a jakiej podstawie ustalana jest ścieżka leczenia pacjenta z NDRP w III stopniu zaawansowania?

Pierwszym etapem ścieżki diagnostycznej jest badanie obrazowe pacjenta – wykonujemy badanie tomografii komputerowej klatki piersiowej oraz badanie fizykalne – oceniamy ogólny stan zdrowia chorego. Jeżeli istnieje wskazanie wykonujemy badanie PET, które może pomóc w różnicowaniu zmian nowotworowych i nienowotworowych. Kolejnym krokiem jest wykonanie badania endoskopowego. Najczęściej wykonujemy bronchoskopię, która jest elementem kwalifikacji pacjenta do leczenia resekcyjnego, choć w III stopniu zaawansowania NDRP tylko niektórzy pacjenci mogą skorzystać z leczenia operacyjnego, u niektórych chorych niezbędne może być także wykonanie biopsji przezklatkowej lub przezoskrzelowej biopsji węzłów chłonnych lub guza (EBUS). W diagnostyce raka płuca podstawowe znaczenie ma pobranie i ocena materiału uzyskanego drogą endoskopii lub popłuczyn oskrzelowych na badanie cytologiczne i histopatologicznego. Warto pamiętać, że nawet 30 proc. materiałów pobranych drogą endoskopii nie pozwala patomorfologom na bardzo precyzyjne określenie typu histopatologicznego nowotworu, a to warunek dobrania optymalnego leczenia. Pobranie materiału tkankowego jest bezwzględnym warunkiem do przeprowadzenia diagnostyki histologicznej i identyfikacji molekularnej, która pozwala na zastosowanie leczenia personalizowanego. Kolejnym etapem rozpoznania jest diagnostyka molekularna, która pozwala na wyodrębnienie mutacji receptora naskórkowego czynnika wzrostu (EGFR). Mutacja EGFR odpowiada na nagłe namnażanie się komórek nowotworowych. Mutacje te występują u około 10-15 proc. pacjentów chorujących na NDRP, częściej u kobiet i u osób niepalących, w gruczołowym typie nowotworu. W momencie, gdy uda nam się uzyskać wszystkie te dane, powołane zostaje konsylium wielospecjalistyczne, w skład którego wchodzą onkolog kliniczny, torakochirurg, radioterapeuta i pulmonolog. Konsylium po przeanalizowaniu wyników badań wybiera najbardziej optymalną ścieżkę leczenia. Pamiętajmy jednak, że chory na raka płuca to zwykle osoba po 60. roku życia, która cierpi na inne choroby współistniejące. Ma to znaczenie rokownicze zarówno, krótko jaki i długookresowe. Choroby współistniejące i ogólny zły stan zdrowia pacjenta mogą być przeciwwskazaniem do podjęcia leczenia systemowego, które jest agresywne i mogłoby być dla chorego niekorzystne.

Czy to prawda, że współpraca lekarzy różnych specjalności (tzw. Zespół wielodyscyplinarny) ma wpływ na skuteczność terapii chorego, a tym samym odsetek przeżyć pacjentów? Dlaczego?

Leczenie chorego przez interdyscyplinarne zespoły specjalistów ma ogromne znaczenie w ocenie konkretnego pacjenta. Inne spojrzenie na leczenie pacjenta ma onkolog, inne pulmonolog, który dokonuje diagnostyki różnicowej – w przypadku, gdy obraz raka płuca nie jest oczywisty. Pulmonolog jest w stanie zapewnić właściwą opiekę nad pacjentem w zakresie schorzeń współtowarzyszących – pacjenci z rakiem płuca często chorują jednocześnie na POChP, mają rozedmę lub roztrzenie oskrzeli. Pulmonolog zajmuje się także profilaktyką i leczeniem zakażeń układu oddechowego. Jest to niezwykle ważne podczas leczenia nowotworu, które jest wiąże się z immunosupresją pacjenta – duży odsetek chorych na raka płuca umiera wskutek zakażenia. Podczas leczenia nowotworu płuca niezbędne jest także szerokie spojrzenie internistyczne – pozwala ono ocenić ogólną wydolność organizmu pacjenta. Współpraca lekarzy wielu specjalności pozwala wyodrębnić dla konkretnego chorego najbardziej odpowiednią ścieżkę leczenia. Umożliwia także szybką reakcję w momencie pojawienia się problemów zdrowotnych i objawów ubocznych leczenia systemowego.