To męskie ciało stało się obiektem zainteresowania i krytyki. Jest faktem, że obecnie mężczyźni są podobnie jak kobiety ofiarami „mitu piękna”. Obowiązujące wizerunki szczupłych, opalonych i zadbanych mężczyzn są wykorzystywane w popularnych czasopismach i reklamach telewizyjnych. Z tego powodu setki tysięcy mężczyzn nieustannie biega do solarium, na siłownię, na masaż, używa coraz to nowszych kremów i maseczek, przechodzi na coraz nowszą dietę cud, poddaje się skalpelowi chirurga plastycznego, stroi się…

Wygląd stał się jednym z istotnych czynników w walce o sukces zawodowy. Mężczyźni masowo poddają się zabiegom operacji nosa i odsysaniu tłuszczu oraz wstrzykiwaniu silikonu do klatki piersiowej i ramion. Kobiety coraz częściej i śmielej oceniają męskie ciało w kategoriach jego cielesnej atrakcyjności. Stało się ono przedmiotem fascynacji i pożądania. Obecnie mamy konkursy męskiej piękności, męskie streap-teasy oraz erotyczne występy umięśnionych tancerzy.

Mężczyzna XXI wieku wie, że nie tylko musi być profesjonalistą, ale także wyglądać profesjonalnie. W sytuacji wzrastającej konkurencji zawodowej ze strony kobiet i groźby bezrobocia, wśród mężczyzn powstało przekonanie, iż zawodowe kwalifikacje i kompetencje nie wystarczą do sukcesu społecznego – konieczna jest otoczka, czyli wspaniały wygląd i maniery.

Tak więc moda i kosmetyki sprawiają, że mężczyźni stają się „naprawdę MĘSCY”. W dzisiejszych czasach „nikt nie uwierzy mężczyźnie, że jest prawdziwy, gdy pachnie tylko wodą i mydłem.” Kategoria męskości nie ma charakteru esencjonalnego, raz na zawsze ustalonego. Kulturowe reprezentacje stanowią wyraz obowiązującej aktualnie wiedzy i prawdy odnośnie tego, co oznacza być mężczyzną. W każdym czasie i miejscu trzeba spełnić ustalone kryteria męskości. Obecnie należy realizować się zawodowo tak, by mieć czas na życie prywatne i nie zapominać o bywaniu tu i tam. Dbać o siebie po względem fizycznym i psychicznym. Być dobrym ojcem, pracownikiem, szefem, wspaniałym synem i przyjacielem, cudownym mężem i kochankiem. Mieć wszechstronną wiedzę i obycie w świecie. Nie oczekiwać pochwał i gloryfikacji – znać swoją męskość, hołubić skromności. Z czasownikami typu: pranie, prasowanie, sprzątanie i gotowanie być „na ty”. Czy to paradoks? Nie to mężczyzna XXI wieku.