W codziennym życiu często czujemy się zmęczeni, przepracowani i trudno jest o dłuższy relaks, a alkohol wpływa „euforyzująco” na nasze samopoczucie. Po alkoholu odnosimy wrażenie, że stres, zmęczenie, lęk, drażliwość mijają. Czujemy się rozluźnieni, odważni, łatwiej wchodzimy w interakcje 
z innymi ludźmi. Alkohol jest takim psychicznym buforem, który działa na nas już w momencie picia. Nie dziwi więc, że spora część z nas chętnie sięga po ten szybki sposób na poprawę samopoczucia. Alkoholik odczuwa jeszcze większą euforię po spożyciu alkoholu. Dla niego zachowanie abstynencji to ogromne wyrzeczenie, trudne do zrozumienia dla racjonalnie myślącej, zdrowej osoby. Alkoholizm objawia się utratą kontroli nad ilością spożywanego alkoholu i zawsze wiąże się z silną potrzebą, wręcz przymusem picia.

Dlaczego problem alkoholowy może dotknąć każdego?

Każdy z nas posiada inne predyspozycje biologiczne i społeczne, decydujące o narażeniu na tą chorobę. Przyjmuje się, że co czwarta osoba spożywająca alkohol uzależni się od niego. Istnieje kilka symptomów na które warto zwracać uwagę. Ich występowanie powinno stanowić dla nas ostrzeżenie. Zastanów się:

  • Czy nie traktujesz alkoholu jak leku na stres, niepokój, poprawę nastroju, problemy ze snem?
  • Czy pijesz alkohol pomimo ewidentnych przeciwwskazań np. zdrowotnych lub zobowiązań rodzinnych i zawodowych?
  • Czy zauważasz konieczność spożywania coraz większych ilości alkoholu w celu uzyskania podobnych efektów?
  • Czy zdarza Ci się pić w samotności?
  • Czy zdarza Ci się prowadzić samochód po spożyciu alkoholu, iść do pracy będąc pijanym lub „na kacu”?
  • Czy rozmowy o Twoim piciu są dla Ciebie drażliwe, czy denerwujesz się w sytuacjach, gdy masz utrudniony dostęp do alkoholu?
  • Czy kiedykolwiek przyszło Ci na myśl, że pijesz „za dużo”?

Jeżeli odpowiadasz twierdząco na któreś z powyższych pytań, oznacza to, że jesteś poważnie zagrożony alkoholizmem i już teraz nadużywasz alkoholu lub pijesz szkodliwie.

Kim jest HFA?

HFA (ang. high-functioning alcoholic) to tzw. wysoko-funkcjonujący alkoholik. Kojarzenie uzależnienia tylko z osobą o niskim statusie społecznym to nadużycie i utarty stereotyp. Badania pokazują, że ludzie pełniący odpowiedzialne role, managerowie, biznesmeni, prawnicy, lekarze, księża, ludzie aktywni zawodowo i towarzysko są bardziej narażeni na ryzyko uzależnienia. Jednocześnie ich wykształcenie, pozycja, środki finansowe pozwalają ukrywać nałóg i jego szkodliwe skutki przez długie lata, a osiągnięcia biznesowe lub naukowe tuszują „alkoholowe wpadki”. Zwykle HFA nie jest świadomy swojej choroby. Nawet jego najbliżsi często nie zdają sobie sprawy ze skali problemu. Taki alkoholizm jest przeważnie „zamiatany pod dywan”, ale zawsze postępuje prowadząc do tragedii. 
Z czasem szkody zdrowotne, emocjonalne, społeczne, rodzinne, prawne stają się nieodwracalne. Niestety HFA na leczenie trafia dopiero wtedy, gdy konsekwencje picia doprowadzą już do poważnych 
problemów.

Dlaczego tak mało alkoholików zgłasza się na leczenie?

Alkoholizm to choroba, która 
w umyśle człowieka wytwarza przez lata tzw. „system iluzji 
i zaprzeczeń”. Taka osoba wypiera
i minimalizuje wpływ uzależnienia na swoje życie. Na wizytę do lekarza psychiatry, bądź specjalisty terapii uzależnień trafia dopiero pod presją rodziny, szefa lub sądu. Alkoholizm to choroba mózgu wymagająca leczenia. Warto wykorzystać choćby chwilową, czy też sytuacyjną motywację na podjęcie decyzji o terapii.

Co medycyna ma do zaoferowania osobom uzależnionym?

Współczesna medycyna zaczyna pojmować uzależnienia jak choroby biologiczne. Za najskuteczniejsze metody leczenia uważa się obecnie połączenie leków i oddziaływań psychospołecznych, głównie psychoterapii i psychoedukacji. Istnieją środki farmakologiczne o udowodnionej skuteczność w leczeniu alkoholizmu lub ograniczaniu szkód przez niego wywołanych.

Dostrzegając u siebie lub u kogoś z bliskich zagrożenie uzależnieniem od alkoholu lub jego objawy, należy zwrócić się o pomoc do psychiatry. Nie warto czekać aż zmuszą nas do tego narastające problemy.