W tym na samą nietolerancję laktozy w Polsce cierpi ok. 37 proc. dorosłych i 19 proc. dzieci w wieku 7-15 lat. Jej rozpoznanie jest o tyle trudne, że bywa często mylona z alergią pokarmową. Ważnym wyróżnikiem alergii jest zaangażowanie systemu immunologicznego – organizm wytwarza przeciwciała dla pokarmów, które ją wywołują. Reakcja taka ma ostry przebieg i jest natychmiastowa, a objawy mogą pojawić się już 
w przeciągu kilku minut. Nietolerancja pokarmowa daje zróżnicowane objawy, które ujawniają się wolniej, a ich przebieg jest łagodniejszy.

Kłopotliwy dwucukier

Laktoza jest dwucukrem występującym w mleku ssaków – w mleku
 krowim jej zawartość to ok. 4,5 proc., 
w ludzkim ok. 7 proc. Chociaż mleko i jego produkty od zawsze stanowiły jeden z podstawowych składników naszej diety, w przypadku niektórych osób ich spożycie prowadzi do zaburzeń ze strony układu pokarmowego. Ich przyczyną jest nietolerancja laktozy, która wynika z braku określonego enzymu – laktazy – znajdującego się w nabłonku jelita cienkiego. Bez enzymu spożyta laktoza nie może zostać strawiona i wchłonięta, gromadzi się więc w jelitach. Cześć zostaje wydalona ze stolcem, ale reszta ulega fermentacji, w wyniku której powstają kwasy organiczne podrażniające błonę śluzową jelita
 cienkiego. Konsekwencją tych procesów są dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Objawy, które pojawiają się pojedynczo lub 
w kombinacjach zależą w dużej mierze od wieku. U niemowląt 
wystąpi biegunka osmotyczna. Starszym dzieciom i dorosłym będą dokuczać wzdęcia, bóle brzucha, uczucie pełności, skurcze, gazy. Reakcja po spożyciu pokarmów mlecznych może pojawić się po pół godzinie, ale również może wystąpić dopiero po 12 godzinach. Biegunka i przyspieszona perystaltyka jelit prowadzi do nadmiernej utraty wody, elektrolitów, białek i tłuszczów, dochodzi do odwodnienia organizmu, a w przypadku przewlekłych biegunek może 
dojść do niedożywienia.

Dieta eliminacjna

Zebrany wywiad i badanie przedmiotowe pacjenta to początek diagnostyki. W postawieniu prawidłowej diagnozy pomogą badania diagnostyczne, umożliwiające wykrycie zmniejszonej aktywności enzymu laktazy w jelicie cienkim. W ich skład wchodzą: badanie analityczne stolca, wodorowy test oddechowy, testy tolerancji laktozy (badanie surowicy krwi lub moczu). Skuteczne leczenie nietolerancji laktozy opiera się na jej częściowym lub całkowitym wyeliminowaniu z diety. Aby uniknąć niedoborów, szczególnie w przypadku dzieci, do ich jadłospisu należy wprowadzić produkty zastępcze, u niemowląt stosuje się preparaty mleczne bezlaktozowe lub z ograniczoną ilością laktozy. Dorośli powinni pamiętać, by w ich diecie nie zabrakło fermentowanych napojów mlecznych (kefiry, jogurty, mleko zakwaszone) niezbędnych do zachowania równowagi mikroflory jelitowej i właściwej motoryki przewodu pokarmowego. Warto też zapytać w aptece o suplementy z enzymem laktazą.

Wiedzieli 
już starożytni…

Już 400 lat przed Chrystusem problem dostrzegł Hipokrates, którego dzisiaj uznaje się za ojca medycyny. Odnotował on, że „mleko nie służy tym, których brzuch jest wzdęty i pełen głośnego pomruku”. Zauważył, że część pacjentów po spożyciu mleka odczuwa dolegliwości ze strony układu pokarmowego, 
a niektórym dokuczają również problemy skórne. Hipokrates powiązał to z możliwością nietolerancji laktozy. Na wnikliwą obserwację i wnioski problem musiał poczekać aż do XX w., wtedy nowoczesne nauki medyczne poświęciły temu zagadnieniu uwagę, a naukowcy czas na badania. W 1959 r. opisano pierwszy przypadek rodzeństwa cierpiącego na nietolerancję laktozy. Kolejne badania przeprowadzano w 1960 r. (J. Haworth i J. Ford), w 1962 r, (J. Kamer 
i H. Weijers). W badaniach udokumentowano poprawę u chorych, u których wyeliminowano laktozę z diety. Przełomowe ba
dania przeprowadzono w 1963 r. 
(A. Dahlguist i S. Aurichio). Ba-dacze opisali jedną z postaci klinicznych – pierwotny niedobór laktazy typu dorosłych.

W przypadku alergii pokarmowej pierwszy również był Hipokrates. Na początku XX w. 
C. Praustnitz i H. Kutner pierwszy raz zastosowali tzw. test biernego przeniesienia – osobie 
zdrowej wstrzyknęli surowicę od osoby uczulonej – u osoby 
zdrowej wywołało to reakcję skórną. Dopiero w latach 60. czynnik ten nazwano przeciwciałem – IgE. W kolejnych latach, kiedy genetyka i immunologia odnotowały olbrzymi postęp, jeszcze wnikliwiej zbadano mechanizmy powstawania alergii pokarmowych.