Pracowity narząd

Jest odpowiedzialna za kilka kluczowych dla naszego ustroju ról. Pełni funkcję detoksykacyjną, bo jest filtrem, w którym są unieszkodliwiane wszystkie toksyny trafiające do naszego organizmu. Dzięki żółci, którą produkuje, umożliwia wchłanianie pokarmów, by w końcu mogły posłużyć do budowy niezbędnych nam białek. Organ ten kieruje naszą gospodarką węglowodanową, jest m.in. odpowiedzialny za utrzymanie prawidłowego stężenia glukozy we krwi. Jest też źródłem niektórych hormonów lub środków stymulujących ich produkcję. Właśnie w wątrobie powstaje większość czynników układu krzepnięcia, dzięki czemu jesteśmy chronieni np. przed wykrwawieniem się podczas nawet małego skaleczenia.

Jedna na całe życie

Wydaje się, że nie powinniśmy się o nią martwić, bo mamy jej jakby w nadmiarze. „Już ¼ wątroby wystarczy, żeby spełniała dobrze wszystkie swoje zadania, gdybyśmy stracili pozostałe ¾ cały czas bylibyśmy w stanie normalnie funkcjonować. Jeżeli więc żyjemy rozsądnie i z umiarem powinna nam dobrze służyć do końca życia”, wyjaśnia dr hab. Tadeusz Wojciech Łapiński z Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Wydaje się, że jednak często 
o tym rozsądku zapominamy, niepotrzebnie ją obciążając, podczas kiedy i tak jest narażona na stałe uszkodzenie ze względu na swoją funkcję oczyszczającą. Zagraża jej alkohol, bo podczas jego przetwarzania powstają np. aldehydy, które uszkadzają jej komórki. Pozostałe toksyczne czynniki mogą być równie niebezpieczne, w tym te zawarte w muchomorach sromotnikowych, pestycydach, metalach ciężkich, a nawet paracetamolu, jeśli go stale nadużywamy. Druga grupa niebezpieczeństw jest związana z biologią, tutaj największym zagrożeniem są wirusy, które powodują wirusowe zapalenia wątroby (B, C, D – ostre 
i przewlekłe; A i E – ostre). Czynniki genetyczne również nie pozostają bez znaczenia. W genach możemy mieć zapisane zarówno choroby metaboliczne, jak i autoimmunologiczne (przeciwciała, które produkuje organizm niszczą komórki wątroby).

Warto słuchać ciała

Nie ma receptorów bólowych, nie możemy więc wprost stwierdzić: boli mnie wątroba. Ale przy niektórych chorobach możemy się bólu jednak spodziewać. Przy ostrym jej uszkodzeniu powiększający się organ może uciskać unerwione drogi żółciowe, powodując dyskomfort w prawym podżebrzu. „Objawy ostrej niewydolności wątroby mogą być niespecyficzne: senność, osłabienie albo charakterystyczne zażółcenie białkówek oczu, skóry, nudności, wymioty czy wystąpienie moczu w kolorze ciemnego piwa – kiedy zaobserwujemy takie objawy powinniśmy zgłosić się do lekarza rodzinnego, który zdecyduje o ewentualnym skierowaniu do specjalisty celem dalszej diagnozy i leczenia”, tłumaczy dr Łapiński.

Po pierwsze 
szczepienia!

Są jedyną, pewną ochroną przed tak niebezpiecznymi dla wątroby wirusami. Szczególnie niebezpieczne WZW B, które jest przyczyną ostrego i przewlekłego zapalenia, prowadząc do jej niewydolności i raka. Szczepionka przeciwko WZW B, dzisiaj jedna z najbezpieczniejszych na świecie, pozwala uniknąć długotrwałego, uciążliwego dla pacjenta i kosztownego leczenia.