Panie doktorze, jakie czynniki wpływają na nasilenie ataków astmy?

To, co wywołuje chorobę – może ją również zaostrzać, czyli chodzi tutaj o wszelkie alergeny. Jeżeli jesteśmy uczuleni na roztocza, to unikamy roztoczy itp. albo też odczulamy się od roztoczy. Zrozumienie tej prostej zasady, że aby rozwinęła się choroba alergiczna potrzebny jest alergen, a unikanie alergenu powoduje, że choroba mniej się rozwija albo nawet wcale, jest na wagę  złota dla pacjenta. Nie każdy jednak to rozumie. Równie ważne jest przestrzeganie profilaktyki antytytoniowej, gdyż stan zapalny w układzie oddechowym dodatkowo wzmocniony dymem tytoniowym powoduje, że reakcja alergiczna organizmu jest jeszcze większa.

A spośród innych czynników o czym jeszcze należy wspomnieć?

Kolejną ważną kwestią jest przestrzeganie zasad leczenia. Najlepszym leczeniem tej choroby jest wprowadzanie leków wziewnych bezpośrednio na błonę śluzową oskrzeli. Leczenie wziewne jest bardzo bezpieczne, ale pacjent musi zrozumieć jak prawidłowo brać leki, bo jeżeli dostanie tylko lek bez instrukcji i bez poinstruowania, jak prawidłowo inhalować, to błędy w zakresie nieprawidłowego stosowania leków mogą sięgać od 20 do 80%. Ważna jest również kwestia steroidofobii. Leczymy astmę przede wszystkim wziewnymi sterydami, bo to one zmniejszają śmiertelność u chorych na astmę i żadne inne leki tego nie potrafią. Pacjent, który dostaje owe leki często twierdzi jednak, że nie będzie ich brał i zazwyczaj obniża dawkę. Powraca do lekarza, a ten widząc, że objawy nie zanikają, przepisuje mu inne leki, których pacjent przyjmowanie również bagatelizuje i tak koło się zamyka. Niezmiernie ważna jest zatem komunikacja między lekarzem a pacjentem.

Dlaczego więc pacjenci unikają leków steroidowych?

To proste – boją się działań niepożądanych, o których informacje znajdują na ulotce. Tak naprawdę jednak muszą wiedzieć, że jedynie działanie niepożądane, które może wystąpić, to chrypa lub grzybica gardła. Jeżeli pacjent nie stosuje leków lub zmniejsza ich dawkę, to tak naprawdę zaostrza chorobę, co może skutkować pobytem w szpitalu, a nawet śmiercią pacjenta. Chciałbym również wspomnieć w tym miejscu o kolejnej kwestii – terapia wziewna, szczególnie stosowana z kilku inhalatorów kilka razy dziennie, może powodować u pacjenta pewną niechęć – czują oni, że są sami, nie chcą brać leków w otoczeniu innych, wstydzą się choroby. Takim pacjentom trzeba jednak pokazać, że tak naprawdę nie są oni odosobnieni w swojej chorobie. Astma jest np. najczęściej rozpoznawaną chorobą u osób do 40 roku życia. Trzeba również pomyśleć o refundacji leków bezpiecznych, skutecznych i najrzadziej stosowanych, by pacjent brał lek np. raz na dobę oraz o edukacji, która nauczy pacjentów czujności i właściwego postępowania.

Czy można zatem osiągnąć stan kontroli astmy?

Tak. Jak już wspominałem, chorzy na astmę powinni się zastanowić i ustalić, czy są alergikami. Jeśli tak, to powinni przestrzegać polityki antyalergenowej lub odczulić się na dany alergen. Powinni zaakceptować rozpoznanie i świadomie dążyć do odpowiedniego leczenia. Jeżeli występują jakieś objawy astmy, należy to zgłosić, podobnie zresztą jak w przypadku objawów występujących już w trakcie leczenia – odpowiednie leczenie jest w stanie naprawdę te objawy wyeliminować. Trzecia rzecz to świadome i prawidłowe dobranie leków, czyli aerozoloterapia. Kolejną sprawą jest oczywiście niepalenie tytoniu i wspomniane już nabywanie wiedzy na temat choroby i korzystanie z niej, bo to jest zawsze niezwykle ważne.