W 1964 roku połączono dwie znane od ponad 100 lat choroby (przewlekłe zapalenie oskrzeli i rozedma) - obie zależne od nikotyny, obie prowadzące do trwałego utrudnienia oddychania i utworzono nową jednostkę chorobową - przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Na POChP choruje w Polsce ok. 1.5 mln osób, co stanowi ok. 10 proc. populacji powyżej 40. roku życia. Rocznie przybywa ok. 50 tys. nowych chorych, z czego ok. 50 proc. to osoby poniżej 65. roku życia.

Najważniejszą przyczyną rozwoju POChP jest dym tytoniowy, który zawiera 600 cząsteczek szkodliwych dla zdrowia, ale również są to inne czynniki środowiskowe: używanie kuchni węglowych (zasiarczony węgiel, drewno), spalanie paliwa w pojazdach mechanicznych. Najbardziej szkodliwe działanie mają zawarte w powietrzu atmosferycznym dwutlenek siarki, dwutlenek azotu, ozon i pył zawieszony. Trzeba też pamiętać o działaniu szkodliwych czynników przed urodzeniem i w pierwszych latach życia. Są to przedwczesny poród, niska waga urodzeniowa, częste przeziębienia i bierne palenie. Wśród przyczyn jest też anatomiczne starzenie się układu oddechowego.

Pierwsze objawy choroby pojawiają się zwykle około 50. roku życia, kiedy zniszczonych zostało 40 proc. pęcherzyków płucnych - wówczas pojawia się duszność wysiłkowa, która zwykle jest bagatelizowana. Mamy do czynienia z tzw. błędnym kołem. Bezczynność powoduje zanik mięśni, które potrzebują więcej tlenu by wykonać dotychczasowy wysiłek - co nasila duszność. Choroba rozwija się wiele lat podstępnie, zanim, najczęściej około 65 roku życia doprowadza do niewydolności i kwasicy oddechowej. To choroba długotrwale postępująca, która prowadzi do trwałego inwalidztwa i śmierci - żeby temu zapobiec trzeba wcześnie ją rozpoznać i leczyć.

We wczesnym rozpoznaniu choroby pomaga spirometria. Spirometria pomaga też weryfikować rozpoznanie, bo nie każda duszność to POChP. Nie ma leków, które pozwoliłyby na wyleczenie z POChP, ale możemy spowolnić jej przebieg. Ważne jest też zaprzestanie palenia (poradnictwo i terapia antynikotynowa) oraz regularna aktywność fizyczna (programy rehabilitacyjne). Wczesna terapia, zgodnie z wynikami badań klinicznych wg EBM - zapobiega zaostrzeniom, które jak wiadomo prowadzą do stałej progresji choroby. Kolejne zaostrzenia zmniejszają powierzchnię oddechową, dlatego trzeba im zapobiegać jak najwcześniej - to działanie wykazują przede wszystkim leki rozszerzające drogi oddechowe z grupy LAMA oraz LABA.

W ostatnich latach zarejestrowano kilka nowych leków z obu grup. Jednak w stosunku do innych krajów UE ciągle jesteśmy opóźnieni z refundacją tych leków. Bardzo długo czekaliśmy na refundację pierwszego leku z grupy tzw. ultra LABA, tzn. leków, które można stosować raz dziennie. Pierwszy został zarejestrowany w listopadzie 2009, a refundację 30 proc. uzyskał dopiero w maju 2014. Kolejny lek z grupy ultraLABA zarejestrowany w 2014 r czeka na decyzję AOTMiT.

Nieco lepiej sytuacja przedstawia się w grupie LAMA. Pierwszy lek z tej grupy jest od kilku lat refundowany na 30 proc. w leczeniu podtrzymującym u chorych na POChP, niestety w opłacie ryczałtowej tylko dla chorych z ciężką nieodwracalną obturacją, a zgodnie z wytycznymi polskich i międzynarodowych towarzystw naukowych lek ma wskazanie już we wcześniejszych okresach choroby. Ten sam lek w nowoczesnym urządzeniu podającym jest już tylko refundowany na 30 proc. Kolejny lek z grupy LAMA po dwóch latach od rejestracji (wrzesień 2012) ma od września 2014 tylko 30 proc. refundację. Najgorzej przedstawia się sytuacja leków łączonych LABA/LAMA, które wykazują większą skuteczność, niż leki w monoterapii. Nierefundowany jest żaden preparat z tej grupy.

W ciężkiej postaci POChP z częstymi zaostrzeniami są wskazania do terapii łączonej. Chorzy wymagają stałej opieki, wielokrotnych hospitalizacji, często przewlekłej tlenoterapii domowej, czy nieinwazyjnej wspomaganej wentylacji. U wielu chorych musimy stosować leki z różnych grup, o różnym mechanizmie działania. Odpowiedź na leki u chorych na POChP, zależy z jednej strony od nasilenia objawów, zaawansowania obturacji, liczby zaostrzeń na rok, wieku chorego, chorób współistniejących oraz tolerancji leku, ale także od akceptacji terapii przez chorego i czy potrafi użyć zalecany inhalator (tylko trochę ponad 50 proc. stosuje lek prawidłowo).

Najlepiej stosować lek jak najrzadziej, czyli raz dziennie, a jeżeli jest potrzeba stosowania większej liczby leków, najlepiej stosować je w jednym inhalatorze. Mamy obecnie kilka nowych leków w nowych urządzeniach podających. Rośnie zachorowalność na POChP - chorują coraz młodsze osoby. W Polsce problemem jest nie tylko nie w pełni satysfakcjonujący dostęp chorych na POChP do innowacyjnych leków, ale przede wszystkim brak refundacji kompleksowego programu leczenia chorych. Takie ogólnopolskie programy utworzono dla chorych kardiologicznych i onkologicznych, a jak wynika z prognoz, w najbliższych latach POChP będzie trzecią przyczyną zgonu - po chorobach układu krążenia i nowotworach.

Program powinien uwzględniać:

Ø Edukację, profilaktykę.

Ø Wczesne wykrycie choroby i rozpoczęte leczenie.

Ø Opieka powinna mieć charakter kompleksowy, uwzględniający poza leczeniem objawów choroby również porady i terapie antynikotynowe oraz programy rehabilitacyjne.

Ø Leki powinny być dostosowane do stopnia ciężkości choroby. Przed ich podaniem należy się upewnić, że chory jest w stanie i potrafi wykonać inhalację.

Ø Szerszy dostęp do DLT i NIV.

Mamy nowe, skuteczne i bezpieczne leki i to jest optymistyczna wiadomość dla chorych na POChP. Pozostaje tylko apel do płatnika, żeby dał poprzez refundację podobną szansę na wydłużenie i poprawę jakości życia chorym na POChP, jaką mają chorzy kardiologiczni czy onkologiczni – zwłaszcza, że wskaźnik koszt/efektywność leczenia chorych na POChP z pewnością nie jest gorszy.