Staliśmy się krajem, w którym chorzy na serce są leczeni zgodnie z europejskimi standardami. Ogromnym sukcesem, docenianym na całym świecie, jest stworzenie systemu interwencyjnego leczenia ostrych zespołów wieńcowych. Dzięki determinacji, chęci dorównania najlepszym i przy wsparciu administracji państwa, kardiologom udało się pokryć kraj siecią pracowni i zapewnić równy dostęp do przezskórnych zabiegów ratujących zagrożone zawałem serca życie. W efekcie całkowita śmiertelność z powodu zawału serca zmniejszyła się do około 6 proc., a w wyspecjalizowanych ośrodkach do około 2 proc.! Dwadzieścia lat wstecz umierał co piąty chory.

Postęp

Poprzez wprowadzanie nowych generacji stentów oraz udoskonalanie leczenia około i pozabiegowego, wyniki powinny ulegać stałej poprawie. Ciągły postęp terapii, także w Polsce, jest wynikiem wielu badań naukowych. Aktywny udział biorą w nich przedstawiciele naszego środowiska, czego w takim zakresie nie obserwowano przed dwudziestoma laty. Staramy się wprowadzać innowacje tak szybko, jak to jest możliwe, czego wyrazem jest choćby coraz szerszy dostęp do przezcewnikowego wszczepienia zastawki aortalnej. Ośrodki elektroterapii zapewniają leczenia zaburzeń rytmu serca, w tym ablację podłoża migotania przedsionków. Nie ma problemów z wszczepianiem stymulatorów i kardiowerterów – defibrylatorów, od wielu lat z powodzeniem wykorzystuje się stymulację resynchronizującą serca. Poprawiają się możliwości diagnostyczne. Kardiolodzy mają coraz lepszy dostęp do nowoczesnych metod obrazowania serca i naczyń, w tym tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego, które poszerzają możliwości diagnostyczne, wcześniej ograniczone do echokardiografii. Wprowadzamy telemedycynę, która w kardiologii ma szczególnie dużo zastosowań.

Bariery

Jednak minione dwadzieścia lat to nie tylko sukcesy. Kardiologia nadal boryka się z wieloma problemami. Metody innowacyjne są zwykle szybko implementowane przez środowisko, ale nadal są one mało dostępne, poza terapią zawałów serca. Ograniczenia finansowe sprawiają, że zbyt mało wykonywanych jest przezcewnikowych zabiegów korygujących wady zastawkowe serca, także hybrydowych (we współpracy z kardiochirurgami) czy ablacji podłoża migotania przedsionków. Kardiologia dziecięca, choć może poszczycić się wieloma osiągnięciami na światowym poziomie, jest w głębokim kryzysie ze względu na szczupłość kadry, na co składa się wiele lat zaniedbań.

Wyzwania

Dwadzieścia lat w kardiologii to epoka. Zamykając ten rozdział myślimy jednak bardziej o przyszłości. O czekającej nas epidemii niewydolności serca, wynikającej z sukcesów medycyny i jej porażek, ale także z nieubłagalnego starzenia się społeczeństwa. O nadal ogromnym rozpowszechnieniu czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych i ich powikłań, choćby udaru niedokrwiennego mózgu. To wszystko będzie prowadziło do zwiększania liczby chorych wymagających przewlekłej opieki kardiologicznej. Już teraz widzimy potrzebę zreorganizowania systemu opieki zdrowotnej z położeniem większego nacisku na dostępność opieki ambulatoryjnej, także w mniejszych ośrodkach. By zmierzyć się z tą sytuacją kardiolodzy będą musieli mieć do dyspozycji najnowsze sposoby diagnostyki i leczenia, jednocześnie ogromne zmiany muszą zostać poczynione w zakresie upowszechnienia zasad zdrowego trybu życia, by zahamować zapadalność na choroby serca i naczyń. To są wielkie wyzwania na kolejne, najbliższe lata, z którymi musimy się zmierzyć jako społeczeństwo.