Po operacji chory zawsze jest skazany na cierpienie, leki przeciwbólowe (głównie opioidy) stosowane w leczeniu bólu silnie uzależniają, a to tylko niektóre ze szkodliwych opinii do niedawna pokutujących w naszym społeczeństwie. Ich negatywne skutki są tym bardziej dotkliwe, im większy odsetek populacji cierpi na przewlekłe dolegliwości bólowe (w Polsce wg europejskich badań epidemiologicznych to ok. 20% mieszkańców). – Daje się odczuć pozytywny trend. Rośnie świadomość pacjentów, co do przysługujących im praw w zakresie uśmierzania bólu z wiedzą o ich istnieniu i corazczęściej sami dopominają się o ich egzekwowanie – przyznaje prof. Jan Dobrogowski z Polskiego Towarzystwa Badania Bólu.

Edukacja przynosi efekty

Pozytywne zmiany na tym polu zawdzięczamy m.in. wielu kampaniom społecznym i programom dedykowanym poszerzaniu wiedzy na temat bólu, jego przyczyn, nowoczesnych metod oraz terapii stosowanych w walce z nim. Dzięki szerokim akcjom edukacyjnym (takim, jak np. „Ulga w bólu”) wielu pacjentów wie, gdzie udać się po pomoc, gdzie szukać specjalistycznych Poradni Leczenia Bólu, i jakiej fachowej pomocy można w nich oczekiwać od lekarzy, psychologów i wyszkolonego w zakresie terapii przeciwbólowej personelu.

Szpital bez bólu, ból bez tabu 

Od kwietnia 2008 r. z niemniejszym powodzeniem trwa akcja zainicjowana przez Polskie Towarzystwo Badania Bólu (PTBB) – „Szpital bez bólu”. Szpitale spełniające określone kryteria mogą ubiegać się o przyznanie certyfikatu. Przede wszystkim personel takiej placówki powinien raz w roku odbyć szkolenie z zakresu uśmierzania bólu pooperacyjnego. Niezbędne jest stałe monitorowanie natężenia bólu (4 razy w ciągu doby) i informowanie pacjentów o możliwościach kontrolowania bólu przed planowanym zabiegiem. Ostatnim elementem jest dokumentowanie pomiarów i monitoring działań niepożądanych. –Popularność programu nie maleje, certyfikacją objęliśmy już 111 placówek, a w kolejce czeka kolejnych 28 starających się o certyfikat, jesteśmy również w trakcie audytu akcji – mówi prof. Dobrogowski. Skuteczność podobnych projektów zależy również od nakładów finansowych, jak przyznaje prof. Dobrogowski, w Polsce to projekt oparty w głównej mierze na idei powinności lekarza. W krajach europejskich takich jak Francja, czy Niemcy, za ideą podobnych programów szło również realne wsparcie finansowe i konkretne decyzje dotyczące np. refundacji leków przeciwbólowych. W Polsce to nadal temat tabu. Nadzieja w tym, że za zmianami świadomościowymi pójdą konkretne decyzje prawne.