Oddychanie przez nos ma też duży wpływ na nasze zdrowie. Dlatego, choć mówi się, że leczony katar trwa siedem dni, a nieleczony tydzień, należy walczyć z katarem.

Armia wirusów

Istnieje ponad 200 typów wirusów przeziębienia lub grypy (np. ponad sto szczepów rhinowirusów odpowiedzialnych za ok. 80 proc. zachorowań 
w sezonie jesiennym). Wszystkie przenoszone są drogą kropelkową. I choć ludzkość ma do czynienia z wirusami od wielu stuleci, to wciąż nie udało się znaleźć szczepionki, która chroniłaby jednocześnie przed wszystkimi ich szczepami. Jesteśmy więc skazani na przeziębienie wiele razy 
w ciągu roku. Jak je rozpoznać? Objawy przeziębienia są bardzo charakterystyczne – kichanie, kaszel, zapchane zatoki i katar. I choć w przeciwieństwie do grypy zazwyczaj nie towarzyszy mu gorączka, to i tak potrafi dać w kość. Zwłaszcza katar, uważany za wyjątkowo uciążliwą oznakę przeziębienia. Ta wydzielina śluzowa, pokrywająca nabłonek kanałów nosowych, to nic innego niż pierwsza linia obrony przed wirusami. I choć powstaje aby nam pomóc to należy jak najszybciej się go pozbyć. Jednak mimo to, wiele osób nie leczy kataru  i nie robi nic lub prawie nic, aby się go pozbyć. A to błąd.

Niedoceniany nos

Dlaczego leczenie kataru jest aż tak istotne? To proste. Katar uniemożliwia zdrowy oddech, ponieważ nos to pierwsza linia obrony układu oddechowego. Jak tłumaczy specjalista otorynolaryngolog dr n. med. Robert Szamborski to właśnie prawidłowe oddychanie przez nos jest warunkiem sprawnego funkcjonowania układu oddechowego. – Zdrowy nos stanowi ochronną barierę mechaniczną dla dolnych dróg oddechowych. Powietrze, przechodząc w sposób prawidłowy przez przewód nosowy, zostaje tu ocieplone, nawilżone i oczyszczone – wyjaśnia Robert Szamborski. W ciągu doby przez nos przepływa ok. 10 tysięcy litrów powietrza. To tu zostaje ono ogrzane do temperatury 31-34 stopni Celsjusza i uzyskuje wilgotność względną 80-85 proc.

Nos pełni kolejną bardzo ważną funkcję – oczyszczającą. – Polega ona na usuwaniu z wydychanego powietrza ciał obcych, drobnoustrojów, pyłu oraz wydzieliny fizjologicznej nosa. Około 85 proc. cząsteczek zanieczyszczeń większych niż 4,5 mikrometra jest odfiltrowywanych przez nos – dodaje dr Szamborski. 

Warto wspomnieć, że osoby, które muszą oddychać przez usta są bardziej narażone na częstsze przeziębienia, a także chrapanie, duszności i niedotlenienie. Wszystko dlatego, że oddychanie przez usta powoduje utratę wody, wysuszanie śluzówki gardła, niedrożność ujść zatokowych 
i trąbek słuchowych. Zatkany nos, oprócz trudności z oddychaniem, powoduje również zaburzenia węchu, a co za tym idzie i smaku, a także mamy problemy z wymawianiem głosek nosowych. Mówiąc wprost, utrudnia życie.

I jeszcze jeden powód dlaczego nie warto bagatelizować kataru – nie leczony może być przyczyną powikłań. Do zakażenia wirusowego może dojść jeszcze zakażenie bakteryjne. Zignorowany nieżyt nosa może też spowodować zapalenie zatok przynosowych, uszu, 
a nawet zapalenie oskrzeli 
i płuc.

Pomoc farmaceuty

Aby zapobiec rozwojowi infekcji należy reagować już przy pierwszych objawach przeziębienia. Często na samym początku choroby, nie-
potrzebna jest wizyta u lekarza. Wystarczy skonsultować się z farmaceutą i trzymać zasady – im szybciej, tym lepiej. A skuteczne leczenie kataru powinno obejmować dwa elementy – walkę z zablokowanym nosem i nadmiernie produkowaną wydzieliną. Oczywiście można wspierać się domowymi sposobami, takimi jak inhalacje sodowe z dodatkiem ziół, wdychanie chrzanu lub czosnku, albo okłady z olejku kamforowego na klatkę piersiową, ale trzeba pamiętać o jednym – choć łagodzą objawy, nie eliminują one mechanizmów odpowiedzialnych za powstawanie kataru. – Jeżeli blokada drożności nosa w stanach infekcyjnych spowodowana jest obrzękiem błony śluzowej jam nosa, a wzmożona produkcja wydzieliny – nadmierną przepuszczalnością naczyń i pobudzeniem wydzielania gruczołów błony śluzowej, to pacjenci powinni stosować leki zmniejszające obrzęk naczyń krwionośnych, uszczelniające je oraz hamujące wydzielanie komórkowe. Najwłaściwszą formą leku są preparaty stosowane miejscowo do nosa, które działając bezpośrednio na powierzchni błony śluzowej nosa, wchłaniają się szybciej niż środki doustne – radzi dr Robert Szamborski, i dodaje – najważniejszym walorem leków stosowanych do nosa powinien być ich skład, tzn. obecność i substancji zmniejszających obrzęk naczyń krwionośnych, i tych hamujących wydzielanie gruczołowe komórek – podpowiada dr Szamborski. Mówiąc najprościej, warto szukać leków, które jednocześnie odblokują nos i zminimalizują produkcję wydzieliny. W efekcie pozwolą cisnąć w kąt chusteczkę, a nos znów będzie mógł dbać o nasz zdrowy oddech.