W kolejnym kroku, kiedy potrzebne jest pobranie materiału do badań oraz potwierdzenie lub wykluczenia zajęcia węzłów chłonnych, pacjentem zajmuje się torakochirurg. Ścisła współpraca pulmonologa oraz torakochirurga, a także radiologa jest bardzo istotna i niezbędna do postawienia prawidłowej diagnozy.

W niektórych przypadkach, kiedy pacjent trafia do specjalisty z rozsianym nowotworem, ostateczna diagnoza stawiana jest przez onkologa – w takiej sytuacji nie określamy już dokładnie typu nowotworu oraz nie wykonujemy diagnostyki inwazyjnej.

Natomiast leczenie, niezależnie od stopnia zaawansowania – nawet we wczesnym stadium choroby, po postawieniu diagnozy wymaga udziału onkologów i radioterapeutów. Obecnie mamy możliwość zastosowania u pacjentów wielu różnych opcji terapeutycznych. Nawet w I stopniu zaawansowania choroby możemy zaproponować pacjentowi leczenia zachowawcze w postaci radioterapii stereotaktycznej, która dotychczas była stosowana tylko u pacjentów, którzy nie mogli być poddani leczeniu operacyjnemu. Prowadzone przez nas obserwacje potwierdzają jednak, że radioterapia stereotaktyczna może być równie skuteczna jak leczenie operacyjne i może być proponowana np. pacjentom w podeszłym wieku, u których operacja wiąże się z dużym ryzykiem powikłań. Dlatego też uważne rozpatrzenie dostępnych metod leczenia z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb danego pacjenta przez lekarzy wielu specjalności może dać choremu wymierne korzyści.

Dzięki nowoczesnym preparatom, rak płuca w ostatnich latach dla wielu chorych nie jest już chorobą śmiertelną, ale schorzeniem przewlekłym.

Publikacje naukowe potwierdzają, że kwalifikacja pacjentów do określonej metody leczenia oraz samo leczenie we współpracy wielospecjalistycznych zespołów interdyscyplinarnych jest skuteczniejsze. Skoordynowane leczenie daje znacznie lepsze wyniki, pozwala na rozpoczęcie leczenia zgodne z najnowszymi wytycznymi i wiedzą pochodzącą z różnych dziedzin medycyny.

Aby pacjenci mogli być leczeni w najlepszy możliwy sposób potrzebna jest przede wszystkim odpowiednia koordynacja i ustalenie ośrodków, które będą skupiać lekarzy różnych specjalności i które będą w stanie przeprowadzać wielodyscyplinarne konsylia. Należy podkreślić, że rak płuca jest jednym z najczęściej występujących nowotworów w Polsce. Każdego roku w naszym kraju diagnozuje się ponad 20 tysięcy przypadków raka płuca, dlatego takie ośrodki muszą być dostępne w całym kraju, w miastach, do których chorzy będą mogli bez problemu dotrzeć.

Ośrodki zajmujące się kompleksową diagnostyką raka płuca muszą skupiać w jednym miejscu lekarzy różnych specjalności, którzy będą ze sobą ściśle współpracować. Współpraca ta musi być oparta na rozmowach, konsultacjach, spotkaniach, nie może ona być jedynie formalnością i wymianą dokumentów. Niezwykle istotne jest także spotkanie z pacjentem, ocena jego ogólnego stanu zdrowia oraz rozmowa z chorym na temat dostępnych metod leczenia.

W ostatnim czasie w Polsce pacjenci otrzymali dostęp do wielu terapii, które jeszcze kilka lat temu nie były stosowane w naszym kraju. W znaczącym stopniu zwiększył się dostęp do immunoterapii. Wciąż jeszcze jednak istnieją obszary, w których nie mamy dostępu do wszystkich leków – myślę tu szczególnie o terapii z wykorzystaniem inhibitorów kinazy tyrozynowej. Obecnie w kilku przypadkach nie mamy możliwości zastosowania tych preparatów zgodnie z rejestracją – wynika to z ograniczeń nakładanych przez programy lekowe. Możemy obecnie powiedzieć, że zaopatrzenie pacjentów z rakiem płuca, w porównaniu z sytuacja sprzed kilku lat, jest lepsze, ale nie optymalne. Mówiąc o tym, należy się jednak zastanowić, czy optymalny dostęp jakiego byśmy w tym momencie oczekiwali nie jest dla społeczeństwa zbyt dużym obciążeniem finansowym. Niestety leczenie pacjentów z chorobami nowotworowymi, nie tylko z rakiem płuca, najnowszymi dostępnymi preparatami, jest bardzo kosztowne i nawet w najbogatszych krajach jest to obecnie problem, z którym publiczny płatnik często nie może sobie poradzić.

Mówiąc o dostępie do najnowszych pożądanych przez lekarzy i pacjentów terapii warto wspomnieć o substancji durwalumab – która wykazuje swoją skuteczność w III stopniu zaawansowania NDRP. Obecnie w Polsce pacjenci mają możliwość otrzymywania tego preparatu w ramach rozszerzonego nierefundowanego dostępu. Niestety program ten za kilka tygodni zostanie zakończony. Dlatego należałoby rozważyć możliwość refundacji przez płatnika tego leku dla pacjentów, których możemy zakwalifikować do jednoczasowej radiochemioterapii oraz do leczenia za pomocą immunoterapii. Trzeba jednak podkreślić, że grupa pacjentów, którzy mogą zostać zakwalifikowani do tego leczenia jest stosunkowo niewielka (ze względu na przeciwwskazania i choroby współistniejące) – sądzę, że refundacja końcowo obejmowałaby kilkuset pacjentów rocznie.

Dzięki nowoczesnym preparatom, rak płuca w ostatnich latach dla wielu chorych nie jest już chorobą śmiertelną, ale schorzeniem przewlekłym. Nawet w IV stopniu zaawansowania choroby, w niektórych podtypach nowotworu, mediana przeżycia wynosi nawet 2 lata. Natomiast w III stopniu zaawansowania, kiedy do leczenia dołączymy immunoterapię, mediana wynosi nawet 3 lata (a 5-letnie przeżycie 20–25 proc.). Co ważne, pacjenci poddani terapii mogą normalnie funkcjonować, nie muszą być hospitalizowani – leki podawane są w postaci doustnej, więc chorzy mogą przyjmować je w domu. Dzięki temu znacznie podnosi się ich komfort życia, co przekłada się na ich aktywność zawodową i społeczną. Mamy nadzieję, że stosowanie nowoczesnych terapii pozwoli kolejnym chorym, nawet takim, u których choroba wykryta jest w zaawansowanym stadium, na całkowite wyleczenie – jeszcze kilka lat temu było to całkowicie niemożliwe.