Objawia się to najczęściej wypadaniem włosów, nudnościami, anemią, obniżoną krzepliwością krwi, czy brakiem odporności. Niepożądane dolegliwości utrudniają czy nawet uniemożliwiają podanie kolejnych dawek. Od wielu lat stosuje się terapie wspomagające, które mają w jak największym stopniu łagodzić czy eliminować skutki uboczne. Przy pierwszej chemioterapii, po pierwszym zabiegu miałam tydzień wyjęty z ży-
ciorysu. Potworne osłabienie i całodniowe nudności uniemożliwiały mi jakiekolwiek normalne funkcjonowanie. Nic nie smakowało, nic nie cieszyło, choć powinno. Przecież się leczyłam i rokowania były dobre. Nie dostawałam wtedy leków wspomagających 
– mówi Anna Łapińska (44), która walczy z rakiem od kilku lat. Po drugim zabiegu terapię przerwano, bo wyniki były złe.

Należy pamiętać, że każdy organizm indywidualnie reaguje na chemio- i radioterapię. Leki dobiera lekarz na podstawie aktualnych wyników badań.

Jak można sobie poradzić?

Wypadanie włosów – spowodowane jest uszkodzeniem mieszków włosowych przez cytostatyki (lekami stosowanymi w chemioterapii). Najważniejsze, że po kuracji włosy z całą pewnością odrosną! Doraźnie niewiele można poradzić: nakrycia głowy, peruki. Miałam piękne długie włosy, które z dnia na dzień robiły się coraz rzadsze – opowiada Anna Łapińska. Cóż było robić, obcięłam na króciutko. Teraz jestem po drugiej chemii, włosy odrastają. A najważniejsze, że żyję.

Nudności, wymioty – skutek uszkodzenia błony śluzowej jamy ustnej, żołądka i jelit. Są to objawy niepożądane, leczone z największym sukcesem. W zależności od chemioterapii oraz reakcji organizmu stosuje się różne grupy preparatów przeciwwymiotnych. Objawy praktycznie są eliminowane lub znacząco łagodzone. Teraz na kolejne dawki chemii szłam z zupełnie innym nastawieniem. Biorę lek przeciwwymiotny 2-3 dni i nie pamiętam co to nudności – podkreśla z uśmiechem Anna Łapińska.

Spadek lub brak odporności 
– neutropenia: spadek we krwi ilości białych krwinek. Objawia się częstymi infekcjami bakteryjnymi i grzybiczymi oraz wysoką temperaturą. By przeciwdziałać, podaje się leki stymulujące szpik kostny do zwiększonej produkcji białych krwinek.

Anemia – niedokrwistość: spadek krwinek czerwonych (erytrocytów). Objawia się najczęściej ogólnym osłabieniem, zwrotami głowy, szumem w uszach. Stosuje się odpowiedniki ludzkiego hormonu, który odpowiada w szpiku za produkcję i dojrzewanie erytrocytów oraz leki chroniące zdrowe komórki. Nie wszyscy jednak mogą takie leki przyjmować. Wówczas możliwa jest transfuzja krwi.

Problem z krzepliwością – ma
łopłytkowość: spowodowana jest obniżeniem ilości płytek krwi (trombocytów). Nawet drobne skaleczenia mogą być groźne, a si-
niaki są na porządku dziennym. Najczęściej podaje się leki sterydowe (pobudzające szpik kostny) oraz uszczelniające ściany naczyń i przeciwkrwotoczne.

Terapia niefarmakologiczna

Dla mnie najskuteczniejszym lekiem jest moja najbliższa rodzina, a zwłaszcza córka – dodaje Łapińska, i dużo śmiechu. Biorę też różne ziółka, zalecone przez Ojców Bonifratrów. Stosuję też antydepresanty, przepisane przez lekarza. Mam różne dolegliwości, ale nie umieram. Cieszę się widokiem mojej małej wnuczki i tym, że nie muszę znów jechać do szpitala. Nie zamartwiam się, bo nie chcę sama sobie dodatkowo szkodzić.

Domowe wspieranie

Przede wszystkim spokój 
i umiarkowana aktywność. 
Zapominamy o maratonach
i remontach mieszkania, bo 
mamy więcej czasu.

Jemy lekkostrawnie ale wysokokalorycznie. Trady-
cyjny schabowy czy karkówka 
z grilla ograniczamy, unikamy 
gotowanych.

Pijemy dużo, więcej niż 2 l dziennie – w razie gorączki czy upałów, jeszcze dodajemy litr.

Higiena osobista to nasze spe-
cjalne misterium, tym bardziej pilnowane , jeśli w domu są zwierzęta.

Unikamy osób gorączkujących, kaszlących, kichających 
i z katarem. Infekcje oglądamy 
w telewizji, tak zdrowiej.

Kontynuujemy leczenie 
innych dolegliwości, jednocześnie informując onkologa o przyj-
mowanych lekach, których 
dawkowanie często musi być
na nowo dostosowane.