W przypadku choroby nowotworowej dolegliwości bólowe dotykają ponad połowy pacjentów, a w zależności od rodzaju samego nowotworu ich odsetek może być znacznie wyższy. Pacjent może odczuwać nawet kilka rodzajów bólu. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określiła ból pacjenta cierpiącego na nowotwór jako „totalny”, „wszechogarniający” (ang. total
pain), a więc odnoszący się nie tylko do sfery ciała, ale również cierpienia psychicznego pacjenta, związa-
nego z lękiem, depresją czy złością. Tym trudniejsza niestety walka 
z dolegliwościami bólowymi.

Standardy i schemat farmakologicznego leczenia bólu w chorobie nowotworowej został wprowadzony przez WHO w 1986 r., u 85% leczonych te procedury przynoszą pożądane rezultaty, czyli ulgę w bólu.

Wróg przychodzi znienacka

Ewelina Kieślewska dwa lata temu wyczuła w piersi guzek… – Seria badań potwierdziła najgorszą prognozę: nowotwór – wspomina dzisiaj. To trudne rozpoznanie, kiedy ma się 33 lata, ulubioną pracę, szczęśliwą rodzinę i grono przyjaciół, nadzieje, marzenia i plany… ale jak sama mówi to były też powody, które mobilizowały ją do podjęcia walki 
z trudną, wyniszczającą chorobą. Kiedy taka diagnoza spada jak przysłowiowy grom z jasnego nieba zwykle też pojawiają się pytania: dlaczego ja, dlaczego dotyka to właśnie mnie? Ewelina też je sobie zadawała kiedy zaczynała leczenie... Jej tera-
pia na początku opierała się na przyjmowaniu chemii (bohaterka przeszła ich kilkanaście), które przyniosły dobre rezultaty. W maju 2009 r. 
lekarze zdecydowali się na interwencję chirurgiczną, guz został wy-
cięty. Niestety pojawiły się nowe na wątrobie, jajnikach i węzłach chłonnych, niezbędna okazała się kolejna operacja. Do tej pory Ewelina ma już za sobą trzy zabiegi onkologiczne, 31 chemii (w tym 17 uzupełniających) i szereg naświetlań. Jej batalia trwa.

Opanować ból

Bohaterką opiekuje się trójka lekarzy, jeden z oddziału onkologii lubelskiego szpitala, pozostałych dwóch to lekarze z poradni leczenia bólu 
z hospicjum Dobrego Samarytanina w Lublinie. – To właśnie oni dobierają mi środki przeciwbólowe, bo ból jest moim towarzyszem od początku choroby, zmieniają się dawki, ale nowych leków cały czas przybywa – tłumaczy Ewelina. Nawet nie próbuje ich wszystkich zliczyć, ale najważniejsze, że pomagają eliminować przykre dolegliwości bólowe. –Niezmiernie ważne jest dla mnie to, że kiedy ból się nasila, zawsze mogę zadzwonić do poradni i uzyskać pomoc. Dzięki takim poradniom leczenia bólu pacjenci ze schorzeniami nowotworowymi, ale też innymi bólami przewlekłymi, mogą znaleźć skuteczne wsparcie w walce z bólem. Pomoc ta obejmuje często nie tylko farmakoterapię, ale też specjalistyczne konsultacje, rehabilitację, jak również kwalifikowaną psychoterapię. Ewelina przyznaje, że dzięki terapii przeciwbólowej jej komfort życia znacznie się poprawił.

Na przekór chorobie

Ewelina ze względu na złe samopoczucie i osłabienie chwilowo zrezygnowała z pracy (pracuje w hurtowni farmaceutycznej). To szczególnie trudne dla energicznej, aktywnej osoby. – To naprawdę przygnębiające, kiedy obserwuję jak inni pracują, a ja musze być wyłączona z tej aktywności zawodowej – przyznaje bohaterka. Daje się to odczuć szczególnie jeśli na co dzień, w pracy przebywam z tak serdecznymi ludźmi – dodaje. A właśnie takie wsparcie jest szalenie istotne, kiedy walczy się z taką chorobą jak rak. Tego wsparcia Ewelinie nie brakuje i ze strony najbliższej rodziny, i znajomych. To nieoceniony i najlepszy doping.

Leczenie, które może budzić lęk

Na sam dźwięk słowa chemioterapia wielu pacjentów ogarnia strach. Obawiają się przede wszystkim ciężkich skutków ubocznych. Ale prawda jest taka, że ta metoda pozwala efektywnie leczyć pacjentów u których wykryto nowotwór. Obecnie ponad 50 proc. z nich jest leczonych właśnie przy pomocy chemioterapii.

Czym jest?

systemowym leczeniem podczas którego są zastosowane chemiczne czynniki. W przypadku nowotworów są to cytostatyki, które mają zniszczyć komórki rakowe lub przynajmniej zatrzymać ich wzrost. Jest podawana dożylnie lub doustnie w formie tabletek.

Rodzaje chemioterapii:

  • Radykalna

gdy jest główną, samodzielną metodą i daje duże prawdopodobieństwo osiągnięcia dobrych rezultatów leczenia. Zazwyczaj jest
stosowana w przypadku nowotworów hematologicznych.

  • Uzupełniająca

(adiuwantowa): jest stosowana po zabiegach chirurgicznych.

  • Wstępna

(neoadiuwantowa): służy przygotowaniu chorego do operacji, ma na celu zmniejszenie masy guza 
i stopień jego zaawansowania.

  • Regionalna

stosowane leki są podawane miejscowo, np. do tętnicy wątrobowej czy jamy opłucnej.

  • Paliatywna:

leki podaje się gdy występują odległe przerzuty do innych narządów. Terapia służy poprawie jakości życia pacjenta i zmniejszeniu objawów typowych dla choroby nowotworowej.