Czy to prawda, że nawet zdrowy człowiek ma w organizmie żywe bakterie i w dodatku są one mu niezbędne?

To prawda. Żyje w nas około 1000 gatunków bardzo wyspecjalizowanych bakterii, ważących łącznie nawet do 2 kilogramów. Choć nazwać je trzeba raczej mikrobiomem niż bakteriami, ponieważ ma on różne funkcje. Od jego składu zależy nasze zdrowie, a nie tylko praca układu pokarmowego, choć tam głównie bytuje. Badania mikrobiomu wskazują, że jego skład może decydować o predyspozycji do różnych schorzeń, nie tylko układu pokarmowego. Od tego może zależeć m.in. nasza waga czy nawet prawdopodobnie nasz nastrój oraz stan psychiczny. Znaną już i akceptowaną w wybranych wskazaniach procedurą medyczną jest tzw. przeszczep stolca, czyli przeniesienie mikrobiomu osoby zdrowej osobie chorej.

Skoro mikrobiom jest taki ważny, to co decyduje o jego składzie?

Skład naszego mikrobiomu zależy od uwarunkowań genetycznych, ale wpływ ma także środowisko w jakim żyje człowiek, jego dieta, zachowanie, leki jakie zażywa, choroby współistniejące. Skład mikrobiomu stale się zmienia. Zmienia się, gdy jemy kiszoną kapustę, kiszone ogórki, pijemy naturalny jogurt i kefir. Poprawia go także zażywanie probiotyków – czyli „dobrych” bakterii – tylko w większej ilości i w formie umożliwiającej przejście przez żołądek aż do jelit. W stanach patologicznego rozrostu mikrobiomu normalizację ilości bakterii można uzyskać stosując kurację antybiotykiem innym niż wszystkie – bo działającym tylko w jelitach – czyli niewchłanialnym 
z przewodu pokarmowego.

Co sprzyja rozrostowi flory bakteryjnej? Komu grozi i czy to częsty problem?

Wprawdzie mikrobiom jest niezbędny człowiekowi dla zdrowia, lecz nadmierny wzrost ilości tego „niezbędnego” zwany rozrostem flory bakteryjnej jelita cienkiego (SIBO) niestety nie jest dobry dla człowieka i może stać się w efekcie groźny. I tak się dzieje średnio u co czwartej osoby z populacji. Podatni są chorzy z zespołem jelita nadwrażliwego (Irritable Bowel Syndrome w skrócie IBS). Na SIBO cierpią jeszcze częściej (nawet połowa pacjentów) pacjenci z cukrzycą, a jeszcze częściej (70 proc.) pacjenci przyjmujący przewlekle inhibitory pompy protonowej – potocznie zwane lekami „na zgagę, refluks lub wrzody żołądka”. Rozrostowi flory sprzyjają także nieswoiste zapalenia jelit (Inflammatory Bowel Diseases – IBD) czy choroba uchyłkowa (co drugi starszy pacjent po 60. roku życia).

Jakie są tego objawy? Na co chory z SIBO może się skarżyć? 

Objawy są bardzo nieprzyjemne, sprawiają choremu dyskomfort i utrudniają, a czasami wręcz uniemożliwiają normalne życie. Bo jak żyć normalnie, kiedy stale mogą zacząć się: biegunka, wzdęcia, gazy, silne bóle brzucha?

Czy przerost flory bakteryjnej może być niebezpieczny?

Jeśli nie będziemy interweniować, to rzeczywiście może być bardzo groźny. Zwłaszcza u osób w podeszłym wieku z przewlekłym SIBO niebezpieczne są niedobory witamin A, D, E i następstwa z nich wynikające. Niedobór witaminy B12 – anemia megaloblastyczna, zaburzenia wchłaniania – niedobór białka w organizmie, zaburzenia trawienia dwucukrów i tłuszczy – biegunka tłuszczowa i inne objawy wynikające z niedoborów ważnych składników. Może pojawić się anemia, a także objawy neurologiczne.

Czy możemy sobie sami pomóc, czy też powinniśmy zgłosić się do lekarza?

Jeśli objawy są dokuczliwe, przeszkadzają choremu i trwają – nie mijając po 2 czy 3 dniach – koniecznie trzeba iść do lekarza. Nie wolno dopuścić do tego, aby organizm został pozbawiony ważnych składników pokarmowych i pojawiły się tego następstwa. Badania, jakie może zlecić lekarz: m.in. kolonoskopia, USG, gastroskopia pozwolą postawić diagnozę i zależnie od niej, zaordynować leczenie. Po wykluczeniu poważnych chorób wymagających specjalistycznego leczenia można zająć się walką z nieprawidłową pracą jelit. Pomocne mogą być probiotyki, jednak to lekarz – znając je dobrze – może doradzić, które z nich powinniśmy przyjąć. To lekarz zaproponuje te, które są najlepiej zbadane i najskuteczniejsze. Trzeba także pamiętać, że odbudowa prawidłowego składu flory bakteryjnej może potrwać kilka miesięcy. Aby szybko pozbyć się objawów i znormalizować mikrobiom – lekarz może zalecić kurację niewchłanialnym z przewodu pokarmowego antybiotykiem.

W jaki sposób możemy walczyć z SIBO? Czy mamy skuteczną broń do walki z rozrostem flory bakteryjnej?

Jak już wspomniałam wcześniej, dosyć łatwo zwalczać ten rozrost. Mamy w swoim orężu antybiotyk z czynną substancją rifaksyminą, która przechodzi niewchłonięta przez cały przewód pokarmowy i na bakterie działa dopiero w jelitach, czyli tam, gdzie rozrastają się bakterie. Ma szerokie spektrum: działa na większość bakterii i dzięki temu skutecznie walczy z rozrostem mikrobiomu – SIBO. W przypadku stosowania tego preparatu u osób starszych szczególnie istotny jest brak interakcji z innymi lekami. Można go stosować zarówno przez 7-10 dni, kuracje można powtarzać cyklicznie, ponieważ w przeciwieństwie do innych antybiotyków nie generuje oporności.

 

Rozmawiała: Iwonna Widzyńska-Gołacka