Z raportu porównującego sytuację pacjentów onkologicznych w Unii Europejskiej, przygotowanego przez dr. Nilsa Wilkinga, lekarza onkologa pracującego w Karolinska Institutet w Sztokholmie (Szwecja), wynika, że pod względem liczby zachorowań na nowotwory Polska mieści się w średniej europejskiej. Znacznie gorzej wypadamy na tle Europy, jeśli porównamy liczbę zgonów z powodu nowotworów i dostęp do nowoczesnych terapii. – Nierówny dostęp do opieki onkologicznej powoduje niepewność, napięcia i frustrację pacjentów – przypomina dr Nils Wilking.

Każdy pacjent jest inny

Wielu lekarzy podkreśla, że nie mają wyboru i muszą stosować terapie, do których mają dostęp, a nie leki, które przyniosłyby największą korzyść chorym.

– Każdy pacjent jest inny, każdy nowotwór wymaga indywidualnego podejścia, by ratować życie lub poprawić jego jakość w trakcie trwania choroby – mówi prof. Cezary Szczylik, kierownik Kliniki Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, prezes Fundacji Onkologii Doświadczalnej i Klinicznej. Mówiąc o raku nerki, w leczeniu którego się specjalizuje, prof. Szczylik przypomina, że pod tą nazwą kryje się co najmniej 6 nowotworów. Osoby, które na nie chorują, różnią się między sobą, a mają dostęp tylko do jednego z 6 zarejestrowanych leków celowanych, bo tylko on jest refundowany. – Jeden lek nie rozwiązuje problemu. Im większy wybór, im większy wachlarz możliwości, tym szanse chorego są większe, a lekarz ma pewność, że wybrał najlepsze rozwiązanie.

Bezduszne przepisy odbierają nadzieję

W Polsce dostęp do leczenia nowoczesnymi, a co za tym idzie drogimi lekami onkologicznymi mają 
w zasadzie tylko pacjenci zakwalifikowani do programów terapeutycznych lub tzw. chemioterapii niestandardowej. Aby chory został włączony do programu, musi spełniać ściśle określone kryteria. W przypadku chemioterapii niestandardowej wymagane jest złożenie indywidualnego wniosku o pokrycie kosztów leczenia przez NFZ. Warto dodać, że do katalogu chemioterapii niestandardowej zaliczono leki, które nie są refundowane 
w ramach tzw. koszyka gwarantowanych świadczeń finansowanych ze środków publicznych, choć 
w innych krajach europejskich 
zostały uznane za standard.

Według Agnieszki Zielińskiej, prezesa Fundacji „Czas dla Życia”, konieczne jest uproszczenie skomplikowanych procedur i skrócenie czasu oczekiwania na leczenie. – Bezduszne przepisy i niejasne 
wytyczne odbierają ludziom na-
dzieję – mówi. I przypomina, że
nowoczesna terapia antynowo-
tworowa pozwala chorym normalnie funkcjonować, a stare leki przykuwają ich do łóżka.