Ból może pojawiać się w każdym momencie choroby nowotworowej, jednak na terminalnym etapie dotyka najmocniej i jest przyczyną cierpień aż 75 proc. pacjentów. Nieprawidłowe leczenie bólu znacznie potęguje niepotrzebne cierpienie, ale odpowiednio poprowadzone, ma niezwykły wpływ na jakość życia chorego. Może również przyczynić się do wydłużenie życia. Ciężki stan niektórych podopiecznych uzmysłowił fundacji Rak’n’Roll, że nie posiadają narzędzi, aby zabezpieczyć ich na ostatnim etapie życia. Z tym, prezes fundacji – Kapsyda Kobro nie mogła się pogodzić.

Moja pierwsza interwencja szpitalna, na którą pojechałam do jednego z warszawskich szpitali, dotyczyła pacjenta onkologicznego z licznymi przerzutami, który hospitalizowany był na oddziale nieonkologicznym. Pacjent cierpiał męki. Zespół nie mógł sobie z tym poradzić. Wyjściem z sytuacji było zabezpieczenie przeciwbólowe. Zdawaliśmy sobie sprawę z faktu, że aby sytuację opanować trzeba chorego, który de facto umierał, przewieźć do hospicjum. Dopiero tam udało się zrobić coś, co wcześniej było nie do opanowania – poskromiono ból wszechogarniający. Pacjent zmarł po kilku tygodniach. Nie umierał jednak w bólu i cierpieniu – wspomina prezes fundacji Rak’n’Roll, Kapsyda Kobro.

Postawiła sobie za zadanie wypracowanie rozwiązania dla takich przypadków. Tak też zaczęła się jej podróż po Polsce, mająca na celu znalezienie miejsc, które będą spełniać jej wyobrażania o „spokojnej i pełnej troski przestrzeni”, w której chorzy będą mogli czuć się bezpiecznie na ostatnim etapie swojego życia.

Zdając sobie sprawę z faktu, że jako fundacja nie mamy bezpośrednich narzędzi, aby zapanować nad cierpieniem wynikającym ze złego leczenia – nie jesteśmy sztabem lekarzy i pielęgniarek – postanowiłam znaleźć miejsca, które z powodzeniem radzą sobie w tym zakresie – twierdzi prezes fundacji Rak’n’Roll, Kapsyda Kobro.

Okazało się, że w całej Polsce takich miejsc nie brakuje. Odkryła niezwykłe hospicja, które zupełnie nie odpowiadają stereotypom związanym z tymi placówkami. Tak powstał program Super HoSpa, w ramach którego osobiście odwiedza hospicja w całej Polsce, aby znaleźć i wyróżnić te rak'n'rollowe. Akcję zainicjowano po to, aby przełamywać stereotypy dotyczące chorób nowotworowych, jako tych oznaczających wyrok śmierci. Inicjatywa ma również na celu oswajanie z doświadczaniem terminalnego etapu choroby nowotworowej. Oznacza on oczywiście perspektywę zbliżającej się śmierci, tyle że w hospicjach z certyfikatem Super HoSPA ten etap choroby i życia pacjenta objęty jest wszechstronną, profesjonalną i pełna empatii opieką. Certyfikat Super HoSpa – wybór Fundacji Rak'n'Roll otrzymało już Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio, Hospicjum Cordis w Katowicach i Fundacja Hospicjum Onkologiczne w Warszawie.

Kapsyda Kobro – prezes fundacji Rak’n’Roll