luczem do zachowywania zdrowia jest profilaktyka. Jak u Ciebie wygląda kwestia regularnych badań lekarskich?

Staram się na bieżąco monitorować swój stan zdrowia. Z racji zwiększonej aktywności fizycznej w ostatnim czasie kilkukrotnie poddałem się pełnemu skanowi ciała i zdecydowanie zachęcam do tego wszystkich mężczyzn. Regularne kontrolowanie pracy serca, poziomu tkanki tłuszczowej, morfologii czy wydolności wydaje się niezbędne, szczególnie przy wzmożonym wysiłku fizycznym. Myślę, że warto mieć to poczucie, że jest się zdrowym i żadne poważne choroby nam nie zagrażają.

W pewnym sensie za profilaktykę można uznać również sam wysiłek fizyczny, bo aktywność ruchowa ma bezpośrednie przełożenie na stan zdrowia i przeciwdziałanie różnym choróbskom. Zdrowy tryb życia to dla mnie również dodatkowa energia do życia i lepsze samopoczucie.

Mimo narodzin córki i obowiązków aktorskich, odnajdujesz czas na zaspokajanie swoich potrzeb na wysiłek fizyczny?

Im więcej mam obowiązków, tym mądrzej dysponuję swoim czasem i zawsze udaje mi się znaleźć kilka chwil na bieganie. Przygotowując się do biegów długodystansowych pod okiem świetnego trenera zrozumiałem, że należy ćwiczyć mądrze, ale niekoniecznie długo. Jeśli posiada się odpowiednią świadomość potrzeb i możliwości swojego ciała i organizmu, to można odpowiednio regulować sobie wysiłek fizyczny i czas, który na niego poświęcamy. Niekiedy trzeba podkręcić tempo, innym razem nieco odpuścić. To organizacja jest kluczem do sukcesu. Bardzo cenię moją pracę w serialu „Na Wspólnej”, z ekipą jesteśmy zżyci prawie jak rodzina, a praca, którą się lubi, to tak jakby nie jest praca. Również narodziny mojego dziecka nie zmieniły mojego podejścia do zdrowego trybu życia czy badań profilaktycznych. Większy wpływ na zmianę świadomości miały natomiast uciekające lata – ja już nie mam 20 lat i zdaje sobie sprawę z większych potrzeb mojego organizmu i konieczności właściwego dbania o siebie.

Swoją aktywność fizyczną przekułeś w charytatywny projekt "Kuba biegnie 100 kilometrów dla Bartka".

Ten projekt dał mi ogromną satysfakcję i poczucie spełnienia. Cieszę się niezmiernie, że oprócz tego, że udało mi się zrealizować swoje marzenie i zaspokoić ambicje, to dodatkowo udało się znaleźć beneficjenta tego projektu. Bartek to super gość, podobnie jak jego rodzice. Mimo ciężkiej choroby ma wielkie serce, wspaniały uśmiech i tak naprawdę to on jest największym bohaterem całego projektu. Ja musiałem się wysilić tylko na jeden bieg, chwilę mnie pobolało i tyle. A on swoje męstwo udowadnia na co dzień, walcząc z ciężką chorobą.

No właśnie, męstwo. Istnieje jakaś jedna, sztywna definicja tego terminu?

Każdy ma swoją definicję, swoją wizję jak powinien wyglądać i zachowywać się "prawdziwy mężczyzna". Na pewno męską cechą jest potrzeba rywalizacji, ale ta rywalizacja może dotyczyć absolutnie wszystkich elementów życia – jeden sprawdza się w biznesie, inny lepiej kopie piłkę, a jeszcze inny ładniej śpiewa. Nie ma prostej, uniwersalnej definicji męskości. Gdybym ja miał podać jedną cechę niezbędną do bycia mężczyzną, to postawiłbym na obowiązek dbania o najbliższych. Nie tylko o rodzinę, ale i o przyjaciół. Cała reszta – styl ubioru, wygląd zewnętrzny, zainteresowania – jest już sprawą indywidualną, niemającą większego wpływu na poziom męskości. Czasem bardziej męska od siły fizycznej jest siła wewnętrzna.