Polacy także krócej myją zęby. Zaledwie 25 proc. osób szczotkuje zęby przez trzy minuty. To o 8 proc. mniej osób niż w 2007 roku. Przerażające, prawda?  Zwłaszcza, że gra toczy się nie tylko o piękny uśmiech i świeży oddech.

Naczynia połączone

Lekarze i dentyści są zgodni – choroby zębów, dziąseł i tzw. tkanek przyzębia szkodzą całemu organizmowi. Bakterie gromadzące się w jamie ustnej walnie przyczyniają się do powstania chorób serca i układu krążenia, m.in. zapalenia wsierdzia, uszkodzenia zastawek, miażdżycy 
i choroby niedokrwiennej serca. 
Potwierdziły to badania przeprowadzone w Śląskim Centrum Chorób Serca. Tamtejsi specjaliści przebadali 112 osób, które przeszły zawał serca. Okazało się, że 30 proc. z nich była bezzębna, a 41 proc. miało zaawansowaną chorobę przyzębia. Ani jedna 
z przebadanych osób nie miała prawidłowego stanu jamy ustnej.

Co to oznacza? Mówiąc wprost, nawet dbając o formę i dietę ale zapominając o zębach narażamy się na ryzyko zawału serca i miażdżycy. A trzeba pamiętać, że aż 50 proc. zgonów w Polsce spowodowanych jest chorobami serca i układu krążenia. Z kolei dane WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) pokazują, że każdego roku z powodu chorób układu krążenia umiera ok. 
17 mln ludzi.

Groźne bakterie

Dla zdrowego serca najbardziej niebezpieczne są choroby przyzębia i parodontoza.  Bakterie, głównie gronkowce i paciorkowce, które zbierają się w płytce 
nazębnej oraz tkankach otaczających zęby przedostają się do krwioobiegu i uszkadzają ścianki naczyń. Doprowadza to do odkładania się 
w tych miejscach złogów, m.in. cholesterolu, które zwężają naczynia. Problem ten dotyczy zwłaszcza naczyń wieńcowych serca. Dodatkowo substancje wytwarzane przez bakterie zwiększają krzepliwość krwi, co utrudnia pracę serca oraz powoduje
 destabilizację blaszki miażdżycowej 
i może doprowadzić do jej oderwania. A to z kolei może przyczynić się do zawału serca 
i udaru mózgu. 

Mycie to dopiero początek

Wniosek jest prosty. Jeżeli chcesz mieć zdrowe serce – regularnie chodź do dentysty i dbaj 
o higienę jamy ustnej. Bo to właśnie niedokładne wyczyszczenie zębów z resztek jedzenia jest główną przyczyną chorób zębów. Absolutne minimum to mycie zębów dwa razy dziennie przez 2 minuty i rokroczne wizyty kontrolne 
u stomatologa. Aby optymalnie dbać o zęby nie można też zapomnieć 
o używaniu nici dentystycznej oraz płynów do płukania jamy ustnej.

Pomoże również zdrowa dieta, bogata w wapń, fluor oraz witaminy A, D i C. Trzeba też pamiętać 
o regularnym usuwaniu kamienia nazębnego ponieważ jest on siedliskiem bakterii. Niestety Polacy wciąż najczęściej wybierają się do dentysty dopiero gdy zmusi ich do tego ból. Pamiętajmy, że odpowiednia profilaktyka pomaga nie tylko uniknąć nieprzyjemnych zabiegów, ale także ograniczyć ryzyko groźnych powikłań kardiologicznych.