Na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) choruje w Polsce ok. 4 mln ludzi, leczy się jedynie 1 mln. Pozostali zdiagnozowani chorzy lekceważą swój stan nie zdając sobie sprawy z tego, z jak poważną chorobą przyszło im się zmierzyć. Nieleczona prowadzi do niewydolności oddechowej i przedwczesnej śmierci.

Jak każda przewlekła choroba POChP może rozwijać się latami, nie dając objawów. Te pierwsze w postaci kaszlu czy duszności często lekceważymy, a czas odgrywa tu decydującą rolę, im szybciej bowiem zgłosimy się do lekarza, tym większa szansa na efektywne leczenie.

Alarmujące objawy

Poranny kaszel i odkrztuszanie, obniżenie fizycznej wydolności, odczuwanie niewyspania mimo ośmiogodzinnego snu, to objawy, które powinny skłonić nas do wizyty u lekarza. POChP to choroba wynikająca ze zmian w układzie oddechowym (oskrzelach i tkance płucnej), są one skutkiem stanu zapalnego wywołanego przez substancje drażniące, najczęściej (90 proc. przypadków) przez dym. Powodują one zaburzenia w przepływie powietrza podczas oddychania i są nieodwracalne – wyjaśnia prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Alergologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Świadomy pacjent = większa szansa na wyleczenie

Objawy POChP mogą pojawić się już koło 30 r.ż., determinuje to liczba wypalanych papierosów. Chorują przede wszystkim mężczyźni, bo też statystycznie częściej palą. Pojawiająca się w chorobie obturacja upośledza przepływ powietrza w drogach oddechowych wywołuje, duszności, ucisk w klatce piersiowej, dużo większe zmęczenie podczas wysiłku fizycznego. Umiejętność rozpoznania tych objawów może uratować pacjentowi życie. – Kiedy chory trafi do gabinetu lekarskiego, umiejętnie przeprowadzony wywiad lekarski i badanie w postaci spirometrii, czyli zobiektywizowanego pomiaru funkcji płuca i przepływów powietrza w płucach i oskrzelach, dadzą odpowiedź, czy rzeczywiście mamy do czynienia z POChP – wyjaśnia prof. Andrzej Fal. Im wcześniej zdiagnozuje się chorobę, tym bardziej efektywne leczenie można osiągnąć. Pierwszym krokiem zawsze powinno być rzucenie palenia, później, w zależności od stopnia zaawansowania choroby, stosuje się terapię farmakologiczną – leki rozszerzające oskrzela są podawane w formie inhalatorów. W przypadkach zaawansowanej choroby, kiedy chory jest hospitalizowany kilka razy w roku, podaje się mu m.in. sterydy.

W ciągu ostatnich lat w Stanach Zjednoczonych i Australii długoletnie programy społeczne i akcje uświadamiające pacjentów zaczęły przynosić rezultaty, badania pokazały, że umieralność mężczyzn z powody POChP spadła o 20 proc. Jak podkreśla prof. Fal najważniejsze, by pacjenci zdawali sobie sprawę z konsekwencji tej choroby i świadomie nie lekceważyli niepokojących objawów.