ażdego roku w Polsce wzrasta liczba pacjentów, u których rozpoznaje się chorobę nowotworową. Słowo rak wzbudza lęk u pacjentów i ich rodzin. Głównie dlatego, że znaczna część takich pacjentów zmaga się z uporczywym bólem.

Szacuje się, że w Polsce z powodu bólu nowotworowego cierpi ponad 200 tys. pacjentów. Warto pamiętać, że u 70-90 proc. chorych z zaawansowaną chorobą nowotworową występuje ból o znacznym nasileniu, zaś u 80 proc. z tych pacjentów współistnieją dwa lub więcej rodzajów bólu. Dlaczego pacjenci i ich bliscy są przekonani, że rak musi boleć?

Przyczyn takiego stereotypu myślenia jest wiele, np. złe doświadczenia pacjenta lub kogoś z grona najbliższej rodziny bądź znajomych, którzy spotkali na swojej drodze pracowników służby zdrowia, a ci bądź nie doceniali problemu bólu, bądź nie umieli sobie z nim poradzić. Obecnie za pomocą dostępnych na rynku leków do leczeniu bólu u pacjenta z chorobą nowotworową, lekarze są w stanie skutecznie go opanować u ponad 95 proc. pacjentów. Jeżeli dodamy do tego metody leczenia zabiegowego czy radioterapii, to wartość ta zbliży się do 100 proc. Mechanizm powstawania bólu u chorego na nowotwór jest złożonym procesem patologicznym, obejmującym zarówno komórkowe, tkankowe i systemowe zmiany wywołane przez rozrastającą się tkankę nowotworową oraz przerzuty, jak i wzajemne oddziaływania pomiędzy komórkami nowotworu, a obwodowym i ośrodkowym układem nerwowym (OUN) oraz systemem odpornościowym chorego. Ból u pacjenta chorego na nowotwór może być spowodowany jedną z czterech przyczyn: 1. Obecnością guza nowotworowego lub ujawnieniem się/powiększaniem rozmiarów zmian przerzutowych. 2. Terapią przeciwnowotworową (zabiegi chirurgiczne, radioterapia, chemioterapia, procedury diagnostyczne i pielęgnacyjne). 3. Przyczynami niebezpośrednio związanymi z chorobą nowotworową (zakażenia, ból mięśniowo-powięziowy, bol wtórny do złamań w przebiegu osteoporozy, bolesne owrzodzenia). 4. Mechanizmami niezwiązanymi z samym nowotworem i jego leczeniem (np. migrena, napięciowe bóle głowy, bolesna neuropatia cukrzycowa).

Ból określa się mianem ostrego, jeżeli występuje w okresie do 3 miesięcy, natomiast jeżeli ból trwa powyżej 3 miesięcy, klasyfikujemy go wówczas jako ból przewlekły. Z kolei na podstawie lokalizacji bólu możemy dokonać podziału na ból somatyczny (dotyczy struktur powierzchownych – skóra, tkanka podskórna, mięśnie oraz układ kostno-stawowy) oraz ból trzewny, który dotyczy narządów zlokalizowanych wewnątrz jam ciała. Dla prawidłowego wyboru leczenia przeciwbólowego istotny jest także patomechanizm powstawania bólu i zgodnie z tym kryterium wyróżniamy ból receptorowy (zapalny, niezapalny) oraz neuropatyczny. Czasem z uwagi na złożony patomechanizm powstawania, jako osobny klasyfikuje się ból u chorych na nowotwór. Warto pamiętać, że w każdym przypadku gdy mamy do czynienia z pacjentem, który zgłasza się z bólem, musimy także określić jego natężenie, gdyż ten parametr pozwala na wybór adekwatnej terapii.

Dostępne dzisiaj na rynku farmaceutycznym różne postaci leków opioidowych (dożylne, przezskórne, doustne, donosowe, podpoliczkowe), pozwalają na indywidualizację farmakoterapii bólu, co znacząco poprawia jakość oraz bezpieczeństwo leczenia. Musimy pamiętać, że wśród leków opioidowych, poszczególne preparaty różnią się pomiędzy sobą parametrami farmakokinetycznymi, a także powinowactwem do różnych podtypów receptora opioidowego. Nie bez znaczenia w obawie przed zastosowaniem leków z grupy silnych opioidów jest strach przed występowaniem polekowych działań niepożądanych. Lekarze najbardziej obawiają się depresji oddechowej i uzależnienia. W przypadku właściwego monitorowania prowadzonej terapii ryzyko wystąpienia tych powikłań jest niewielkie. Natomiast w praktyce rzadko istnieje obawa przed dokuczliwymi dla pacjenta działaniami niepożądanymi, takimi jak nudności, wymioty oraz trudności w oddawaniu stolca. Czynnikiem, który w naszej świadomości musi ulec istotnej zmianie, jest tendencja do odwlekania decyzji o zgłoszeniu się do specjalisty, a w zamian – sięganie po ogólnodostępne słabe leki przeciwbólowe. Leki te są zwykle mało skuteczne lub nieskuteczne w silnym bólu towarzyszącym chorobie nowotworowej, pomimo ciągłego zwiększania ich dawek. Efektem takiego postępowania jest pojawienie się działań niepożądanych, w istotny sposób komplikujących możliwość dalszego leczenia przeciwbólowego. Wspominałem wcześniej, że ból towarzyszący chorobie nowotworowej nie jest jednorodny i nie da się go skutecznie leczyć za pomocą jednego uniwersalnego leku, dlatego tak ważna jest konsultacja z lekarzem specjalistą. Z punktu widzenia pacjenta chorego na nowotwór, ważne jest także postępowanie w bólu przebijającym, który ma charakter pojawiających się nagle napadów porównywanych przez pacjentów do gromu z jasnego nieba. Pacjent, u którego występują takie bóle, żyje w permanentnej koncentracji lękowej, oczekując, kiedy i z jakim natężeniem ten ból znów zaatakuje. Charakterystyczną jego cechą jest szybkie narastanie w czasie 3-5 minut, a czas jego trwania w większości przypadków nie przekracza 30-60 minut. W leczeniu tego typu bólu wskazane są szybkodziałające leki opioidowe.