Ostatecznie skutkiem nieleczenia wad serca, przynajmniej w przypadku wad zastawek, jest zgon pacjenta. – przyznaje prof. Witkowski, Dyrektor Warsztatów WCCI Warsaw – A w tzw. międzyczasie rozwija się niewydolność serca, ponieważ komory serca zaczynają gorzej się kurczyć z powodu nieprawidłowego obciążenia dla serca (niezależnie czy powodem jest zwężenie zastawki, niedomykalność czy wada złożona). Tworzy w końcu taką wielonarządową wadę. Im dłużej wada zastawkowa trwa i im w bardziej zaawansowanym stadium, tym więcej narządów wewnętrznych w organizmie jest uszkodzonych: nerki, wątroba, układ krwiotwórczy. Taka sytuacja, nieleczona, prowadzi do zgonu – prędzej czy później – dodaje prof. Witkowski.

Choroby strukturalne serca mogą mieć różny przebieg. Bywa tak, że nawet poważna wada serca przez długi czas nie daje zauważalnych objawów lub są one tolerowane przez chorego, co jest oczywiście zgubne, ponieważ zawsze istnieje ryzyko nagłego załamania pod postacią, np. obrzęku płuc, migotania komór lub nawet nagłego zgonu.

Odpowiednia diagnostyka, okresowe badania i szybkie wykrywanie wad serca minimalizują ryzyko tragicznego scenariusza. Wady zastawek wykrywa się główne przy pomocy echokardiografii. U niektórych chorych niezbędne jest wykonanie echokardiografii przezprzełykowej (specjalną sondą założoną przez przełyk do żołądka). Następnym badaniem jest tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny. Do tego dochodzą również badania fizykalne, tj. EKG, badania krwi. U wielu chorych należy wykonać koronarografię. Każdą wadę serca przy hospitalizacji rozpatruje się indywidualnie, zastosowane metody leczenia chorego zależą od różnych zmiennych.

Leczenie zależy od tego, jaka to jest wada serca, na ile jest ona zaawansowana. Nie każdą wadę należy od razu leczyć przy pomocy inwazyjnej czy chirurgicznie. Te wady mają swoje etapy rozwoju i, jeśli jest to wada w małym stopniu zaawansowana, to należy ją pozostawić tak, jak jest, i leczyć chorego farmakologicznie – mówi Prof. Gil, Dyrektor Warsztatów WCCI Warsaw.

Są różne graniczne parametry, które pokazują na podstawie wywiadu z chorym, echokardiografii i EKG kiedy daną wadę serca powinno się skierować do leczenia operacyjnego lub przezskórnego. Zależy to też od tego, kto jest chory, w jakim jest wieku i jakie ma obciążenia spowodowane różnymi współistniejącymi chorobami. To wszystko bierze się pod uwagę wybierając optymalny czas i sposób leczenia.

Dla pacjentów, którzy nie zostali zakwalifikowani do inwazyjnych zabiegów z klasycznej kardiochirurgii, związanych z przecinaniem mostka i otwieraniem klatki piersiowej, możliwe są różne drogi. Jeżeli chory jest na tyle ryzykowny, że można go leczyć wyłącznie zachowawczo, wtedy leczony jest tylko farmakologicznie lub też można wykonać mu zabiegi wymiany zastawki czy korekcji zastawki małoinwazyjnymi metodami przezskórnymi.

Tutaj najlepszym przykładem jest zabieg TAVI, czyli niechirurgiczna wymiana zastawki aortalnej, czy też wszczepienie zapinki na płatki zastawki mitralnej, żeby zmniejszyć jej niedomykalność lub też ją wyeliminować. No i jeszcze u części chorych wchodzi w grę przeszczep serca jako najbardziej radykalne rozwiązanie – tłumaczy prof. Gil.

Jest zatem kilka możliwości postępowania, które na siebie zachodzą i stąd decyzja o ostatecznym wyborze zastosowanej metody zależy od wspólnego stanowiska osób w tzw. Heart Team. Jest podejmowana przez kardiologa interwencyjnego i kardiochirurga, nierzadko razem z innymi jeszcze specjalistami: anestezjologiem, neurologiem. Umożliwia to podjęcie najbardziej optymalnej i bezpiecznej dla pacjenta decyzji.

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne rozpoczęło w 2015 r. kampanię społeczną "Stawka to życie. Zastawka to życie" dotyczącą przezcewnikowej implantacji zastawki aortalnej (TAVI) osobom cierpiącym na stenozę aortalną, czyli zwężenie zastawki aortalnej. Druga edycja kampanii rozpocznie się w tym roku.

Kampania ma zwrócić uwagę zarówno osób w starszym wieku, jak i ich rodzin, lekarzy, decydentów – czyli Ministerstwa Zdrowia i NFZ – na problem, że te metody (niewymagające inwazyjnej operacji na otwartym sercu, a więc bezpieczniejsze) są w Polsce aktualnie zbyt rzadko wykorzystywane – zapowiada prof. Witkowski – Dążymy do tego, aby co roku zwiększać ilość refundowanych zabiegów TAVI, tj. przezcewnikowej implantacji zastawki aortalnej, by dojść do jakiejś optymalnej ich liczby. W Unii Europejskiej jest to około 50-60 zabiegów na 1 mln mieszkańców. U nas, póki co, jest to kilkanaście zabiegów na 1 mln mieszkańców. Szczegóły naszych działań znajdą Państwo na stronie www.stawkatozycie.pl – dodaje prof. Witkowski.

To samo dotyczy nie tylko zastawki aortalnej, ale również zagadnienia zastawki mitralnej. Już w tej chwili są urządzenia do korekcji niedomykalności mitralnej, zaczynają również pojawiać się zastawki do implementacji przezskórnej niedomykalności zastawki mitralnej. A chorych, którzy nie kwalifikują się do leczenia chirurgicznego jest w naszym starzejącym się społeczeństwie obecnie wielu.

I to jest kolejna dziedzina kardiologii, na którą w najbliższych latach, ze względu na potrzeby naszego społeczeństwa, należałoby zwrócić szczególną uwagę – stwierdza prof. Gil.

Między 6 a 8 kwietnia 2016 r. odbyły się w Warszawie warsztaty kardiologii interwencyjnej (WCCI, Warsaw Course on Cardiovascular Interventions) – jeden z dwóch największych kongresów kardiologii interwencyjnej w Polsce. Każdego roku na warsztatach spotykają się nie tylko kardiolodzy, kardiolodzy interwencyjni, ale również kardiochirurdzy, radiolodzy, chirurdzy naczyniowi.

W tym roku dużo będziemy mówić o wadach zastawkowych, chorobach strukturalnych serca i oczywiście o chorobie wieńcowej, niezwykle ważnym temacie, w którym stale wprowadzane są innowacje – wyliczał przed warsztatami prof. Gil.

Na warsztaty zapraszani są specjaliści z całego świata, którzy dzielą się swoimi najnowszymi osiągnięciami i doświadczeniami. Dyskutują o nowych technikach i urządzeniach, o swoich sukcesach, ale też o porażkach. Mówią o tym, co już jest, ale także o tym, co będzie, co jest w fazie badań i wyznacza kierunki na przyszłość. W tym roku na warsztatach w dniu 6-tym kwietnia odbyła się sesja specjalna z Ministerstwem Zdrowia dotycząca perspektyw rozwoju przezcewnikowego leczenia wad serca w Polsce.