Jak odpowiada Pan tym kolegom, którzy mówią, że nie będą o siebie dbali, bo to niemęskie?

Myślę, że miarą dojrzałego mężczyzny jest branie odpowiedzialności za swoje życie, dlatego nie ma sensu zadawać się z ludźmi, którzy narzucają nam, jak mamy żyć, nie akceptują nas, czy komentują to, co robimy. Chodzenie na siłownie, basen, a nawet do kosmetyczki czy fryzjera to elementy dbania o swoje zdrowie i samopoczucie, dlatego nie warto z nich rezygnować, jeśli czujemy, że są one nam potrzebne.

Co poradzić tym panom, którzy widzą, że na ich głowie ubywa włosów, a te, które pozostały, są słabe i rzadkie?

Niestety, niewiele można poradzić, bo u mężczyzn wypadanie włosów związane jest ze zmianami hormonalnymi. U kobiet bardzo często zdarza się, że przyczyną takiego procesu są niedobory pierwiastków i mikroelementów, nieprawidłowa dieta, stres. Stąd zmiana warunków życia, zbilansowane posiłki mogą odwrócić ten proces. U mężczyzn niestety często pojawiają się zakola czy łysina w postaci gniazda z tyłu głowy. Z reguły wszelkie środki, które można dostać w sklepach czy aptekach to tylko kupowanie nadziei, bo tak naprawdę nie wymyślono jeszcze specyfiku, który pozwoliłby znacząco zatrzymać ten proces lub sprawić, że włosy odrosną. Kluczowe jest zaś, w jakim momencie zaczniemy dbać o wypadające włosy i o to jakich efektów oczekujemy. Jeśli włosy są rzadki i cienkie, to szansa na to, że osiągniemy „czuprynę” modela z opakowania specyfiku do wypadania włosów, jest nikła. W tym sensie wielu mężczyzn kupując te preparaty, kupuje de facto nadzieję.  Można próbować bardziej inwazyjnych zabiegów, takich jak przeszczepy, ale nikt nie daje gwarancji, że taki przeszczep się przyjmie. W przypadku delikatnych zakoli radziłbym, żeby próbować nieco zmodyfikować fryzurę, aby zasłonić braki, ale jeśli włosów jest naprawdę mało, to często najlepszym rozwiązaniem jest zgolenie głowy lub bardzo krótka fryzura i zaakceptowanie tego stanu. Mi zaakceptowanie łysienia zajęło lata, i oprócz nerwów kosztowało mnie to sporo pieniędzy. Dziś golę się na 1mm i czuję się z tym dobrze. Do tego brak włosów oznacza też oszczędność czasu. Niektórzy w ramach rekompensaty zapuszczają brody. Zawsze to jakiś pomysł.

Czy zna Pan dobre sposoby na takie męskie przypadłości, jak nieświeży oddech czy nadmierne pocenie się?

W przypadku nieświeżego oddechu, jeśli utrzymuje się on długo, a żucie gumy czy też systematyczne mycie zębów nie przynosi efektów, radziłbym udać się do lekarza. Może to być bowiem oznaką problemów z jelitami lub uzębieniem. Bardzo skutecznym domowym sposobem na tę przypadłość jest natka pietruszki. Można ją przeżuwać lub po prostu dodawać do każdej potrawy. Z nadmiernym poceniem się jest jeszcze trudniej. Ważne jednak, żeby odróżnić „normalne pocenie się” od tego nadmiernego. Wydzielanie potu to naturalna reakcja termoregulacyjna organizmu i blokowanie jej może mieć złe skutki dla zdrowia (zwłaszcza latem). Na pewno polecam naturalne antyperspiranty np. na bazie kokosa: co prawda dalej będziemy się pocić, ale przykry zapach zostanie zneutralizowany. Można też stosować różnego rodzaju blokery pod pachy (Etiaxill, Rillo, Ziaja Bloker etc.). Warto jednak pamiętać, że mogą one bardzo podrażniać skórę. Z drugiej strony, tak jak już wspomniałem, dążenie do całkowitego zablokowania pocenia nie jest rozsądnym pomysłem. Z bardziej domowych metod, godne polecenia są kąpiele ziołowe. Można do nich wykorzystać np. miętę, szałwię, rumianek lub korę dębu. Te zioła łatwo możnakupić w sklepach zielarskich. Radziłby też zastanowić się nad ubiorem. Przede wszystkim postawiłbym na naturalne tkaniny, które będą dobrze przepuszczać powietrze i zapewnią odpowiednią wentylację.

Kolejnym problemem jest nadmierne owłosienie. Co zrobić, aby skutecznie się go pozbyć?

To kolejny temat rzeka i problem, którego uniwersalnego rozwiązania po prostu nie ma. Z jednej strony dysponujemy wieloma profesjonalnymi technikami, które mają pomóc nam walczyć z nadmiernym owłosieniem (typu depilacja laserowa i fotodepilacja). Ich koszty są zaś dość duże, ponieważ zabiegi należy powtarzać co jakiś czas i nie dostajemy wcale gwarancji, że problem owłosienia będziemy mieć z głowy. Kluczowa sprawa to znalezienie dobrego salonu zajmującego się np. depilacją laserową. Większość gabinetów jest wyposażona w sprzęt niskiej jakości sprowadzany z Chin. Dobra aparatura do depilacji laserowej kosztuje tyle, co dobre BWM. Dlatego odradzam raczej chwytanie się okazji na zakupach grupowych.

Istnieją też miejsca na ciele, w których dość łatwo poradzić sobie z owłosieniem na własną rękę. Np. w nosie (strasznie nieestetyczne). Trymer do nosa można kupić nawet za kilkanaście złotych w drogeriach, a strzyżenie zajmuje kilkanaście sekund. Odradzam wyrywania włosów z nosa, może to doprowadzić do zakażenia. Również łatwo wygolić pachy, jeśli nie chce się tam mieć „zera absolutnego”. Wystarczy strzyżarka z nakładką (oczywiście trzeba wybrać najkrótszą). W ten sposób można pozbyć się włosów pod pachami w przeciągu minuty.

Najgorzej poradzić sobie z owłosieniem na plecach, pośladkach lub na nogach. W przypadku nóg mam na myśli sytuacje „totalnego gąszczu”. W tym przypadku akurat można próbować tymczasowego rozwiązania, polegającego na używaniu strzyżarki z nakładką. Pozwoli to skrócić te włosy i da optyczny efekt mniejszego owłosienia. W przypadku pleców też spokojnie można stosować trymer, ponieważ skóra w tym miejscu nie jest zbyt wrażliwa. Oczywiście nie da rady zrobić tego samemu, podobnie w przypadku pośladków (tylko tu naprawdę o wiele ciężej znaleźć kogoś do pomocy). Są to wszystko jednak tymczasowe rozwiązania. Można też próbować walczyć z tym owłosieniem za pomocą wosku, teoretycznie da on dłuższy efekt. Z drugiej strony są to dość bolesne zabiegi.

Czytaj więcej na: www.facetemjestem.pl