lu ludzi w Polsce może dotyczyć problem zbyt wysokiej masy ciała?

W Polsce około 27 proc. dorosłej populacji choruje na otyłość. Może to być jednak niedoszacowana liczba, ponieważ do diagnozowania otyłości ciągle używamy wskaźnika masy ciała jakim jest BMI. Nowe wytyczne, które mam nadzieję niedługo zaczną obowiązywać nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w Europie, mówią o tym, że do diagnozowania otyłości powinniśmy używać innych wskaźników. Jest to przede wszystkim odsetek tkanki tłuszczowej w organizmie pacjenta. Pozwala on nie tylko na postawienie prawidłowego rozpoznania, ale także na określenie stopnia zaawansowania choroby.

Choroba otyłości nie dotyczy tylko osób dorosłych, coraz częściej dotyka ona także dzieci i to w coraz młodszym wieku. Niestety nie dysponujemy aktualnymi badaniami populacyjnymi, na podstawie których moglibyśmy określić dokładną liczbę chorych dzieci w Polsce. Szacujemy, że może to być około 18 procent starszych nastolatków w wieku 14-18 lat.

Czy wszyscy pacjenci, którzy zmagają się z problemem wysokiej masy ciała chorują na otyłość? Czym różni się nadwaga od otyłości? Czy oba te schorzenia należy leczyć?

Światowa Organizacja Zdrowia określa nadwagę jako przedotyłość. Aby stwierdzić, czy u danego pacjenta należy zacząć leczenie nadwagi, musimy określić wspomniany wcześniej procent tkanki tłuszczowej. W wielu przypadkach okazać się może, że pacjent zdiagnozowany jako osoba zdrowa za pomocą wskaźnika BMI ma zbyt wysoki procent tkanki tłuszczowej w organizmie i powinno rozważyć się u niego rozpoczęcie terapii. Dotyczy to szczególnie osób z tendencją do gromadzenia się tkanki tłuszczowej w obrębie brzucha.

Nadwagę możemy porównać do stanów przedcukrzycowych. Przez wiele lat lekarze na całym świecie zastanawiali się czy stany przedcukrzycowe powinny być leczone. Dziś już wiemy, że aby nie dopuścić u pacjenta do rozwoju cukrzycy, powinniśmy rozpocząć terapię jak najszybciej, kiedy tylko pojawią zaburzenia metabolizmu węglowodanów. Moim zdaniem identycznie jest w przypadku otyłości. Jeśli będziemy zaczynać interwencję w momencie, gdy stwierdzamy u pacjenta nadwagę, mamy szansę nie dopuścić do rozwoju otyłości.

Na jakiej podstawie diagnozujemy otyłość, jakie badania należy wykonać?

Powszechnie stosuje się wskaźnik masy ciała jakim jest BMI. BMI to stosunek masy ciała do wzrostu pacjenta wyrażonego w metrach podniesionego do kwadratu. BMI to parametr, który został opracowany ponad 100 lat temu, jest tani i możliwy do zrealizowania w każdych warunkach. Aktualne wytyczne mówią jednak, że nie jest to jedyny parametr, na którym powinniśmy opierać diagnostykę pacjentów. Lekarze powinni wykonywać także pomiar obwodu talii. Rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w ciele ma ogromne znaczenie. U niektórych chorych nawet przy prawidłowych wartościach BMI nieprawidłowy obwód talii wskazuje na istnienie ryzyka rozwoju powikłań otyłości. Kolejnym krokiem w diagnostyce otyłości jest pomiar odsetka tkanki tłuszczowej w organizmie. Metoda bioimpedancji elektrycznej, czyli analiza składu ciała na podstawie różnic oporów elektrycznych tkanek, jest metodą dostępną – aby przeprowadzić badanie wystarczy dysponować odpowiednią wagą. Niestety w Polsce brakuje w gabinetach lekarzy internistów takiego sprzętu – prędzej możemy spotkać się nim w klubach sportowych, a nawet w supermarketach. Oczywiście wagi w klubach fitness i sklepach nie są sprzętem medycznym i wartości przez nie podawane nie są dokładne – nie mogą stanowić podstawy do postawienia diagnozy. Mogą one jednak być sygnałem dla pacjenta, że ilość tkanki tłuszczowej w jego organizmie jest nieodpowiednia i powinien zastanowić się nad wizytą u lekarza i rozpoczęciem leczenia otyłości.

Podstawą rozpoznania otyłości powinno być ustalenie przyczyny powstania i stopnia zaawansowania choroby u pacjenta. Jest to punkt odniesienia do dalszego postępowania. Na tej podstawie możemy stwierdzić jakie leczenie dla chorego będzie najbardziej skuteczne, czy będzie on wymagał tylko zmiany nawyków żywieniowych i doboru odpowiedniej aktywności fizycznej czy może potrzebuje wsparcia psychoterapeuty, leczenia farmakologicznego lub operacyjnego. Dodatkowo powinniśmy ustalić czy u chorego występują powikłania otyłości i określić stopień ich zaawansowania.

Jakie są przyczyny powstawania otyłości, czy otyłość jest chorobą dziedziczną? W jaki sposób możemy zapobiegać otyłości?

Gdybyśmy w prosty sposób dziedziczyli otyłość to na świecie nie byłoby już ludzi o prawidłowej masie ciała. Na świecie opisano nieliczne przypadki monogenowych dziedziczeń otyłości. Ludzie dziedziczą rodzinnie raczej nawyki żywieniowe i nawyki dotyczące spędzania wolnego czasu niż geny odpowiadające za zbyt wysoką masę ciała. Dlatego dzieci rodziców, którzy chorują na otyłość również mają problem z dodatkowymi kilogramami.

Każdy z nas ma smaki dzieciństwa. Jedni spędzają czas z rodzicami na spacerach i na rowerze, inni z popcornem przed telewizorem. Niestety większość z nas przejmuje złe przyzwyczajenia i nawyki, które nabyło w dzieciństwie i przejawia je także w dorosłym życiu.

Obecnie istnieje wiele czynników, które sprzyjają rozwojowi otyłości. Dziś mamy praktycznie nieograniczony dostęp do żywności, która często jest bardzo kaloryczna i wysoce przetworzona. Najtańsza jest żywność, która jest najwyżej energetyczna, czyli taka, która w jednym gramie zawiera dużo energii, a co za tym idzie nawet niewielkie jej ilości mogą powodować dodatni bilans energetyczny i przyrost masy ciała. Często jedząc kilka kęsów wysokoenergetycznych produktów przyswajamy kaloryczność dwudaniowego obiadu. Dodatkowo nie zwracamy uwagi na to, że także w napojach dostarczamy sobie bardzo dużą ilość energii.

Często dokonujemy złych wyborów żywieniowych. Wielu edukatorów żywienia mówi, że kuchnia śródziemnomorska jest obecnie najzdrowsza i osoby, które zmagają się z chorobą otyłości powinny czerpać z jej dań. Czy to oznacza jednak, że powinniśmy jeść pizze? Nie! A niestety wiele osób chorujących na otyłość tak robi i tłumaczy sobie, że postępuje zgodnie z zasadami zdrowego odżywiania.

Z roku na rok rośnie spożycie tłuszczu oraz cukru. Polacy ruszają się coraz mniej. Każdy z nas korzysta z ułatwień – samochodu, widny, ruchomych schodów. Coraz rzadziej praca fizyczna wymaga od nas wydatku energetycznego, który był potrzebny do jej wykonania jeszcze kilka lat temu, ponieważ część zadań wykonują za nas maszyny. To wszystko sprawia, że zapotrzebowanie energetyczne każdego z nas jest niższe niż było to jeszcze jakiś czas temu – wielu z nas jednak o tym zapomina i zamiast zmniejszać kalorycznośc posiłków je coraz więcej.

Kolejny aspekt, który sprzyja otyłości to stres. W dzisiejszych czasach mamy wiele ułatwień, żyje nam się bardziej komfortowo i wygodnie, ale każdego dnia stawiamy sobie coraz więcej wymagań. Chcemy mieć więcej pieniędzy, robić karierę, odnosić sukcesy, wyglądać lepiej – to wszystko sprawia, że żyjemy w ciągłym napięciu, które wymaga pewnej kompensacji – często jedzenia staje się tą kompetencją.

Coraz częściej u osób chorujących na otyłość diagnozujemy także różne zaburzenia odżywiania – zespół kompulsywnego jedzenia, objadania się, zespół nocnego jedzenia. Wszystkie te zaburzenia powinny być właściwie rozpoznawane i poddawane terapii – bez tego nie mamy szans na prawidłowe i kompletne leczenie otyłości. Istnieje wiele metod, które pozwalają zdiagnozować u chorych zaburzenia odżywiania, aby jednak do tego doszło pacjent musi spotkać się z psychologiem, który przeprowadzi z nim specjalistyczną rozmowę. Już na podstawie siedmiu pytań ze standaryzowanego kwestionariusza możemy stwierdzić czy u pacjenta istnieje problem zaburzeń odżywiania.

Jak powinna wyglądać ścieżka leczenia pacjenta?

To wszystko zależy od przyczyny otyłości. Jeśli u chorego mamy do czynienia tylko z nieprawidłowymi nawykami żywieniowymi to choremu powinna wystarczyć pomoc lekarza internisty i dietetyk. Jeśli jednak u chorego występują zaburzenia odżywiania niezbędne jest specjalistyczne i interdyscyplinarne podejście do przypadku. W Polsce obecnie 5 może 6 osób ma specjalizacje europejską z obesitologii. Polskie Towarzystwo Badań nad Otyłością prowadzi certyfikacyjny program szkoleń wstępnych dla lekarzy, którzy są zainteresowani leczeniem otyłości. Jest to temat, o którym od wielu lat staramy się rozmawiać z decydentami, ale niestety do dnia dzisiejszego nie udaje nam się uzyskać żadnego przełomu. W wielu krajach europejskich, nawet w Europie Środkowo-Wschodniej, pojawia się specjalizacja z obesitologii, w naszym kraju nie udało nam się do dziś jej stworzyć.

Obecnie w Polsce mamy dostęp do refundowanych zabiegów bariatrycznych, ale operacje te są uznawane za czwarty stopień leczenia, który stosujemy po wyczerpaniu wszystkich innych możliwości. Po to narzędzie sięgamy w przypadku pacjentów w II i III stadium zaawansowania choroby. Dla chorych na otyłość i dla całego systemu zdrowia byłoby korzystniej, gdybyśmy mogli wcześniej stosować inne refundowane metody leczenia – wtedy moglibyśmy uniknąć aż tak ciężkiej postaci choroby.

Niestety dziś pacjenci, aby leczyć otyłość, muszą dysponować bardzo dużymi środkami finansowymi. Wszystkie wizyty u lekarzy specjalistów zajmujących się leczeniem otyłości, dietetyków, psychoterapeutów i fizjoterapeutów odbywają w ramach praktyki prywatnej. Dodatkowo farmakoterapia nie jest refundowana – miesięczny koszt leczenia chorego środkami farmakologicznymi wynosi obecnie kilkaset złotych – nie każdy pacjent może pozwolić sobie na taki wydatek.

W naszym kraju mamy dostęp do refundowanych metod leczenia powikłań otyłości, nadciśnienia, chorób układu krążenia, niewydolności nerek i wielu innych, ale nie mamy finansowania na leczenie ich przyczyny jaką jest otyłość. Przyszedł już czas na to, aby zastanowiać się nad stworzeniem nawet kilku centrów, które zajmowałyby się kompleksowym leczeniem pacjentów, w których moglibyśmy szkolić lekarzy specjalistów i leczyć trudne przypadki chorych.

Co bierzemy pod uwagę ustalając metody leczenia chorego?

Wybierając odpowiednią metodę leczenia dla chorego zawsze powinniśmy brać pod uwagę stopień nasilenia choroby, przyczynę jej powstania oraz możliwości pacjenta i akceptację wybranych metod przez chorego.

Co jest głównym celem leczenia otyłości?

Na pewno nie chodzi nam o to, żeby pacjent w szybkim czasie “zrzucił zbędne kilogramy”. Wszystkie przedświąteczne akcje odchudzania prowadzone w mediach, pięciodniowe diety sałatkowe i inne diety cud skutkują tylko nasileniem stopnia choroby. Szybka redukcja masy ciała powoduje szybki powrót większej ilości kilogramów. Nie istnieje cudowna dieta, nie istnieje cudowna tabletka, nie istnieje cudowna operacja – pacjent, który chce leczyć otyłość musi trwale zmienić swoje nawyki żywieniowe. Celem leczenia otyłości jest stopniowa redukcja masy ciała chorego – dobrana indywidualnie do jego potrzeb i możliwości oraz poprawa parametrów metabolicznych, stanu zdrowia i jakości życia, a także zatrzymanie rozwoju powikłań. Musimy pamiętać, że istnieje ogromna różnica pomiędzy odchudzaniem – szkodzeniem choremu, a leczeniem otyłości – poprawą stanu zdrowia pacjenta.

Jak otyłość wpływa na stan psychiczny pacjenta?

U większości chorych na otyłość obserwujemy obniżenie samooceny, co negatywnie wpływa na zachowania pacjenta. Jeśli ktoś nie lub siebie to wykazuje zachowania, które nie są dla niego korzystne – np. objada się. Niestety z otyłością bardzo często współistnieje także depresja. Specjaliści mają problem ze stwierdzeniem czy pacjent najpierw zachorował na otyłość czy na depresję. U pacjentów chorych na otyłość najczęściej mamy do czynienia z depresją atypową, która objawia się dolegliwościami somatycznymi, obniżonym nastrojem, działaniami autodestrukcyjnymi. chory może wpędzać się w poczucie winy, mieć poczucie żalu dla otoczenia. U pacjentów chorych na otyłość spotykamy także stany lękowe. Doświadczają oni także wielu zachowań dyskryminujących ze strony rówieśników, współpracowników czy rodziny co również może negatywnie wpływać na ich stan zdrowia psychicznego.