Nadciśnienie tętnicze to poważny problem. Choroba wpływa bezpośrednio na jakość naszego życia, a nieleczona powoduje rozwój innych schorzeń. Nie są to tylko zawał serca i udar mózgu, ale także m.in. niewydolność serca, która występuje u 2 proc. wszystkich dorosłych, oraz zaburzenia erekcji, na które skarży się 40 proc. mężczyzn po 40 roku życia. Powikłaniom tym możemy sami zapobiegać – kontrolując styl życia. Palenie papierosów, praca przy biurku, brak ruchu czy nieodpowiednia dieta powodująca nadwagę. Od tego zawsze zaczynamy i w przypadku kiedy już jesteśmy chorzy, i kiedy tylko chcemy zapobiegać różnego rodzaju chorobom. Należy przyjrzeć się wszelkim nawykom związanym z rytuałem codzienności. Tam zazwyczaj tkwi klucz do rozwiania większości naszych problemów zdrowotnych. Do tego warto w każdej dekadzie życia wykonywać kilka rutynowych badań, sprawdzających stan naszego zdrowia. Niestety jednak zmiana trybu życia i wykonanie kilku badań okazują się najtrudniejsze, choć na to każdy ma wpływ.

Nadciśnienie a erekcja

Jeszcze 20 lat temu uważano, że zaburzenia erekcji mają podłoże w naszej psychice (nerwy, stres). Jednak jest to najczęściej choroba naczyń. Z badań wynika, że ponad połowa pacjentów nie informuje lekarza o problemach z erekcją, choć zgłasza się z wielu innych powodów. A zaburzenia wzwodu to problem fizjologiczny, tak samo jak ból gardła czy problemy z wątrobą. Jeśli problemy powtarzają się regularnie przez ponad miesiąc, warto szukać pomocy, gdyż schorzeniu można zaradzić. Dzięki leczeniu przywraca się pacjentowi przede wszystkim sprawność seksualną, co ma kolosalne znaczenie dla poprawy jakości życia i samooceny. Lekarz sprawdzi, czy występują u pacjenta czynniki ryzyka: miażdżyca, nadciśnienie tętnicze, zleci badanie cholesterolu i poziomu cukru we krwi. Ważny jest również styl życia, jaki prowadzimy. Nadciśnienie tętnicze (NT), poza tym, ze zaburza erekcję, samo również wymaga leczenia. Utarło się przekonanie, że niektóre leki na NT również mogą powodować kłopoty ze wzwodem. Z pewnością najmniej należą do takiej grupy beta-blokery. Badania jednoznacznie wykazały, że mają one bardzo niski wpływ (0,5 proc. chorych rocznie).

Nadciśnienie a niewydolność serca

Niewydolność serca to zespół objawów chorobowych spowodowanych uszkodzeniem mięśnia sercowego i powodujących jego znaczne osłabienie – serce przestaje być wydajną pompą. Objawia się to zazwyczaj zadyszką, osłabieniem, obrzękami czy dusznością w trakcie nawet małych wysiłków fizycznych lub nawet w pozycji leżącej. W cięższych przypadkach nie jesteśmy w stanie normalnie wykonać najlżejszego ruchu. Jest to schorzenie przewlekłe i postępujące. Niewydolność serca spowodowana jest głównie chorobą wieńcową, NT, otyłością, wadami serca, uszkodzeniem mięśnia serca czynnikami toksycznymi (alkohol!). Niewydolność serca leczy się farmakologicznie. W cięższych wypadkach chorzy wymagają wszczepienia kardiowertera-defibrylatora – urządzenia zapobiegającego groźnej dla życia arytmii i przewracające rytm zatokowy serca. U ok. 10 proc. pacjentów stosuje się również terapię resynchronizacyjną, w której za pomocą odpowiednio zaprogramowanego stymulatora, zestraja się komory serca do prawidłowej pracy.