczepić je wykonując zabieg invitro,  jeśli pacjentka ma męża, zamrozić zarodki. Możemy również stworzyć bank tkanek – pobrać kawałek jajnika, zamrozić go, a następnie wszczepić, kiedy pacjentka już wyzdrowiej.