yła to Elżbieta Jaworska, Bożena Krawczyk i Zofia Michalska. One utworzyły organizację pacjencką, która w 1987 roku dała początek potężnemu ruchowi kobiet po mastektomii. A wszystko za namową Pani Doktor Krystyny Miki, która w tamtym czasie była kierownikiem Zakładu Rehabilitacji w Centrum Onkologii w Warszawie.

23 października 2017 obchodziłyśmy Jubileusz 30-lecia istnienia Stowarzyszenia „Amazonki” Warszawa-Centrum. W Teatrze Kamienica w Warszawie spotkałyśmy się z naszymi koleżankami Amazonkami i z przyjaciółmi naszego Stowarzyszenia – lekarzami, pielęgniarkami i ludźmi dobrej woli, bez których nie dałybyśmy rady. Było pięknie i wzruszająco.

Od 30 lat przede wszystkim pomagamy kobietom, które doświadczyły raka piersi. Wspieramy je psychicznie i pomagamy podejmować właściwe decyzje. A przede wszystkim staramy się motywować je do walki o własne zdrowie i jakość życia. Bo na diagnozę raka piersi nie można się przygotować, nawet jak ma się dużą wiedzę o tej chorobie. Zawsze jest to osobisty dramat. Ale Amazonki same sobą świadczą o tym, że nie jest to wyrok śmierci, a po chorobie można normalnie żyć, realizować marzenia, być żoną, matką, przyjaciółką.

Od początku bardzo ważna była dla nas profilaktyka. Chcemy uświadamiać społeczeństwo – wszystkie młode kobiety i mężczyzn, żony i matki – że samobadanie piersi i badania diagnostyczne – USG i mammografia – są kluczowe, bo każdy nowotwór wcześnie wykryty daje większe możliwości leczenia.

Przez 30 lat pomogłyśmy tysiącom kobiet, które wzięły udział w akcjach, piknikach, marszach organizowanych przez Stowarzyszenie. Zainaugurowałyśmy wiele kampanii społecznych: „Różowa Wstążka”, „Breast Friends – Przyjaciele od Piersi”, „Gabinety z Różową Wstążką”, „Piersi w mieście”, „Zadbaj o siebie. Modna, piękna i zdrowa”, „#befirst – bądź o krok przed rakiem" czy „Porozmawiajmy”. Udało nam się odejść od raka sutka do raka piersi, zwrócić uwagę na to, jak ważna jest psychika, poczucie własnej wartości, rehabilitacja, dostęp do nowoczesnych leków, aktywizacja zawodowa i jak ważne jesteśmy dla siebie. Staramy się przełamać tabu jeżeli chodzi o zaawansowanego raka piersi i nawrót choroby.

W Stowarzyszeniu przez te 30 lat zawiązały się piękne przyjaźnie, nie wyobrażamy sobie życia bez siebie, jesteśmy sobie potrzebne na dobre i na złe. Czy 30 lat to dużo? Z punktu widzenia kobiety, 30 lat to najpiękniejszy wiek. Wciąż młoda, ale już doświadczona, ustabilizowana, mająca piękne wspomnienia, ale i wielkie plany – i odwagę, by je realizować. Takie jesteśmy my i takie jest nasze Stowarzyszenie – piękne, 30-letnie.

Dziękuję wszystkim Amazonkom za ich ogromne zaangażowanie i wysiłek, jaki wkładają w to, aby nasze Stowarzyszenie trwało i realizowało swoje cele. Z okazji Jubileuszu życzę im przede wszystkim zdrowia, a naszemu Stowarzyszeniu kolejnych lat owocnej pracy.